Zaloguj
reklama PIT-RADWAR

Fregata Glasgow nabiera kształtów

Dziób fregaty Glasgow wydostał się z hali na światło dzienne. Wkrótce dołączy do niego część rufowa fregaty. Fot. BAE Systems

18 kwietnia z hali stoczni BAE Systems w szkockim Govan nad rzeką Clyde (przedmieścia Glasgow) wytoczono przednią część przyszłej fregaty HMS Glasgow, pierwszej jednostki typu 26, znanego też jako City.

90-minutowa operacja pozwoliła osadzić rozpoznawalną już część okrętu na placu montażowym, na którym zostanie w najbliższych tygodniach połączona z megablokiem rufowym. W ten sposób budowana fregata będzie już przypominała „prawdziwy” okręt. Część dziobowa mieścić będzie m.in. uzbrojenie – armatę automatyczną BAE Systems Mk 45 mod 4 i wyrzutnie pionowe do kierowanych pocisków rakietowych, jak też mostek nawigacyjny, bojowe centrum informacyjne, czy pomieszczenia socjalne i magazyny.

Podczas gdy trwają przygotowania do scalenia części kadłuba Glasgow na powietrzu, w hali prowadzone są prace przy drugiej jednostce – przyszłej HMS Cardiff, zaś budowa trzeciej – HMS Belfast – ruszy jeszcze w tym roku.

Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii zawarło 2 lipca 2017 r. umowę z BAE Systems na pierwszą partię trzech jednostek za 3,7 mld GBP, zaś niespełna trzy tygodnie później rozpoczęto cięcie blach do budowy prototypowego HMS Glasgow. Planowane jest pozyskanie łącznie ośmiu fregat w dwóch seriach.

Fregaty typu 26 (City) będą wypierały 6900 t, miały długość 159,9 m, a napęd w układzie CODLOG pozwoli je rozpędzić do 26 węzłów. Załoga będzie nieliczna – 118 ludzi, ale miejsc przewidziano dla około 200. City będą służyły przede wszystkim do walki podwodnej. Otrzymają one sonary holowane typu 2087 i kadłubowe typu 2150, wyrzutnie torped i dwa śmigłowce Leonardo AW101 Merlin do tych samych zadań. Poza tym uzbrojenie obejmie system przeciwlotniczy MBDA Sea Ceptor z 48 pociskami, wyrzutnię pionową Mk 41 do pocisków manewrujących Raytheon BGM-109 Tomahawk, pociski przeciwokrętwe (prawdopodobnie Boeing Harpoon; z czasem będą zupełnie nowe, opracowane w ramach programu Sea Serpent), 127 mm armatę Mk 45 mod 4, dwie 30 mm armaty DS30M Mk 2 i dwa 20 mm systemy Phalanx Mk 15 Block I.

Mimo, że okręty tego typu jeszcze nie istnieją, konstrukcja już zdobyła dwa poważna zamówienia eksportowe. W czerwcu 2018 r. została ona wybrana w programie SEA 5000, czyli przyszłej fregaty dla Roya Australian Navy, która otrzyma dziewięć okrętów typu Hunter, będących modyfikacją typu 26. Natomiast 19 października 2018 r. konsorcjum BAE Systems i Lockheed Martin, promujące typ 26, zostało wybrane na preferowanego oferenta w programie Canadian Surface Combatant, którego efektem ma być budowa 15 jednostek dla Royal Canadian Navy. 7 lutego 2019 r. wspomniany duet wraz z lokalną grupą stoczniową Irving zawarły umowę z rządem Kanady na projekt CSC.

reklama JELCZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 comments on “Fregata Glasgow nabiera kształtów”

  1. Typ 26 fantastyczne okręty, oczywiście my potrzebujemy dziś fregat OPL nie ZOP, ale kilka zmian i świetny Miecznik by wyszedł.
    Typ 26, FERMM, Babcock,Navantia,DAMEN, to najlepsze projekty fregat dziś, u nas chyba decyzja już jest.

Przemysł zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc