Zaloguj
reklama Świdnik
reklama Świdnik

Nieudana próba amerykańskiej broni hipersonicznej

Artystyczna wizja eksperymentalnej beznapędowej hipersonicznej części bojowej HTV, której nieudany test w locie przeprowadzono w 2011 r. TBG ma bazować na rozwiązaniach HTV. W czwartek być może to właśnie test TBG próbowano przeprowadzić. Fot. DAPRA.

22 października portal internetowy amerykańskiej informacyjnej stacji telewizyjnej „CBS News” poinformował o nieudanej próbie odpalenia „rakiety nośnej z hipersoniczną częścią bojową”. Artykuł nie wyjaśnia, jaki system próbowano przetestować, dementując jedynie jakoby był to nosiciel tzw. Common Hypersonic Glide Body.

„CBS News” podaje, że próbne odpalenie próbowano przeprowadzić w czwartek rano (czyli 21 października) z kosmodromu Pacific Spaceport Complex – Alaska (PSCA) na półwyspie Narrow Cape na wyspie Kodiak u wybrzeży Alaski. Według „CBS News” rakieta nośna przenosiła beznapędową hipersoniczną (tzw. szybującą) część bojową. Jako powód fiaska podano nieudany start rakiety nośnej. Cytowany przez „CBS News” rzecznik prasowy Pentagonu kmdr ppor. Tim Gorman użył sformułowania o usterce dosłownie „stosu” stopni napędowych (ang. booster stack). Użycie w Stanach Zjednoczonych takich słów jednoznacznie wskazuje (o ile nie jest to celowa dezinformacja), że próbowano odpalić rakietę nośną przynajmniej z dwoma rakietowymi stopniami napędowymi. To też niewiele mówi, o czym za chwilę. Natomiast Gorman podkreśla, że nie można mówić o nieudanym teście hipersonicznej techniki (bojowej), tylko o fiasku testu rakiety nośnej. I oczywiście ma rację, gdyż beznapędowa hipersoniczna część bojowa w ogóle nie została wyniesiona na wysokość, na której miało nastąpić jej uwolnienie i dalsze hipersoniczne „szybowanie”. Depesza agencji „Reuters” na ten sam temat, jeszcze z 21 października, w ogóle nie ma żadnych wartościowych szczegółów. Natomiast portal „Defense News” twierdzi, że rakieta nośna zdołała wystartować. Jeśli tak było, to rodzi to pytania o ewentualne zniszczenia na ziemi. Infrastruktura PSCA miała ucierpieć w analogicznych okolicznościach 25 sierpnia 2014 r. podczas nieudanej próby odpalenia konwersji rakiety STARS (Strategic Target System) mającej wynieść hipersoniczną beznapędową część bojową AHW (Advanced Hypersonic Weapon) w ramach testu AHW-HGB FT-2. Wówczas przy starcie nie rozłożył się jeden z kratownicowych sterów ogonowych STARS i łatwo sobie wyobrazić, czym to się skończyło.

17 listopada 2011 r., rakieta nośna na bazie SATRS startuje do pierwszego testu eksperymentalnej hipersonicznej części bojowej AHW (tzw. test AHW-HGB FT-1A), pierwszej z czterech, w tym trzech udanych. Jedyna nieudana była wynikiem awarii właśnie rakiety nośnej. Fot. US Army Space and Missile Defense Command/Army Forces Strategic Command.

Gorman podkreślił także, że nieudana próba w ogóle nie wiąże się z programem rozwoju beznapędowej hipersonicznej części bojowej Common Hypersonic Glide Body (CHGB), a feralna rakieta nośna służy wyłącznie do testów. Można drogą eliminacji bawić się w zgadywanie, co to w takim razie było. Od razu dodajmy, że na 22 października (ani w mijającym tygodniu) nie było zapowiedzianego żadnego startu z PSCA. Zatem próbne odpalenie było objęte tajemnicą wojskową. Gorman określił także cel nieudanego testu jako eksperyment mający dostarczyć danych (data collection experiment), czyli chodzi o badanie w locie w ramach prób rozwojowych. W sobotę Pentagon nadal nie opublikował żadnych zdjęć z tego testu. Obecnie – poza CHGB i rakietą nośną AUR (All-Up Round) – oficjalnie w rozwoju jest jeszcze tylko jeden odpalany z ziemi rakietowy system z beznapędową częścią bojową. Chodzi o rozwijany pod kierownictwem DARPA system rakietowy Operational Fires (OpFires) z częścią bojową Tactical Boost Glide (TBG). Spełnia on wszystkie kryteria testu wymienione przez Gormana: nie ma nic wspólnego z CHGB i AUR, gdyż to inna rakieta nośna i inna część bojowa (TBG), system rakietowy OpFires jest odpalany z ziemi, a DARPA potwierdziła, że OpFires ma dwa stopnie napędowe. Za OpFires przemawia jeszcze co innego. Według wszystkich dostępnych danych (szczegóły w artykule „Broń hipersoniczna Stanów Zjednoczonych – nadal bez przełomu” w WiT 9/2021), OpFires to modyfikacja lotniczego pocisku rakietowego AGM-183A ARRW z dodatkowym rakietowym stopniem startowym. Skoro ARRW próbowano odpalić 28 lipca br. w pełnej konfiguracji, można zatem przypuszczać, że naziemny OpFires także dojrzał do pierwszych próbnych startów. Oczywiście jest i trzecia możliwość – teraz, w czwartek, próbowano odpalić jakiegoś zastępczego nosiciela, jakiegoś kolejnego „STARS-a”, z TBG (lub inną analogiczną konstrukcją, ale nieujawnioną) na pokładzie, ale nie wyszło.

Fiasko czwartkowej próby po części tłumaczy, dlaczego taki rozgłos nadano serii trzech odpaleń suborbitalnych rakiet badawczych z kosmodromu Wallops. Próbowano osłabić negatywny medialny wydźwięk niepowodzenia na PSCA. Wszystkie doniesienia ze Stanów Zjednoczonych o tym zdarzeniu zestawiają je z niedawną chińską próbą rakietowo-kosmiczną. Widać zatem, gdzie kogo propagandowo zabolało. Można zatem nawet postawić hipotezę, że czwartkowe odpalenie z PSCA nie było zaplanowane (przyjemniej w tym terminie) i zostało przyśpieszone z powodów propagandowych. Jeśli tak było, jest to podwójna porażka – techniczna i wizerunkowa. Można dodać, że podobny manewr, tylko udany, zastosowała administracja prezydenta Donalda Trumpa. Po ogłoszeniu jednostronnego wyjścia z traktatu INF/RSMD, przeprowadzono odpalenie Tomahawka z modułu wyrzutni Mk 41 VLS ustawionej na naczepie oraz pocisku rakietowego Strategic Fires (WiT 1/2020). Nie były to nawet rozwiązania prototypowe, w obu przypadkach prowizorka, ale strzelania zakończyły się sukcesem, więc osiągnięto odpowiedni wydźwięk medialny (i nie tylko) – możemy zrezygnować z traktatu, bo mamy adekwatne kategorie uzbrojenia rakietowego.

reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

One comment on “Nieudana próba amerykańskiej broni hipersonicznej”

  1. Wygląda na to, że Chiny zostawiły Yankesow daleko w tyle w broni hipersonicznej, do tego bliskie wyprzedzenie USA w rankingu największych gospodarek świata, dużo większa liczba ludności czyli kolejny potencjał na przyszłość, Wydaje się że jak tak dalej pójdzie to za kilka lat ze Stanów Zjednoczonych pozostanie tylko cień dawnej potęgi i monopol w wielu dziedzinach osłabnie.

Przemysł zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc