Zaloguj
reklama Świdnik
reklama Świdnik

Abramsy dla Polski dopiero w 2025 roku?

Wojsko Polskie otrzyma swoje Abramsy dopiero w 2025 r., lecz możliwe, że wcześniej pojawi się jakaś opcja przejściowa. Fot. Bartłomiej Kucharski

21 lutego branżowy portal Jane's poinformował, że pierwsze czołgi M1A2 SEPv3, o których zakup stara się obecnie polski rząd, dotrą do użytkowników dopiero w 2025 r.

Portal powołał się na odpowiedź rzecznika Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych Ameryki, który miał poinformować, że produkcja czołgów już się rozpoczęła, a „oczekiwany początek dostaw to 2025 r.” Obecnie trwa szkolenie żołnierzy, którzy będą służyć na przyszłych polskich Abramsach, a także trwają prace nad przyszłymi kompleksowymi rozwiązaniami dotyczącymi szkolenia.

Podczas ogłoszenia informacji o rozpoczęcia starań o zakup Abramsów 14 lipca ub.r. wicepremier ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych Jarosław Kaczyński wraz z szefem Ministerstwa Obrony Narodowej Mariuszem Błaszczakiem informowali, że pierwsze czołgi trafią do Polski już w 2022 r. Na początku grudnia 2022 r. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych doprecyzowało, że w bieżącym roku do Polski trafi 28 czołgów M1A2 SEPv3.

Informacje te są ze sobą sprzeczne ‒ oczywiście nie jest możliwe, by pierwsze dostawy czołgów rozpoczęły się zarówno w 2022, jak i 2025 r. Wyjaśnieniem tej nieco kłopotliwej sytuacji może być pozyskanie czołgów szkoleniowych, wypożyczonych od US Army. W ten sposób przed laty postąpił np. Irak, pozyskując niewielką liczbę amerykańskich czołgów do czasu otrzymania własnych Abramsów ‒ wypożyczone pojazdy służyły do szkolenia załóg i techników. W takim przypadku rzeczywiście możliwa jest dostawa pierwszych czołgów do Polski już w 2022 r. (być może zdążą nawet na sierpniową defiladę), choć wozy te nie będą własnością Polski ani też nie będą reprezentowały zamówionego przez stronę polską standardu. Tym niemniej, mogą zapewnić zainicjowanie szkolenia czołgistów w kraju.

Warto dodać, że trzy lata to standardowy czas oczekiwania na nowe czołgi. Podobny harmonogram przewidywany jest w przetargu w Norwegii, gdzie zarówno Krauss-Maffei Wegmann (z Leopardem 2A7NO), jak i Hyundai Rotem (oferujący K2NO) deklarują dostawę pierwszych czołgów w 2025 r., o ile umowa zostanie podpisana zgodnie z planem na przełomie 2022 i 2023 r.

reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

9 comments on “Abramsy dla Polski dopiero w 2025 roku?”

  1. W takim razie pilnie rozpocząć program głębokiej modernizacji wszystkich PT-91 Twardy do standardu przynajmniej PT-16/17 ale ze zmianą kalibru na 120 mm NATO, do tego zakup nowoczesnej amunicji i zaplecza szkolno- logistycznego, połączyć Bumar z Obrum wraz z ich rozbudową, modernizacją, budować łańcuchy dostaw prowadzić intensywnie prace badawczo-rozwojowe i nie zwlekać dalej z rozpoczęciem programu Wilk.
    Jeśli pierwsze nowe Abramsy bedą w 2025 to ostatnie mogą być blisko 2030!
    Do tego czasu nie można dopuścić do osłabienia bezpieczeństwa państwa, trzeba stawiać na rozwój swojego potencjału pilnie.

  2. Jeśli tak to proponuję najpierw wojsko wyposażyć w drony, granatniki i rakiety przeciw pancerne, miny p.pancerne. Najlepiej polskiej produkcji lub produkowanej na licencji w Polsce.. Tylko mam jedno pytanie.. Gdzie jest fabryka prochów wielobazowych ??? No Gdzie ona jest ???

  3. @prawy I sprawiedliwy Oczywiście, że w tej sytuacji lepiej było stawiać na Koreańczyków. No ale wiadomo - usa...

  4. Program Wilk, który ma być ponoć realizowany obok pozyskania czołgów Abrams przyniesie ogromne korzyści naszej gospodarce i to na kilkadziesiąt lat przy produkcji tych pojazdów np. K2PL/K3PL na licencji jako cała rodzina na jednym podwoziu ( czołgi podstawowe, WZT, czołgi saperskie, mosty towarzyszące) plus licencja na nowoczesną amunicję. Jest niestety jeden poważny problem - najpierw trzeba go rozpocząć, podpisać stosowne umowy, zmodernizować nasze zakłady zbrojeniowe itp. a tutaj
    rządzący raczej się nie spieszą a szkoda bo większość z tych miliardowych nakładów może zasilać naszą gospodarkę budując silna pozycję Polski i nasze wspólne bezpieczeństwo.

  5. Witam jeżeli mamy dostać Abramsy do 2030 bo tak to będzie.to po jaką cholerę kupowac Abramsy? Czy nie lepiej zacząć program Wilk? 25 miliardów zamrożone 10 lat? Co to za pajac tak sobie to zaplanował? Za taką politykę kula w łeb!!!nie mogę tego zrozumieć ludzie!!!!!!@

  6. Program modernizacji PT-91 to było trzeba już przeprowadzić 10 lat temu, a jak już wspominamy o modernizacji do standardu PT-16,PT-17,wyposażając w armatę Rh 120mm(NOWA WIEŻA),nowe SKO,Silnik(minimum 1000KM),dodatkowy pancerz,remont całkowity,wymiana generacyjna elementów które już nie są produkowane😭 i jeszcze 100 innych elementów.SUMA Mamy czołg cholerne drogi(NIE OPŁACALNY) a rozwój by zajął do czasu rozpoczęcia produkcji około 6 lat a do tego czasu będziemy mieli około połowy Abramów.Predzej bym się skusił na moderke do standardu PT91A1 lub A2 napewno były by szybciej dostępne bo są w funkcjonalnych prototypach a zakres prac nie jest aż tak duży a zwiększa możliwości skokowo😁

  7. K2 to fajny czołg i fajnie byłoby go robić w PL (też bym chciał), tyle, że ... jakbyśmy zamówili 250 szt., to to jest więcej niż ma sama Korea - bo Korea dla siebie przez 10 lat wyklepała raptem 206 szt (i te 206 szt. to są jedynie K2 jakie w ogóle istnieją we wszechświecie, pomijając nawet problemy z ich własną transmisją).

    To teraz pytanie - ile lat Korea klepałaby 250 szt. czołgów dla Polski u siebie ? A więcej - ile lat trwałoby przeniesienie produkcji do Polski (nawet gdyby się to udało wynegocjować - choć na razie nic nie wskazuje na to, żeby Koreańczycy byli tacy znowu na to wyrywni) - Nie trwałoby to czasem więcej niż te okropne 3 lata ?

    A ile lat Niemcy klepaliby dla nas 250 szt. nowych Leopardów. Tu oczywiście znowu bajki o tym, jak to Niemcy aż się wyrywają, aby przenieść produkcję do Polski, ... no po prostu aż nie mogą wysiedzieć.

    Na dziś prawda jest taka, że nikt poza USA (Rosją i Chinami) nie ma potencjału przemysłowego, żeby szybko tak na pstryk wyklepać 250 szt. dobrych czołgów.

    A dochodzi jeszcze kwestia części zamiennych - co do leopardów, to wiadomo koszmar i zgroza, co do K2 ? ... też bez cudów.

    A USA ma części na tony plus kilka tysięcy czołgów jakby co na pustyni. To jest w ogóle inna skala wszystkiego. Plus ok. 90 Sepv3 w APS w Powidzu jakby co

    To tak dla tych, co udają, że już tu zaraz w rok byśmy wyklepali pińcet K2 albo Leopardów w Bumarze.

  8. Wszystkie złomy rosyjskie jak T72 czy PT91 powinny już dawno rdzewieć na złomowisku. Nie mają żadnej wartości bojowej a modernizacja jest nie opłacalna jeśli porównamy jej cenę z ceną nowego czołgu.

Przemysł zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc