reklama Helikon-Tex

Orka z północy

Triseminarium na temat przyszłego polskiego okrętu podwodnego, którego głównym organizatorem była Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego już za nami. Bohaterem trzeciej odsłony tych spotkań była jednostka A26, która powstała w szwedzkiej firmie Saab Group.

Szwecja jako kraj neutralny stara się być na miarę własnych możliwości samowystarczalna w zakresie produkcji uzbrojenia. Siły morskie tego kraju, ze względu na położenie geograficzne zawsze były dobrze rozwinięte, a co ważne od wielu lat w zasadzie opierają się na okrętach własnej konstrukcji i budowy. Także w tworzeniu własnych konstrukcji okrętów podwodnych nasi sąsiedzi z północy mają  bogate doświadczenie. Nic więc dziwnego, że postanowili wziąć udział w wyścigu o polskie zamówienie na jednostki tej klasy.

Ich propozycja to najnowszy projekt oznaczony jako A26. Swój produkt prezes Saab Kockums p. Gunnar Wieslander przedstawił krótko: „zebraliśmy w nim wszystko co najlepsze, czerpiąc z bogatych doświadczeń eksploatacji poprzedników”. To jednostka z napędem klasycznym, ale także wyposażona w silnik niezależny od powietrza. Jest nim turbina Stirlinga – szwedzka droga do napędu AIP. Pierwszy szwedzki okręt podwodny w nią wyposażony został wprowadzony do służby w 1988 r. W A26 ma być montowana trzecia już wersja rozwojowa silnika i piąta modyfikacja całego modułu AIP. Wersja dla Polski została specjalnie wzbogacona o pionowe wyrzutnie rakiet manewrujących dalekiego zasięgu. Wybór typu pocisku zależy tylko od nas.

Zdaniem przedstawicieli szwedzkiego konsorcjum jeśli rozmowy na temat kontraktu byłyby rzeczywiście szybko sfinalizowane w 2019 r. mogłaby ruszyć budowa okrętu prototypowego, a jego wcielenie do służby byłoby realne w 2024 r. W okresie przejściowym, po wycofaniu wszystkich Kobbenów polscy podwodnicy mogliby otrzymać do dyspozycji jeden z obecnych okrętów szwedzkiej floty. Byłoby to możliwe w związku ze wsparciem oferty firmy Saab przez rząd naszych sąsiadów z północy.

W sprawie współpracy przemysłowej, do której musiałoby dojść wraz z zawarciem kontraktu na Orki przedstawiciele szwedzkiego konsorcjum nie ujawniali zbyt wielu szczegółów. Oznajmili, że chcieliby z polskimi firmami zbudować trwałe partnerstwo, wykraczające daleko poza ramy czasowe i finansowe związane z okrętami podwodnymi czy przemysłem stoczniowym.

Na zakończenie cyklu spotkań przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej p. Michał Jach zapewnił, że zgodnie z jego wiedzą resort obrony jest w pełni zdeterminowany, aby do końca tego roku dokonać wyboru finalnego oferenta projektu Orki i rozpocząć szczegółowe rozmowy na temat zapisów kontraktu i umowy offsetowej. Wypada tylko trzymać kciuki.

Robert Rochowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullmagnifiercrossmenulisthighlightindent-increasesort-amount-asc