Pracowity paź­dzier­nik Huty Stalowa Wola

30 października w Stargardzie, w obecności ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, odbyła się uroczystość przekazania 3. batalionowi piechoty zmotoryzowanej 12. Brygady Zmechanizowanej ósmego kompanijnego modułu ogniowego 120 mm moździerzy samobieżnych Rak. Jego dostawa kończy realizację umowy zawartej 28 kwietnia 2016 r.

30 paź­dzier­nika w Stargardzie, w obec­no­ści mini­stra obrony naro­do­wej Mariusza Błaszczaka, odbyła się uro­czy­stość prze­ka­za­nia 3. bata­lio­nowi pie­choty zmo­to­ry­zo­wa­nej 12. Brygady Zmechanizowanej ósmego kom­pa­nij­nego modułu ognio­wego 120 mm moź­dzie­rzy samo­bież­nych Rak. Jego dostawa koń­czy reali­za­cję umowy zawar­tej 28 kwiet­nia 2016 r.

Pracownicy i zarząd Huty Stalowa Wola S.A. od kilku lat nie mogą narze­kać na brak pracy, ale paź­dzier­nik tego roku nale­żał nawet w tym okre­sie do wyjąt­ko­wych. Nie tylko udało się zre­ali­zo­wać w nim dostawę modu­łów ognio­wych dwóch zasad­ni­czych dziś pro­duk­tów, ale także zakoń­czyć nego­cja­cje i pod­pi­sać umowę, dzięki któ­rej pro­duk­cja jed­nego z nich – kom­pa­nij­nych modu­łów ognio­wych moź­dzie­rzy samo­bież­nych na pod­wo­ziu koło­wym Rak – będzie kon­ty­nu­owana przez kolejne dwa lata.

Huta Stalowa Wola S.A. to dziś jedna z naj­pręż­niej dzia­ła­ją­cych spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Ma wła­sne, nowo­cze­sne pro­dukty, zmo­der­ni­zo­waną infra­struk­turę i park maszy­nowy, pokaźny port­fel zamó­wień, a więc i dobre wyniki finan­sowe, per­spek­tywy na przy­szłość. Do szczę­ścia bra­kuje chyba tylko kolejki wysoko wykwa­li­fi­ko­wa­nych inży­nie­rów i tech­ni­ków, któ­rzy chcie­liby zatrud­nić się w sta­lo­wo­wol­skim zakła­dzie. Dziś to jed­nak bolączka więk­szo­ści dyna­micz­nie roz­wi­ja­ją­cych się zakła­dów prze­my­sło­wych w naszym kraju, nie tylko zbro­je­nio­wych. Najważniejsze jest jed­nak to, że Huta Stalowa Wola zbu­do­wała zaufa­nie zasad­ni­czego odbiorcy swych pro­duk­tów i usług – Ministerstwa Obrony Narodowej. Zapracowano na to jako­ścią wyro­bów, ich ter­mi­nową dostawą, spraw­nie dzia­ła­ją­cym ser­wi­sem, wresz­cie otwar­to­ścią na wszel­kie uwagi klien­tów doty­czące pro­duk­tów, które są skru­pu­lat­nie gro­ma­dzone i wyko­rzy­sty­wane w pro­ce­sie dosko­na­le­nia sprzętu wytwa­rza­nego w HSW S.A. Stąd nie może dzi­wić, że pro­ces nego­cjo­wa­nia naj­now­szej, zawar­tej 11 paź­dzier­nika 2019 r., umowy z MON na dostawę kolej­nych ele­men­tów kom­pa­nij­nych modu­łów ognio­wych 120 mm moź­dzie­rzy samo­bież­nych Rak był, jak na pol­skie stan­dardy, bar­dzo krótki – zapro­sze­nie do roz­po­czę­cia nego­cja­cji Inspektorat Uzbrojenia wysto­so­wał 16 wrze­śnia – i bez­pro­ble­mowy, wszak cho­dzi o kon­ty­nu­ację dostaw sprzętu, któ­rego pro­duk­cja została już opa­no­wana przez współ­pro­du­cen­tów, a zara­zem jest dobrze znany zama­wia­ją­cemu.

11 października 2019 r. konsorcjum Huty Stalowa Wola S.A. i Rosomak S.A. zawarło z Inspek- toratem Uzbrojenia MON umowę na dostawę wybranych elementów do dwóch kolejnych kompanijnych modułów ogniowych 120 mm moździerzy samobieżnych na podwoziu kołowym Rak.

11 paź­dzier­nika 2019 r. kon­sor­cjum Huty Stalowa Wola S.A. i Rosomak S.A. zawarło z Inspek-tora­tem Uzbrojenia MON umowę na dostawę wybra­nych ele­men­tów do dwóch kolej­nych kom­pa­nij­nych modu­łów ognio­wych 120 mm moź­dzie­rzy samo­bież­nych na pod­wo­ziu koło­wym Rak.

Wojsko doku­puje Raki

Jak już wspo­mniano, 11 paź­dzier­nika 2019 r. kon­sor­cjum Huty Stalowa Wola S.A. i Rosomak S.A. zawarło z Inspektoratem Uzbrojenia MON, repre­zen­tu­ją­cym Skarb Państwa, umowę na dostawę wybra­nych ele­men­tów do dwóch kolej­nych kom­pa­nij­nych modu­łów ognio­wych (KMO) 120 mm moź­dzie­rzy samo­bież­nych na pod­wo­ziu koło­wym Rak. W imie­niu resortu obrony pod­pi­sał ją gen. bryg. Dariusz Pluta, szef IU MON, zaś ze strony kon­sor­cjum pre­zes zarządu HSW S.A. Bartłomiej Zając. W uro­czy­sto­ści wziął udział rów­nież mini­ster obrony naro­do­wej Mariusz Błaszczak, a także żoł­nie­rze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, któ­rej dwa bata­liony mają w swej struk­tu­rze KMO Raków.
Wartość umowy to 275,5 mln PLN brutto, a jej przed­mio­tem będzie dostawa 18 moź­dzie­rzy samo­bież­nych M120K na spe­cjal­nie dosto­so­wa­nym pod­wo­ziu KTO Rosomak, ośmiu wozów dowo­dze­nia AWD, powsta­łych na bazie KTO Rosomak w wer­sji bazo­wej, a także usługi szko­le­niowe. Dostawy mają zostać zre­ali­zo­wane w latach 2020 – 2021. Dwa pierw­sze moź­dzie­rze, które słu­żyć będą do szko­le­nia arty­le­rzy­stów tra­fią do toruń­skiego Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia, zostaną dostar­czone w przy­szłym roku, zaś pozo­stały sprzęt rok póź­niej. Dziewiąty i dzie­siąty KMO tra­fią do pod­od­dzia­łów 12. Brygady Zmechanizowanej (2. bata­lion zme­cha­ni­zo­wany ze Stargardu, pierw­sza połowa roku) i 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (3. bata­lion zme­cha­ni­zo­wany z Wędrzyna, druga połowa roku).
Może dzi­wić dla­czego na mocy tej samej umowy nie zaku­piono arty­le­ryj­skich wozów amu­ni­cyj­nych AWA oraz arty­le­ryj­skich wozów remontu uzbro­je­nia AWRU, które także wcho­dzą w skład KMO i są przed­mio­tem dostaw. Przyczyną były naj­praw­do­po­dob­niej regu­la­cje prawne. Przy zasto­so­wa­nym try­bie nego­cja­cji (zamó­wie­nie z wol­nej ręki, bez nowego postę­po­wa­nia prze­tar­go­wego) dopusz­czalne było bowiem zawar­cie nowej umowy jako kon­ty­nu­acji zamó­wie­nia z 28 kwiet­nia 2016 r., stąd i przed­miot zamó­wie­nia musiał być taki sam. Oczywiście, także w skład zamó­wio­nych w paź­dzier­niku KMO wejdą wozy AWA i AWRU, ale zostaną pozy­skane na mocy odręb­nych umów.
Potraktowanie zamó­wie­nia jako kon­ty­nu­acji dostaw i jego reali­za­cja w tym momen­cie pozwoli nie tylko na zacho­wa­nie cią­gło­ści pro­duk­cji i funk­cjo­nu­ją­cego łań­cu­cha pod­do­staw­ców oraz pod­wy­ko­naw­ców, a tym samym cen pro­duk­tów na takim samym lub zbli­żo­nym do wyne­go­cjo­wa­nego wio­sną 2016 r. pozio­mie.
Warto jesz­cze dodać, że moź­dzie­rze M120K dostar­czone w ramach paź­dzier­ni­ko­wej umowy będą miały, podob­nie jak moź­dzie­rze siód­mego i ósmego KMO z pierw­szego kon­traktu, zmo­dy­fi­ko­wany układ dosy­ła­nia poci­sków, a więc zmo­dy­fi­ko­wany auto­mat łado­wa­nia, dosy­łacz i maga­zyn amu­ni­cji. Są one oczy­wi­ście dosto­so­wane do amu­ni­cji doce­lo­wej, przy­go­to­wa­nia do roz­po­czę­cia seryj­nej pro­duk­cji któ­rej trwają w Zakładach Metalowych DEZAMET S.A. w Nowej Dębie. Modyfikacje pozwolą na zauto­ma­ty­zo­wane łado­wa­nie naboju o cał­ko­wi­tej dłu­go­ści do 830 mm, a nie 800 mm jak to było dotąd. Możliwe będzie pro­wa­dze­nie ognia także jesz­cze dłuż­szymi nabo­jami – nawet o dłu­go­ści 1000 mm, ale wów­czas trzeba będzie umie­ścić go na dosy­ła­czu ręcz­nie.
Poza doce­lową amu­ni­cją, na razie odłam­kowo-burzącą, wkrótce także dymną i oświe­tla­jącą, a nieco póź­niej pre­cy­zyjną, napro­wa­dzaną na odbite świa­tło lasera, pozo­stał do wdro­że­nia jesz­cze jeden ele­ment bojowy KMO Rak – arty­le­ryj­ski wóz roz­po­znaw­czy AWR.

  • Andrzej Kiński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE