Zaloguj
reklama Helikon-Tex

Euronaval Online 2020: Naval Group przedstawia rewolucyjny okręt podwodny

Naval Group

Zgodnie z wieloletnią tradycja Euronaval, francuski państwowy koncern stoczniowy Naval Group przedstawił projekt koncepcyjny okrętu podwodnego przyszłości. Tym razem nie jest to jednak kolejna innowacyjna idea, lecz urealniony poprzez wykorzystanie już dostępnych, bądź rozwijanych obecnie przez Naval Group technik i technologii, projekt mający swą premierę w czasie poprzedniej edycji targów - SMX 31.

Jego nowe wcielenie - SMX 31E - odzwierciedla wizję okrętu podwodnego, który mógłby być dostępny około 2040 r. Jeśli nie znajdzie zainteresowania w całości, to sporo nowoczesnych rozwiązań może mieć zastosowanie w innych konstrukcjach w nadchodzących latach.

SMX 31E odziedziczył po poprzedniku radykalny biomimetyczny kształt przypominający duże ssaki morskie i centralnie umieszczonej śruby napędowej. Miejsce tej ostatniej zajęły dwa pędniku tunelowe na obu burtach. Na SMX 31E przewidziano niewielki kiosk (a raczej podwyższenie) mający ułatwić nawigację na powierzchni - SMX 31 był tego zupełnie pozbawiony. Nowatorski wygląd jednostki utrudnia oszacowanie jej wielkości, a ta nie będzie mała. Długość całkowita wyniesie 77 m, zaś wyporność 3200 t, co czyni z SMX 31E okręt większy od naszego ORP Orzeł projektu 877E. Przyjęta koncepcja automatyzacji procesów dowodzenia i sterowania spowoduje jednak, że tę sporą jednostkę obsadzi jedynie 15 ludzi.

W pełni elektryczny
Najważniejszym przełomem będzie natomiast rezygnacja z silników wysokoprężnych do napędu generatorów elektrycznych i napędu niezależnego od powietrza atmosferycznego AIP (Air Independent Propulsion) - SMX31E będzie jednostką jedynie i w pełni elektryczną. Energię na cały okres misji zapewnią baterie ogniw litowo-jonowych, rozmieszczone wewnątrz kadłuba mocnego, jak też w specjalnych pojemnikach na zewnątrz. Ich liczba i pojemność zapewnią prąd elektryczny niezbędny do zasilania dwóch głównych silników napędowych, bojowego centrum informacyjnego, czujników, systemów uzbrojenia i innych odbiorników. Zapas energii, którego nie da się odnowić na morzu, ma pozwolić na autonomiczność 40-dniową przy poruszaniu się z prędkością do 8 węzłów, czy wręcz 60-dniową przy 5 węzłach. Nawet częściowo rozładowane baterie mają umożliwić krótkotrwałe osiągnięcie 20 węzłów. To bardzo wyśrubowane osiągi. Obecnie najnowocześniejsze konwencjonalne okręty podwodne z systemami AIP mogą przebywać w zanurzeniu do dwóch-trzech tygodni. Ale nawet autonomiczność okrętów podwodnych z napędem jądrowym - wbrew powszechnemu mniemaniu - jest ograniczona, choćby z powodu wielkości zapasów. Francuskie jednostki typu Rubis mogą operować poza bazą do 45 dób, najnowsze Barracudy do 60. Oznacza to, że SMX 31E jedynie na bateriach Li-Ion osiągną autonomiczność zbliżoną do niektórych atomowych odpowiedników. Trzeba przy tym pamiętać o ewolucji użycia konwencjonalnych okrętów podwodnych. Będą one wyposażane w bezzałogowce podwodne, które przejmą część zadań ich nosicieli - np. rozpoznanie, co z kolei spowoduje, że sam okręt będzie spoczywał na dnie, lub poruszał się z minimalną prędkością, podczas gdy „roboty zrobią robotę”. Wpłynie to korzystnie na czas działania jednostki z dala od portu.

Rezygnacja z napędów spalinowych, oznacza brak zbiorników paliwa, urządzeń do jego dystrybucji, części mechanicznych i innych, co z kolei uprości serwis okrętu i zwiększy jego dostępność do użycia oraz ograniczy koszty utrzymania. Baterie Li-Ion na bojowych okrętach podwodnych, to nie science-fiction, lecz rzeczywistość. Pierwsze kroki postawili Japończycy, inni producenci niebawem pójdą w ich ślady.

Odrobina rzeczywistości
Jak wspomniano, SMX31E w odróżnieniu od poprzednika ma być bliższy realnym możliwościom i potrzebom. Dlatego też okręt wyposażono w typowe sensory, jak sonar z anteną w dziobie, czy antenami burtowymi. Zrezygnowano z licznych wyrzutni pionowych i urealniono zapas amunicji redukując go z 46 do 24 sztuk. Torpedy ciężkie i rakiety będą odpalane tylko z wyrzutni poziomych rozmieszczonych w dziobie i rufie. Te drugie posłużą również do wysyłania na misje podwodnych pojazdów bezzałogowych, czy bezzałogowych aparatów latających. Ponadto w środkowej części okrętu znajdą się dwie duże ładownie misyjne do transportu dużych bezzałogowców różnego przeznaczenia.

Jeśli nawet SMX 31E w pokazanej formie nigdy nie powstanie, na pewno część rozwiązań technicznych i technologii opracowywanych obecnie i w najbliższej przyszłości znajdzie zastosowanie na okrętach zaprojektowanych w bardziej konwencjonalny sposób. Nietrudno sobie przecież wyobrazić jednostki zasilane samymi bateriami Li-Ion, czy wyposażone w bezzałogowce podwodne. Te techniki są dostępne już dziś.

reklam Lockheed Martin
reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc