System THAAD

Prace nad THAAD rozpoczęto w 1987 r., kluczowymi obszarami na jakich się skupiono była termowizyjna głowica samonaprowadzania, rozwiązania związane z chłodzeniem i szybkość reakcji systemu. Fot. MDA

Prace nad THAAD roz­po­częto w 1987 r., klu­czo­wymi obsza­rami na jakich się sku­piono była ter­mo­wi­zyjna gło­wica samo­na­pro­wa­dza­nia, roz­wią­za­nia zwią­zane z chło­dze­niem i szyb­kość reak­cji sys­temu. Fot. MDA

Terminal High Altitude Area Defense (THAAD), to sys­tem prze­ciw­ra­kie­towy do zwal­cza­nia poci­sków bali­stycz­nych, będący czę­ścią zin­te­gro­wa­nego sys­temu okre­śla­nego jako Ballistic Missile Defense System (BMDS). THAAD to sys­tem mobilny, który może być prze­trans­por­to­wany w dowolne miej­sce na świe­cie w bar­dzo krót­kim cza­sie i po roz­wi­nię­ciu natych­miast użyty prze­ciwko poja­wia­ją­cym się zagrożeniom.

THAAD to odpo­wiedź na zagro­że­nia zwią­zane z ata­kiem rakie­to­wymi poci­skami bali­stycz­nymi z bro­nią maso­wego raże­nia. Zasada dzia­ła­nia prze­ciw­po­ci­sku sys­temu spro­wa­dza się do znisz­cze­nia poci­sku bali­stycz­nego prze­ciw­nika za pomocą ener­gii kine­tycz­nej uzy­ska­nej pod­czas zbli­ża­nia się do celu (hit-to-kill). Niszczenie gło­wic bojo­wych z bro­nią maso­wego raże­nia na dużych wyso­ko­ściach znacz­nie ogra­ni­cza zagro­że­nie nimi na ziemi.
Prace nad sys­te­mem prze­ciw­ra­kie­to­wym THAAD roz­po­częto w 1987 r., klu­czo­wymi obsza­rami na jakich się sku­piono była ter­mo­wi­zyjna gło­wica samo­na­pro­wa­dza­jąca się na cel, szyb­kość reak­cji sytemu kon­troli oraz zaawan­so­wane roz­wią­za­nia zwią­zane z chło­dze­niem. Ostatni ele­ment jest klu­czowy w związku z dużymi pręd­ko­ściami jakie roz­wija prze­ciw­po­cisk oraz kine­tycz­nym spo­so­bem nisz­cze­nia celu – gło­wica samo­na­pro­wa­dza­jąca musi zacho­wać mak­sy­malną pre­cy­zję do ostat­niej chwili lotu. Ważnym wyróż­ni­kiem sys­temu THAAD stała się moż­li­wość zwal­cza­nia rakie­to­wych poci­sków bali­stycz­nych w atmos­fe­rze ziem­skiej jak i poza nią.
W 1992 r. pod­pi­sano z firmą Lockheed 48-mie­sięczny kon­trakt na fazę demon­stra­cyjną. Początkowo US Army chciała wpro­wa­dzić sys­tem prze­ciw­ra­kie­towy z ogra­ni­czo­nymi moż­li­wo­ściami i zakła­dano, że uda się to osią­gnąć w prze­ciągu 5 lat. Następnie zakła­dano wpro­wa­dza­nie udo­sko­na­leń w for­mie blo­ków. Początkowe nie­udane próby spo­wo­do­wały opóź­nie­nia w pro­gra­mie i wer­sja pod­sta­wowa została opra­co­wana dopiero po ośmiu latach. Przyczyną takiego stanu rze­czy była ogra­ni­czona liczba testów i w efek­cie wiele błę­dów sys­temu wykry­wano dopiero pod­czas jego prak­tycz­nych spraw­dzeń. Dodatkowo zbyt mało czasu pozo­sta­wiano na ana­lizę danych po nie­uda­nych pró­bach oraz na ewen­tu­alne wpro­wa­dza­nie popra­wek do sys­temu. Ogromne naci­ski na jego jak naj­szyb­sze wpro­wa­dze­nie do linii spo­wo­do­wały nie­do­sta­teczne wypo­sa­że­nie pierw­szych prze­ciw­po­ci­sków w odpo­wied­nią apa­ra­turę pomia­rową pozwa­la­jącą zbie­rać opty­malną ilość danych nie­zbęd­nych do pra­wi­dło­wego roz­woju sys­temu. Umowa była rów­nież tak skon­stru­owana, że ryzyko wzro­stu kosz­tów wyni­ka­jące z pro­gramu prób spa­dało głów­nie na stronę rzą­dową, a było tak w związku ze spo­so­bem finan­so­wa­nia całości.
Zidentyfikowawszy pro­blemy przy­stą­piono do dal­szych prac i po tym jak 10. i 11. prze­ciw­po­cisk tra­fiły w cel uznano, że pro­gram może przejść do kolej­nej fazy roz­woju, co nastą­piło w 2000 r. W 2003 r. doszło do eks­plo­zji w zakła­dach, które pro­du­ko­wały sil­niki m.in. dla sys­temu THAAD, co spo­wo­do­wało dal­sze opóź­nie­nia w pro­gra­mie. Mimo to, w roku budże­to­wym 2005 był on w nie­złej kon­dy­cji miesz­cząc się w ramach cza­so­wych i budże­to­wych. W 2004 r. zmie­niono nazwę pro­gramu z Theater High Altitude Area Defense na Terminal High Altitude Area Defense.
W latach 2006 – 2012 prze­pro­wa­dzono serię uda­nych testów całego sys­temu, a sytu­acje w któ­rych nie doszło do zestrze­la­nia celu lub prze­rwano próbę nie wyni­kały z wad sys­temu THAAD, zatem cały pro­gram może poszczy­cić się 100-pro­cen­tową sku­tecz­no­ścią w prze­chwy­ty­wa­niu poci­sków bali­stycz­nych. Zrealizowane sce­na­riu­sze obej­mo­wały zwal­cza­nie poci­sków bali­stycz­nych krót­kiego i śred­niego zasięgu, w tym neu­tra­li­zo­wa­nie ata­ków z wyko­rzy­sta­niem więk­szej liczby poci­sków. Poza strze­la­niami dodat­kowo część testów odby­wała się w war­stwie pro­gra­mo­wej poprzez poda­nie do sys­temu odpo­wied­nich danych imi­tu­ją­cych roz­pi­sane na daną próbę zało­że­nie i spraw­dze­nie jak całość da sobie radę w kon­kret­nych warun­kach. W ten spo­sób prze­pro­wa­dzono m.in. próbę z odpar­ciem ataku poci­skiem bali­stycz­nym z kil­koma gło­wi­cami bojo­wymi, indy­wi­du­al­nego napro­wa­dze­nia na cel.

  • Krzysztof Kuska

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE