Zaloguj

Zakończyła się dezaktywacja ostatnich okrętów podwodnych typu Kobben

Ostatni rejs ORP Bielik - holowanie do Portu Wojennego w Gdyni po zakończeniu dezaktywacji. W najbliższej przyszłości opuszczona zostanie na tym okręcie polska bandera. Fot. Andrzej Nitka

4 maja pchacze Nosorożec G-01 i Nosorożec G-02 przeholowały okręt podwodny ORP Bielik z Gdańskiej Stoczni Remontowej im. J. Piłsudskiego S.A. w Gdańsku do Portu Wojennego w Gdyni. Tym samym zakończyła się dezaktywacja dwóch ostatnich okrętów podwodnych typu Kobben znajdujących się jeszcze w składzie Marynarki Wojennej RP.

Dezaktywacja dwóch okrętów tego typu ORP Bielik i ORP Sęp realizowana była na mocy, podpisanej 16 lutego br. między Gdańską Stocznią Remontową a Komendą Portu Wojennego w Gdyni, umowy o wartości 999 990,00 PLN. Ta z kolei była z kolei efektem rozstrzygnięcia zamówienia publicznego, w którym uczestniczyło czterech oferentów. Poza gdańską stocznią były to: Balt Yard Sp. z o.o. z Gdyni, która wyceniła swoje usługi na 785 970,00 PLN, PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o. z Gdyni (1 268 499,00 PLN), NET MARINE – Marine Power Service Spółka z o. o. ze Szczecina (1 135 290,00 PLN). W związku z tym, że jedynym kryterium była cena, oferta Balt Yard podlegała odrzuceniu z innych przyczyn.

ORP Bielik na doku nr 2 Gdańskiej Stoczni Remontowej podczas prac dezaktywacyjnych. To ostatnie akordy historii „pomostowych” Kobbenów w naszej Marynarce Wojennej. Fot. Andrzej Nitka

Zakres prac był identyczny dla obu okrętów i obejmował ich wydokowanie w celu usunięcie baterii akumulatorów typu Sunlight 2X38ST10A. Dotyczyło to 138 podwójnych ogniw znajdujących się w jamach bateryjnych 1-3. Ponadto demontażowi podlegały elementy bezpośrednio związane z bateriami akumulatorów, takie jak systemy ich chłodzenia czy monitoringu. Wyokrętowane ogniwa wraz z ich osprzętem miały zostać przewiezione przez wykonawcę do Punktu Bazowania w Helu, zaś ich miejsce zajął balast stały. Ponadto Gdańska Stocznia Remontowa musiała również przeprowadzić prace dotyczące odłączenia butli halonowego systemu gaśniczego i neutralizacji tego czynnika przeciwpożarowego, opróżnienia okrętowych zbiorników tlenu, zaślepienia burtowych zaworów systemów wodnych, wykonania dwóch linii oświetlenia wnętrza okrętu zasilanego z nabrzeża oraz zabezpieczyć właz wejściowy na kiosku oraz wszystkie otwory znajdujące na jego szczycie (stanowisko dowodzenia, urządzenia podnośne np. peryskop).

Jako pierwszy do Gdańska w celu realizacji tych robót trafił ORP Sęp. Z Gdyni został on przyholowany 2 marca br., zaś odholowany 30 marca przez dwa wspomniane powyżej pchacze. W celu przeprowadzenia analogicznych prac ORP Bielik został przeprowadzony do Gdańska 12 kwietnia br. Zakończenie dezaktywacji tych okrętów oznacza, że nieubłaganie zbliża się chwila opuszczenia bandery na ostatnich polskich Kobbenach, których kadłuby zostaną przekazane do Agencji Mienia Wojskowego.

reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 comments on “Zakończyła się dezaktywacja ostatnich okrętów podwodnych typu Kobben”

  1. Skoro się zużył trzeba go zezłomować, nie ma nad czym płakać. Tylko gdzie zastępca?

Przemysł zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc