reklama Helikon-Tex

Odstraszanie i zdolność do odpowiedzi

Z generałem Philipem Markiem Breedlovem, do maja br. piastującym stanowiska dowódcy amerykańskich sił w Europie i dowódcy europejskich sił Sojuszu Połnocnoatlantyckiego, o wzmacnianiu wschodniej flanki NATO i związanych z tym decyzjach polskich, rozmawia Maciej Szopa.

 

Wywiad został przeprowadzony podczas Warsaw Security Forum.

 

Jakie jednostki i gdzie zostaną rozmieszczone w Europie środkowo-wschodniej dla wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego?

Nie pełnię już obowiązków dowódcy sił w Europie i niestety nie mogę dokładnie odpowiedzieć na to pytanie. Z tego co wiem decyzje na ten temat zapadły w Warszawie w czasie lipcowego szczytu i doprowadziło to do wypracowania bardziej szczegółowego planu. Obecnie są one realizowane.

 

Jaka jest Pana opinia na temat faktycznego znaczenia przemieszczenia amerykańskiej brygady pancernej do Polski. Czy ma to na celu rzeczywiste wzmocnienie jej możliwości obronnych, czy też jest to raczej krok bardziej symboliczny?

Dwa i pół roku temu na szczycie w Walii podjęliśmy decyzje co do tego jak fundamentalnie  zmienić NATO, tak aby zapewnić sojuszników o ich bezpieczeństwie, ale także podnieść gotowość Sojuszu i zwiększyć jego zdolności do szybkiej odpowiedzi. Decyzje podjęte w Warszawie, podobnie jak decyzje  podjęte równolegle w Stanach Zjednoczonych, mają zapewnić nie tylko skuteczny efekt odstraszania, ale także – w przypadku gdyby to odstraszanie nie wystarczyło – zdolność do odpowiedzi na jakiekolwiek wyzwanie. Także nie sądzę, żeby to był tylko akt czysto polityczny.

 

W ostatnich latach obserwowaliśmy, że Stany Zjednoczone wycofują swoje siły z Europy. Od pewnego czasu następują jednak ruchy w zupełnie odwrotnym kierunku. Czy można powiedzieć, że trendy znów się odwróciły?

W czasie pierwszych lat mojej służby w Europie przygotowywaliśmy się  do obrony przez Układem Warszawskim i zgromadzone tutaj siły były olbrzymie. Potem wkroczyliśmy w czasy, kiedy próbowaliśmy zrobić z Rosji naszego partnera. W czasie tej tzw.  „dywidendy pokoju” wiele krajów zredukowało swoje struktury wojskowe. Nie ominęło to także Stanów Zjednoczonych, które wycofały też część swoich sił zbrojnych do domu. Teraz widzimy, że nie znajdujemy się już w epoce  partnerstwa z Rosją i musimy przewartościować nasze stanowisko co do rozmiaru sił w Europie. Z tego powodu pojawiły się tutaj znowu różne siły rotujące i stacjonujące na stałe.

 

Jakie zakupy sprzętowe i podniesienie jakich zdolności jest teraz najważniejsze dla Sił Zbrojnych RP, jeśli chodzi o jak najskuteczniejsze wsparcie sił NATO własnym terenie?

Zacznijmy od szerokiego spojrzenia. Spotkałem się niedawno z prezydentem Andrzejem Dudą i podziękowałem mu za polskie decyzje o rozpoczęciu inwestycji w obronę i za odwrócenie dotychczasowego trendu . Polski budżet obronny osiągnął 2 proc. PKB i prawdopodobnie przekroczy tę wartość aby osiągnąć wymagane zdolności.  Uważam, że Polska daje bardzo dobry przykład i toruje drogę innym krajom NATO, które muszą odzyskać zdolności które miały wcześniej i których będą potrzebować w przyszłości. Nie wypada mówić mi co Polska powinna kupować. Szanuję polskie władze, znam prawie każdego wyższego szarżą polskiego generała i pracowników MON. Jestem przekonany, że polskie Ministerstwo Obrony podejmie optymalne decyzje.

 

Dziękuję za rozmowę.

reklama Spy Shop

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullmagnifiercrossmenulisthighlightindent-increasesort-amount-asc