Zaloguj

Australia wydzierżawi atomowe okręty podwodne?

Tak mogłaby wyglądać początkowo „atomowa” kooperacja Australii i Stanów Zjednoczonych: wydzierżawione jednostki typu Los Angeles (tu Oklahoma City przy burcie tendra Frank Cable) dałyby początek podwodnej flocie atomowej Royal Australian Navy. Fot. US Navy

W ślad za upublicznieniem informacji o zerwaniu „podwodnego kontraktu stulecia” z Francją i deklaracją zakupu atomowych okrętów podwodnych, politycy australijscy potwierdzili, że rozważana jest opcja rozwiązania pomostowego w postaci dzierżawy okrętu (okrętów?) podwodnego z napędem jądrowym.

Gabinet premiera Scotta Morrisona rozważa krótkoterminową dzierżawę wielozadaniowych okrętów podwodnych z napędem jądrowym (SSN) od Wielkiej Brytanii lub Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jednocześnie koalicja rządząca w Australii twierdzi, że broń jądrowa nie będzie znajdować się w tym kraju.

Dzierżawa okrętów podwodnych od sojuszników z AUKUS może być tymczasowym rozwiązaniem, dopóki Australia nie otrzyma własnych jednostek, co nie wydarzy się wcześniej, niż w latach 40. Może to zapewnić Canberze możliwość szkolenia marynarzy, zapewnienia umiejętności i wiedzy w zakresie obsługi jednostek z turboparowymi siłowniami jądrowymi. Ponadto pomogłoby to przygotować modernizację infrastruktury w bazie HMAS Stirling w Perth, która będzie niezbędna do działania australijskich atomowych okrętów podwodnych.

Na razie wciąż nie jest jasne, kto i w jakim zakresie pomoże Australii zaprojektować i zbudować SSN, jak też od kogo będą dzierżawione jednostki tymczasowe. Zarówno Londyn, jak i Waszyngton są w stanie zapewnić takie okręty. W pierwszym przypadku chodzi o SSN typu Trafalgar, w drugim typu Los Angeles. Jednakże oferta Stanów Zjednoczonych wydaje się być atrakcyjniejsza - i to dla obu stron.

Amerykanie mogliby niemal od ręki udostępnić okręty typu Los Angeles, które w celu wydłużenia eksploatacji muszą przejść dwuletnie remonty połączone z wymianą paliwa w reaktorach jądrowych (Engineered Refueling Overhaul, ERO). Umowa z Australią mogłaby obejmować te zabiegi, wykonane w stoczni amerykańskiej, zapewniając nie tylko okręty, ale i szkolenie stoczniowców oraz załóg australijskich. Jednocześnie dla Waszyngtonu będzie to efektywny sposób przyspieszenia wycofywania starych, zimnowojennych jednostek typu Los Angeles i przejścia na typ Virginia. Na razie Departament Obrony planuje ERO na pięciu okrętach, ale jest to rozwiązanie ekonomicznie nieracjonalne i zbycie tych jednostek pozwoliłoby na przeniesienie środków na kolejne Virginie dla US Navy. Dla Australii to z kolei droga do szybkiego pozyskania wiedzy i doświadczenia, którym nie dysponuje, jak też tworzenia infrastruktury dla przyszłych SSN. Jednocześnie, jeśli trójprzymierze AUKUS ma być traktowane przez strony poważnie, można założyć, że SSN należące do US Navy mogłyby stacjonować czasowo w bazach w Australii, wspierane przez okręty-bazy (tendry), stanowiąc dodatkowy sposób na transfer wiedzy do Royal Australian Navy. Oczywiście poszerzono by też współpracę obu flot w zakresie działań podwodnych.

W tym czasie, równolegle trwałaby faza definicji wymagań na SSN dla Australii, ich projektowanie i przygotowywanie produkcji. Ponadto rozpoczęto by budowę pirsów, nabrzeży, doków i innej infrastruktury potrzebnej do lokalnej obsługi SSN.

reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

One comment on “Australia wydzierżawi atomowe okręty podwodne?”

Przemysł zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc