Zaloguj
reklama Helikon-Tex

INTEROPERACYJNOŚĆ TO PODSTAWA SOJUSZNICZYCH DZIAŁAŃ – ZAPEWNIA JĄ SWD C3IS JAŚMIN

Systemy wsparcia dowodzenia używane przez poszczególne państwa NATO muszą być w maksymalnym stopniu interoperacyjne z rozwiązaniami stosowanymi przez innych członków Sojuszu. To bezwzględny warunek do prowadzenia skutecznych operacji połączonych. Jak one mogą i powinny przebiegać można było się przekonać m.in. podczas ubiegłorocznych jesiennych ćwiczeń „Anakonda” 18, w czasie których jednostki polskie i zagraniczne były dowodzone przy użyciu systemu SWD C3IS Jaśmin.

Kiedy w połowie lat dziewięćdziesiątych NATO stanęło na progu rozszerzenia się o grupę państw byłego Układu Warszawskiego, włodarze Sojuszu mieli świadomość, że jednym z największych wyzwań z jakimi będą musieli się zmierzyć w najbliższych latach będzie stworzenie sprawnego, koalicyjnego systemu dowodzenia i łączności. I wiedzieli, że nie będzie to łatwe zadanie. Stany Zjednoczone i ich najbliższy partner – Wielka Brytania, mieli już pierwsze swoje rozwiązania w tym zakresie (i gigantów zbrojeniowych, którzy wkładali miliony aby je stworzyć i później sprzedać dalej), a Europa (głównie Niemcy, Holandia, Włochy i Hiszpania) też swoje, a także własne firmy mające apetyt na ten tort. Nie były to jednak systemy tak rozwinięte i dojrzałe, jak te którymi dysponują dziś niektóre kraje, w tym Polska. Dlatego wówczas zdecydowano, że konsensus – jakie rozwiązanie jest najlepsze, najskuteczniejsze etc., będzie się wykuwał zwłaszcza na wspólnych ćwiczeniach i warsztatach.

Pierwsze NATO-wskie ćwiczenia z ich wspomaganym komputerowo systemem dowodzenia i łączności odbyły się we wrześniu 1995 r. i miały kryptonim „Combined Endeavor” 95 (CE 95). W ramach tego przedsięwzięcia przez dziesięć dni żołnierze z: Austrii, Niemiec, Bułgarii, Czech, Węgier, Polski, Rumunii, Słowacji i Słowenii oraz Stanów Zjednoczonych łączyli się z koszar Kelly Barracks koło Stuttgartu ze stolicami swoich krajów za pomocą dostarczonych przez Amerykanów telefonów szyfrujących SY-71E. Wyzwaniem, z którym wówczas starano się sobie poradzić, było tak jak przy użyciu krajowych rozwiązań, przekazać owe połączenie dalej, do konkretnych stanowisk dowodzenia. Co ciekawe, nasz kraj poradził sobie z tym nienajgorzej. Rok później CE znacząco urosło. Nie tylko doszły trzy państwa - Litwa, Łotwa i Wielka Brytania, ale również NATO-wskie dowództwo Allied Land Forces Central Europe (LANDCENT), które wystawiło swój komponent łączności. W przedsięwzięciu tym – CE 96, odbywającym się wówczas w dwóch lokalizacjach – niemieckim Kelly Barracks oraz austriackim Bruck –  wzięło już udział  kilkuset amerykańskich, niemieckich i brytyjskich żołnierzy (reprezentujących NATO) oraz podobna ilość żołnierzy i pracowników wojska z państw należących do Partnerstwa dla Pokoju, starających się o członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim. To co było cechą wyróżniającą CE 96 od CE 95, to przeprowadzone pierwszych testów interoperacyjności, obejmujących nie tylko budowę sieci łączności, ale również danych komputerowych. Podczas ćwiczenia starano się bowiem (jeszcze z różnym skutkiem) przesyłać pomiędzy dowództwami a ćwiczącymi wojskami np. zdjęcia z rozpoznania.

Choć samo CE 96 okazało się sukcesem, bo przykładowo do kolejnych CE 97 zgłosiło się jeszcze więcej państw, a efektem jego były m.in. pierwsze projekty NATO-wskich STANAG-ów dotyczących interoperacyjności systemów łączności i dowodzenia, to ujawniła się na nich bardzo negatywna tendencja. Znów zamiast konsensusu zaczęła się rywalizacja między USA a Europą, o to które rozwiązania są lepsze, a które gorsze. Które mają być referencyjne dla całego NATO, a które nie. Ten podział narastał z roku na rok i dopiero pięć lat później, w 2002 r., na szczycie w Pradze, Sojusz znalazł korzystne kompromisowe rozwiązanie. Stworzona została agencja NATO do spraw Konsultacji, Dowodzenia i Kierowania (NC3A – NATO Consultation, Command and Control Agency/dziś NCI Agency – NATO Communications and Information Agency), która miała stworzyć STANAG-i, które będą musiały spełniać wszystkie NATO-wskie systemy dowodzenia. 

Narodziny sieciocentryczności – ważnego czynnika uzyskania przewagi operacyjnej

Czy warsztaty „Combined Endeavor” były więc stratą czasu? Zdecydowanie nie! Znaczący i twórczy wkład w nich miała też Polska i właśnie rozwiązania Jaśmina. W ocenie ekspertów CE przyczyniły się nie tylko do postępu technicznego w dziedzinie rozwiązań z zakresu dowodzenia i łączności, ale również do zrozumienia czym właściwie jest interoperacyjność na polu walki przyszłości. To na bazie wniosków i doświadczeń z wielu edycji tego przedsięwzięcia, dwóch amerykańskich oficerów polskiego pochodzenia – admirał Arthur Cebrowski i pułkownik John Garstka, stworzyło doktrynę „Network Centric Warfare”, która zakładała, iż Sojusz Północnoatlantycki zdobędzie przewagę na polu walki dzięki sieciocentrycznym, komputerowym systemom sprawnego zbierania, zautomatyzowanego przetwarzania, dystrybuowania i obrazowania informacji. Ich akronim – C4ISR: Command, Control, Communication, Computers, Intelligence, Surveillance, Reconnaissance, to w języku polskim: Dowodzenie, Kontrola, Łączność, Komputery, Wywiad, Obserwacja i Rozpoznanie.

Nowe wyzwania, nowe narzędzia

Narzędziem, które miało zastąpić CE i posłużyć NC3A/później NCI Agency do opracowania interoperacyjnych STANAG-ów do systemów C4ISR, miało być zupełnie nowe ćwiczenie - CWID – Coalition Warrior Interoperability Demonstration. Po raz pierwszy NC3A razem z Strategicznym Dowództwem NATO ds. Transformacji (Allied Command Transformation) zorganizowała je w 2004 r. w Niemczech i następnie corocznie kontynuowała jego kolejne edycje. Pięć lat później, w 2009 r., jego piąta już odsłona (zresztą kolejna też w tym przypadku z twórczym i szerokim udziałem Polski i Jaśmina) nie tylko przyjęła nazwę CWIX od eXploration, eXperimentation, eXamination i eXercise (która jest aktualna do dziś), ale również przeniesiono ją do naszego kraju, do Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO w Bydgoszczy (JFTC). I tak to trwa do chwili obecnej. 

Niezbyt udane początki

Polska od samego początku była bardzo zainteresowana opracowaniem i wdrożeniem zautomatyzowanych systemów dowodzenia i działań wojsk oraz ich kompatybilnością z tego typu rozwiązaniami w NATO. Wynikało to głównie z doskonałego rozumienia, że nie jest sztuką do Sojuszu wejść, ale w nim być i współdziałać z sojusznikami jak równy z równym. A do tego właśnie niezbędna jest interoperacyjność. Ponieważ pod koniec lat dziewięćdziesiątych prywatny przemysł obronny dopiero w naszym kraju raczkował, zadanie opracowania zautomatyzowanego systemu teleinformatycznego, który w pierwszej kolejności wspierałby procesy dowodzenia w Wojskach Lądowych (zdecydowanie największym rodzaju sił zbrojnych), powierzono przemysłowi państwowemu. Okazało się to jednak mało efektywne i skuteczne działanie. Może kiedyś temu zagadnieniu warto będzie poświęcić więcej miejsca i czasu, pomimo że to już w zasadzie historia.

Powiew optymizmu i m.in. początek Cyfrowej Brygady

Choć oczywiście wielu „ekspertów” może uznać powyższe stwierdzenie za niesprawiedliwe, to chyba najlepszym jego weryfikatorem był np. 2009 r., w którym to generał broni Tadeusz Buk, po wieloletniej służbie w strukturach NATO (w tym bojowej w Iraku i Afganistanie), został dowódcą Wojsk Lądowych i na bazie swoich bogatych doświadczeń zdobytych w sojuszniczych strukturach międzynarodowych postanowił zwiększyć wartość bojową podległych mu dowództw, związków taktycznych i innych jednostek poprzez: automatyzacje dowodzenia nimi i dodatkowo teleinformatyczne wsparcie ich działań, także w warunkach mobilnych. Chodziło mu w tym też właśnie o uzyskanie wspomnianej już i bardzo ważnej interoperacyjność sojuszniczej. W tym celu polecił szukać na rynku – czyli wszędzie, bo nie tylko polskim – najlepszych rozwiązań w tym zakresie.

https://zbiam.pl/artyku%C5%82y/jasmin-jedyny-polski-kompleksowy-zunifikowany-gotowy/

Aby wyłonić najlepszy dla wojsk lądowych system, zorganizowano tylko w 2010 r. aż cztery ćwiczenia – „Aster”, „Stokrotka”, „Borsuk” i „Dragon”. Na tym pierwszym przeprowadzono jego komisyjne wielodniowe testy, do których zaproszono aż 19 podmiotów: 12 państwowych – PIT, OBR CTM, RADWAR, Wojskowy Instytut Łączności, Cenrex, Cenzin, Radmor, Wojskowe Zakłady Łączności nr 1, Wojskowe Zakłady Łączności nr 2 oraz Wojskowe Zakłady Elektroniczne (państwowe) oraz 7 prywatnych – KenBIT, Hertz System, WB Electronics, MAW Telecom, Teldat, Unitronex i Harris Corporation. Wśród tych państwowych, były również dwie instytucje naukowo-badawcze: Wojskowa Akademia Techniczna i Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych.

Wynik ćwiczenia „Aster” był jednoznaczny – jedynym systemem który pozytywnie zakończył testy był system C3IS Jaśmin, opracowany przez specjalistów z bydgoskiego Teldatu. Aby upewnić się co do jego oceny, zaproszono go do kolejnych ćwiczeń, najpierw „Borsuka”. W trakcie tego przedsięwzięcia sprzęt teleinformatyczny wraz z oprogramowaniem C3IS Jaśmin został zamontowany w szesnastu wozach bojowych KTO Rosomak i w ośmiu pojazdach HMMWV. Został również zainstalowany na stanowiskach dowodzenia 17. Brygady Zmechanizowanej i kierownictwa ćwiczeń. Sieć łączności, z której korzystał ten system, opierała się głównie na urządzeniach dostępnych i użytkowanych przez Wojsko Polskie, czyli radiostacjach pokładowych i osobistych żołnierzy: KF – RKS-8000 i RKP-8100, UKF – 9311 F@stNet, 9211 F@stNet, szerokopasmowych HCDR Centaur, osobistych SpearNet oraz R35010 i radiolinii R-450C. Borsuk już wówczas wykazał, że Jaśmin sprawuje się tak jak na tym etapie tego oczekiwało wojsko. Ponieważ Wojskom Lądowym zależało aby poszukiwany system był w największym możliwym stopniu interoperacyjny sojuszniczo i zdolny do użycia w działaniach mobilnych, zaraz po „Borsuku” 17. Brygada Zmechanizowana zabrała komponenty Jaśmina na odbywające się w Niemczech (w bazie US Army w Grafenwöhr) ćwiczenia Combined Endeavor. W ich ramach 17. BZ połączona była łączami satelitarnymi z jednostkami NATO i wymieniała dane operacyjne (w tym bieżące zobrazowanie sytuacji operacyjnej) przy pomocy Jaśmina z innymi jednostkami NATO, rozmieszczonymi w Niemczech w dużej odległości od siebie. Dane te wraz ze zobrazowaniem operacyjnym były na bieżąco przekazywane też do naszego Dowództwa Wojsk Lądowych, które wówczas realizowało ze swoimi wojskami ćwiczenie na poligonie w Orzyszu, oddalonym od Grafenwöhr około 1000 km.

https://zbiam.pl/bms-jasmin-powod-dumy-teldatu/

Wyjątkowość Jaśmina, także w zakresie jego sprawdzeń w kraju i za granicą

Jak się następnie przekonano i praktycznie potwierdzono to w kolejnych latach, cechami wyjątkowymi Jaśmina były i są głównie jego kompleksowość i uniwersalność – czyli to na co czekało wojsko od lat i co usilnie zamierzał zaimplementować w dowodzonym przez siebie rodzaju sił zbrojnych gen. Tadeusz Buk. Nie bez przyczyny nazwa się go „systemem systemów”. Dlaczego? Ponieważ w skład jego oprogramowania wsparcia dowodzenia i co ważne działań wojsk – SWD C3IS Jaśmin wchodzą następujące systemy (których dodatkowym atutem jest to, iż w każdej chwili może je uzupełnić znany i specjalnie zaprojektowany dla nich najnowszej generacji sprzęt wojskowy):

  • HMS C3IS Jaśmin – zautomatyzowany system (oprogramowanie) zarządzania walką korpusu, dywizji, brygady, pułku itp. Jest to zasadnicze rozwiązanie SWD C3IS Jaśmin, wdrożone i z powodzeniem szeroko wykorzystywane w SZ RP. Ma ono jedne z większych w skali sojuszniczej (i jedyne w kraju) potwierdzone i udokumentowane zdolności m.in. do: efektywnego dowodzenia całymi ugrupowaniami wojskowymi (w tym bieżącego cyfrowego obrazowania sytuacji operacyjnej) niezależnie od dyslokacji geograficznej ich poszczególnych struktur (np. stanowisk dowodzenia dywizji, brygad, pułków i batalionów oraz nawet ich poszczególnych platform mobilnych); integracji innych systemów krajowych oraz sojuszniczych i tym samym tworzenia POSO (Połączonego Obrazu Sytuacji Operacyjnej); działania w rozproszonym środowisku teleinformatycznym i w warunkach mobilnych z wykorzystaniem radiowych środków łączności; obrazowania bieżącego położenia wojsk własnych i sprzymierzonych;
  • BMS C3IS Jaśmin – zautomatyzowany system (oprogramowanie) zarządzania walką batalionu, kompanii, plutonu i drużyny, który jest w pełni zunifikowany m.in. z ww. HMS C3IS Jaśmin, zawierającym już większość zasadniczych funkcjonalności BMS;
  • JFSS C3IS Jaśmin – oprogramowanie - zasadniczy komponent systemu wymiany danych dla połączonego wsparcia ogniowego, w tym TZKOP, również w pełni spójny i gotowy do współpracy z wszystkimi podsystemami z SWD C3IS Jaśmin;
  • DSS C3IS Jaśmin – zautomatyzowany system (oprogramowanie) zarządzania walką żołnierza spieszonego także w pełni zintegrowany ze wszystkimi komponentami programowymi SWD C3IS Jaśmin;
  • SZK C3IS Jaśmin – zautomatyzowany system (oprogramowanie) zarządzania kryzysowego dla jednostek administracji publicznej i MON, także gotowy do współdziałania z ww. rozwiązaniami itp.

https://zbiam.pl/system-jasmin-wielokrotnie-sprawdzona-jakosc/

Eksperci podkreślają, że Jaśmin charakteryzuje się intuicyjną i błyskawiczną metodą instalacji, efektywnymi i bezbłędnymi mechanizmami do swobodnej wymiany danych pomiędzy stanowiskami i punktami dowodzenia oraz przedstawiania ich na mapach cyfrowych. Jest dobrze znany żołnierzom (zwłaszcza jego ww. HMS C3IS Jaśmin – zasadniczy system omawianego SWD C3IS Jaśmin). Gwarantuje też m.in. skuteczną integrację innych systemów krajowych i sojuszniczych, w tym dowodzenia, rozpoznania i kierowania środkami walki, ponieważ ma zaimplementowaną największą liczbą standardów interoperacyjności (np. MIP DEM B2/3/3.1/4, NFFI, ADatP-3, ADatP-37, Link 16, Link 11B, APP-6A/B/C, NVG, OTH-GOLD, VMF, WMS i HLA). Jako jedyny polski wyrób tej klasy potwierdził on również w ćwiczeniach z wojskami, że ma zdolność np. do:

  • efektywnego dowodzenia całymi ugrupowaniami (w tym bieżącego cyfrowego obrazowania sytuacji operacyjnej) na ich wszystkich stanowiskach i punktach dowodzenia niezależnie od ich położenia. Miało to miejsce np. ostatnio w trakcie ćwiczeń „Anakonda” 16 i 18. W toku tego ostatniego przedsięwzięcia wojskowego używała go do wykonywania swoich zadań nie tylko polska armia – wszystkie jednostki SZ RP biorące w nim udział, ale również Dowództwo Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód oraz wszystkie podległe mu jednostki (w tym wszystkie wielonarodowe batalionowe grupy bojowe), a także zwierzchni im Wielonarodowy Korpus ze Szczecina w zakresie wsparcia usług polegających głównie na zapewnieniu Połączonego Obrazu Sytuacji Operacyjnej (POSO);
  • działania w warunkach mobilnych z wykorzystaniem środków radiowych, realizacji konwersji pomiędzy wieloma formatami wiadomości, poprzez ich zapis do ujednoliconego modelu baz danych JC3IEDM oraz wykonywania wymagań stawianych dla Serwerów Identyfikacji Bojowej – STANAG 2129 itp. Pozytywnie zweryfikowano to w środowisku międzynarodowym, m.in. podczas wielu edycji ćwiczeń „Bold Quest” (rozgrywanych w latach 2014-2018 w USA i Europie z udziałem wielu licznych wojskowych komponentów sojuszniczych i użyciem wyjątkowo dużej liczby środków bojowych);
  • skutecznej współpracy i działania w strukturach wielonarodowych, np. również w trakcie chociażby ostatnich edycji: „Bold Quest”, „Allied Spirit VIII”, „Combined Resolve X” i „Saber Strike”.

https://zbiam.pl/sukces-jasmina-na-cwiczeniach-nato/

Wszystkie wymienione wyżej techniczno-funkcjonalne zalety Jaśmina byłyby w dużej mierze jedynie deklaracjami, głównie zrozumiałymi dla zaawansowanych informatyków wojskowych, gdyby nie to, że na dowód tego – iż są one prawdziwe, Jaśmin zgromadził dziesiątki w dużym zakresie też unikatowych certyfikatów, akredytacji bezpieczeństwa oraz pozytywnych ocen, opinii i rekomendacji eksploatacyjnych, w tym wydanych przez: SZ RP, NATO, US Army i ASzWoj/AON. Z całą pewnością nie ma obecnie w Polsce drugiego systemu teleinformatycznego wsparcia dowodzenia i działań wojsk, który byłby tak gruntowanie i wszechstronnie przebadany oraz szeroko już wykorzystywany. Obok wymienionych już powyżej przedsięwzięć wojskowych, odbywało to się w latach 2006-2019, również w ramach wielu innych krajowych oraz zagranicznych programów, ćwiczeń i manewrów. Najważniejszymi z nich były realizowane:

  • za granicą: w ramach Wielostronnego Programu Interoperacyjności MIP – Multilateral Interoperability Programme (od 2009 do chwili obecnej), w trakcie „Combined Endeavor” 2005-2014, podczas NATO CWID (w latach 2008-2009), NATO CWIX (w latach 2010-2018) oraz w laboratorium NCI Agency/NC3A w Hadze (w 2009 r.) i ośrodku CELAR Ministerstwa Obrony Narodowej Francji (w 2008 r.);
  • w Polsce: „Anakonda” (w latach 2006, 2016 i 2018), „Bagram” (w 2007 r.), „Stokrotka” (w latach 2007, 2009 i 2010), „Eufrat X (w 2007 r.), „Aster” (w latach 2008-2013, 2017 i 2018), „Borsuk” (w latach 2010 i 2012), „Dragon” (w latach 2007 i 2011), „Compact Grey” (w latach 2010 i 2011), w ramach comiesięcznego treningu „Nogat” (w latach 2013 i 2014), „Kłodzko” (w latach 2012-2014), „Latowicz” (w 2011 r.), „Świder” (w latach 2010-2016), „Góry” (w latach 2015-2017), „Mazury” (w latach 2012-2017), „Piersćień” (w latach 2011-2015 i 2017), „Brama” (w 2018 r.) oraz „Twierdza” (w latach 2018 i 2019).

https://zbiam.pl/teldat-ponownie-uczestniczyl-w-bold-quest-18-2-i-odniosl-w-nim-sukces/

Wyjątkowość również w zakresie wyróżnień

Owszem, łatwo jest powiedzieć, że Jaśmin jest dobrym i wartościowym systemem. Jednak nie są to czcze przechwałki, bo niezbicie potwierdzają to przytoczone już fakty oraz np. także liczne nagrody, które od lat on zdobywa, przyznane również przez Prezydenta RP i MON. Tylko w ostatnich kilku miesiącach został on też uhonorowany:

  • DEFENDER-em właśnie za ww. SWD C3IS Jaśmin, nadanym przez kapitułę, w której skład wchodzili prominentni przedstawiciele m.in.: Prezydenta i Premiera RP, MON i SZ RP, MSWiA, ABW, SG, ŻW, Policji i SP;
  • uzyskaniem przez Serwer Identyfikacji Bojowej CID Jaśmin (w tym jego oprogramowanie CID C3IS Jaśmin, wchodzące w skład omawianego SWD C3IS Jaśmin) rekomendacji NATO (jego międzynarodowej komisji CIAV) do operacyjnego wykorzystania w armiach Sojuszu. Jest to również jedyne tego typu innowacyjne polskie rozwiązanie z tej dziedziny, które otrzymało tę bardzo ważną nobilitacje.

https://zbiam.pl/jasmin-sprawdzony-w-niemczech/

Równym krokiem w Jasmin

Zatem co powinniśmy dalej robić w niniejszej materii? Chyba wszystko jest jasne w tym zakresie – przede wszystkim nie marnować czasu, sztucznie nie oddzielać od SWD C3IS Jaśmin pozostałych systemów tworzących wartościową, kompleksową i uniwersalną całość tego rozwiązania oraz racjonalnie i logicznie skorzystać z nich, tak jak to już udanie zrobiono z jego zasadniczym komponentem – HMS C3IS Jaśmin. Miejmy nadzieje, że po tylu doświadczeniach i oczekiwaniach będziemy zmierzać do tego żwawym wojskowym równym krokiem.

https://zbiam.pl/licencja-oprogramowania-dla-systemu-jasmin/

Marek Wachowski/fotografie Teldat.

reklam Lockheed Martin
reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 comments on “INTEROPERACYJNOŚĆ TO PODSTAWA SOJUSZNICZYCH DZIAŁAŃ – ZAPEWNIA JĄ SWD C3IS JAŚMIN”

  1. Milo czytac tak skondesowana informacje, ktora ma w sobie krotki zarys historyczny, tak bliski tym bylym jak i dzisiaj glownodowodzacym uczestnikom tych wydarzen i w sposob bardzo zrozumialy powinno dac obraz jaki uzyskano w trakcie ciezkiej i bardzo skutecznej pracy tworczej. Gratuluje I polecam te krotka lekture aby wyostzyc sobie spojrzenie I wyrobic wlasciwy dla sprawy poglad. Pozdrawiam serdecznie wsystkich uczestnikow zaangazowanych w przebieg przytoczonych tutaj zdarzen.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc