Zaloguj

Indie i Singapur zjednoczyły siły do ratowania załóg uszkodzonych okrętów podwodnych

Indyjski system ISRS opracowany przez firmę JFD w trakcie prób. Fot. JFD

20 stycznia, w trakcie wideokonferencji wymuszonej pandemią COVID-19, ministrowie obrony Indii i Singapuru - Rajnath Singh oraz Ng Eng Hen - zawarli zdalnie bilateralne porozumienie, na mocy którego floty obu krajów mają rozszerzyć możliwości ratownictwa załóg swoich okrętów podwodnych.



Porozumienie wykonawcze dotyczące wspierania i współpracy w ratownictwie podwodnym określa warunki, na jakich udzielana będzie wzajemna pomoc w nagłych przypadkach awarii okrętów, niesiona między obiema służbami. Określa ono też zakres prowadzenia dwustronnych ćwiczeń ratowniczych i wizyt zapoznawczych w celu zwiększenia interoperacyjności oraz sprawności w operacjach ratownictwa podwodnego. Singapur zawarł już podobne porozumienia z: Związkiem Australijskim, Republiką Indonezji, Republiką Korei, Stanami Zjednoczonymi Ameryki i Socjalistyczną Republiką Wietnamu. Najogólniej rzecz ujmując, mają one na celu maksymalne skrócenie czasu reakcji w sytuacji kryzysowej związanej z awarią okrętu podwodnego DISSUB (Distressed Submarine).

 

Systemy ratownicze

Obie floty dysponują systemami ratowniczymi okrętów podwodnych opracowanymi i wyprodukowanymi przez szkocką firmę JFD Ltd., wchodzącą w skład grupy James Fisher and Sons plc.

W przypadku Singapuru jest to, dostarczony w 2007 r., JFSSRS (James Fisher Singapore Submarine Rescue Service). Wykorzystuje on autonomiczny ratowniczy pojazd podwodny DSAR-6 (Deep Search and Rescue, pol. głębokowodne poszukiwanie i ratownictwo) zabierający jednorazowo 17 ludzi z głębokości do 500 m, system hiperbaryczny dla 58 osób, w skład którego wchodzi zespół komór dekompresyjnych i śluza do transportu uratowanych pod stałym ciśnieniem TUP (Transfer Under Pressure), uzupełnione przez interwencyjny zdalnie kierowany pojazd podwodny IROV (Intervention Remote Operated Vehicle) firmy Schilling. Zadaniem tego ostatniego jest usuwanie przeszkód zalegających przy okręcie leżącym na dnie, przekazywanie nań leków, zapasów zapewniających przeżycie, itp. Do wodowania DSAR-6 służy bramownica hydrauliczna LARS (Launch and Recovery System). System JFSSRS jest operacyjny od 2009 r.



Jego zasadniczym nosicielem jest MV Swift, jednostka wsparcia i ratownictwa podwodnego SSRV (submarine support and rescue vessel). Zbudowany przez stocznię ST Marine w Singapurze okręt jest obsługiwany przez Swire Pacific Offshore Operations, morski oddział Swire Group. Jego powstanie jest wynikiem umowy o wartości 400 mln USD, zawartej w styczniu 2007 r. między Marynarką Wojenną Singapuru a ST Marine na zaprojektowanie, budowę i obsługę w ramach 20-letniego programu partnerstwa publiczno-prywatnego kompleksowego systemu ratownictwa podwodnego oraz jego usługi serwisowe. ST Marine utworzyło joint venture z JFD w celu realizacji projektu. Spółka została nazwana First Response Marine.

Okręt ratowniczy Marynarki Wojennej Singapuru MV Swift. Fot. MINDEF

Marynarka Wojenna Indii ma jeszcze nowocześniejszy system ISRS (India Submarine Rescue Service). Zawiera on dwa komplety przeznaczone dla Zespołów Ratownictwa Podwodnego - Zachodniego z siedzibą w Mumbaju i Wschodniego w Visakhapatnam. Każdy z nich ma autonomiczny pojazd podwodny klasy SRV (Submarine Rescue Vessel) - Tiger 9 i Tiger 10, zapewniający jednorazowo ewakuację 14 członków załogi okrętu podwodnego z jednostki leżącej na głębokości 650 m. Są to najgłębiej zanurzające się SRV wśród podobnych systemów na świecie. ISRS może być użyty do stanu morza 6 i wysokości fal do 5 m. Oprócz pojazdów ratowniczych system obejmuje urządzenie do ich wodowania i podnoszenia z wody LARS, system dekompresyjny mieszczący do 90 ludzi, IROV Atom firmy Soil Machine Dynamics, sonar boczny i urządzenia pomocnicze.

ISRS jest jednocześnie systemem ratowniczym tzw. III generacji, który cechuje pełna konteneryzacja w unikatowej kombinacji TUP i LARS, możliwość transportu drogowego, kolejowego i lotniczego przy użyciu samolotów Ił-76MD indyjskich sił powietrznych, ale też innych, podobnej wielkości. Dzięki elastycznej i modułowej konfiguracji, może być zainstalowany na dowolnym z wcześniej wytypowanych VOO (vessel of opportunity, jednostka okazjonalna). Na co dzień może on być używany na okręcie ratowniczym Indyjskiej Marynarki Wojennej INS Nireekshak, służącym od 1989 r.

 

Siły podwodne Indii i Singapuru

Indie dysponują obecnie dwoma okrętami podwodnymi z napędem jądrowym. Są to zbudowany własnymi siłami INS Arihant (S 2) przenoszący pociski balistyczne i INS Chakra (S 71, eks-K-152 Nierpa), wydzierżawiona od Federacji Rosyjskiej wielozadaniowa jednostka projektu 971I Szczuka-B. Ponadto flota tego kraju eksploatuje dwa okręty typu Kalvari (licencyjny typ Scorpène, cztery w budowie), osiem typu Sindhughosh (rosyjski projekty 877EKM) oraz czwórkę typu Shishumar (niemiecki typ 209/1500).

Indyjska Marynarka Wojenna eksploatuje też okręty podwodne z napędem jądrowym, mające liczne załogi. Na zdjęciu wydzierżawiona od Rosjan Chakra. Fot. MO Indii

Singapur natomiast ma dwie jednostki typu Challenger (szwedzki typ A11 Sjöormen) i dwie typu Archer (szwedzki typ A17 Västergötland). Obecnie niemiecki holding stoczniowy thyssenkrupp Marine Systems buduje w swojej stoczni w Kilonii dla Singapuru cztery duże okręty typu 218SG Invicible.



To łącznie znaczna liczba okrętów podwodnych i ludzi na ich pokładach, którzy mogą potencjalnie wymagać pilnej pomocy. Taki też zamysł przyświecał rządom Indii i Singapuru przy zawieraniu wspomnianej umowy.

Singapurski Archer to dawny szwedzki Hälsingland typu A17. Możliwe, że podobne otrzyma Marynarka Wojenna RP w ramach tzw. rozwiązania pomostowego w programie Orka. Fot. MINDEF

Także siły morskie państw NATO mają w dyspozycji system do ratowania podwodniaków. Jest nim NSRS (NATO Submarine Rescue System) ufundowany przez Francję, Norwegię i Wielką Brytanię. Stacjonuje w bazie Royal Navy HMNB Clyde (Faslane) w Szkocji, a jego operatorem, drugi raz z rzędu, jest spółka JFD. Możliwość jego użycia nie jest ograniczona wyłącznie do państw-fundatorów, ale reszty członków NATO, a także każdego innego kraju, który o pomoc poprosi. Dzięki swej modułowej konstrukcji może być transportowany w częściach spakowanych w kontenerach standardowych drogami lądowymi, morskimi i w ładowniach ciężkich samolotów transportowych, dzięki czemu może sprawnie dotrzeć w rejon wypadku i szybko podjąć akcję ratowniczą. Polscy podwodniacy dobrze znają NSRS, bowiem ćwiczyli z jego użyciem kilkakrotnie na Morzu Północnym i Bałtyku.



Więcej o systemach ratowniczych produkcji JFD, i nie tylko, opisaliśmy w styczniowym wydaniu miesięcznika „Wojsko i Technika”.

reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przemysł zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc