Zaloguj

Mustang i Żmija na wyboistej drodze do celu

Mustang i Żmija na wyboistej drodze do celu. Komercyjne pick-upy często, m.in. ze względu na ich walory użytkowe, eksploatowane są przez jednostki specjalne, w tym i Wojska Polskiego.

Mustang i Żmija na wyboistej drodze do celu. Komercyjne pick-upy często, m.in. ze względu na ich walory użytkowe, eksploatowane są przez jednostki specjalne, w tym i Wojska Polskiego.

W cieniu głośnych medialnie programów modernizacyjnych dotyczących obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, wozów bojowych czy systemów artyleryjskich, od kilku lat toczą się dwa inne programy, również wchodzące w zakres Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych na lata 2013–2022, a dotyczące dwóch kategorii pojazdów. Mowa tu o programach oznaczonych kryptonimami Mustang i Żmija. Szczególnie ten pierwszy ma, wbrew pozorom, spore znaczenie zarówno w aspekcie ekonomicznym, z punktu widzenia interesów polskiej gospodarki, jak i dla samego wojska, gdyż dotyczy jednego z jego podstawowych środków transportu czasu pokoju i wojny – samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności.

Wydawać się może, że zakup samochodów „terenowych” (oba programy dotyczą pojazdów z napędem 4×4), w zasadzie konstrukcji z półki, nie powinien być tak skomplikowanym i długotrwałym procesem, jak np. pozyskanie nowych systemów artyleryjskich, czy bojowych wozów piechoty. A jednak oba programy trwają już kilka lat – w przypadku Mustanga to ponad trzy lata (od czerwca 2013 r.), a Żmii ponad cztery (od maja 2012 r.), są też już opóźnione względem pierwotnych planów. Oba pojazdy miały być dostarczane w latach 2016–2022, ale wciąż nie wiadomo, kiedy nastąpi ostateczny wybór dostawcy i zostaną podpisane stosowne umowy. Jeśli przyjąć, że program JLTV (Joint Light Tactical Vehicle), dotyczący dostawy prawie 55 000 pojazdów nowej kategorii (dla porównania Żmij ma być 118, a Mustangów 882) został zainicjowany na początku 2006 r., choć dopiero w lutym 2008 r. zostało opublikowane przez Dowództwo Wojsk Pancernych i Samochodowych (TACOM) US Army zapytanie o oferty – Request for Proposal, a zakończony w sierpniu 2015 r., to zakupy w wykonaniu Inspektoratu Uzbrojenia nie wyglądają źle. Jednak trudno porównywać poziom skomplikowania zarówno samych konstrukcji, choć JLTV to następca części Humvee, pełniących również podobne role w US Army jak Honkery w Wojsku Polskim, i złożoności postępowań. Bliższe poszukiwaniom następcy Honkera są np. francuskie zakupy pojazdów PVP (Petit Véhicule Protégé), mających zastąpić Peugeot P4 VLTT (Véhicule de liaison tout-terrain), a których wybór zajął francuskiej agencji DGA (Délégation générale pour l’armement) niespełna rok (dostawy 1133 wozów w latach 2007–2013). Dłużej poszukiwania nowych pojazdów, następców Land Roverów Defender, trwały w Australii. W sumie faza 3A programu LAND 121 (Project Overlander, w ramach którego zakupionych zostanie w sumie ok. 7500 sztuk nowych pojazdów różnych kategorii), dotycząca zakupu lekkich wozów i przeznaczonych do nich przyczep w swej fazie wyboru trwała pięć lat, lecz obejmowała również testy: m.in. drogowe i w terenie. Jednak same dostawy 2146 sztuk wybranych ostatecznie Mercedesów G-klasa (8 wersji z napędem 4×4 i 6×6) i 1799 przyczep zaplanowano jedynie na cztery lata (2012–2016).
Jeszcze szybciej, bo w zaledwie w dwa lata, nowe samochody pozyskały Siły Zbrojne Królestwa Holandii. W sumie Holendrzy zakupili 1667 pojazdów VW Amarok DC (Double Cab). Trzeba jednak zauważyć, że samochody dostarczane Holendrom zostały poddane stosunkowo niewielkim modyfikacjom, co na pewno uprościło i skróciło okres ich produkcji. Co ciekawe, szczególnie przy okazji omawiania wymagań dla Mustanga, obsługą techniczną nowych pojazdów będzie zajmował się dostawca i będzie ona przeprowadzana w cywilnych warsztatach. Z kolei w przypadku awarii na drodze wzywana będzie ANWB (holenderski odpowiednik PZMot.).

Mustang, którego nie ma

Na pewno wiele osób może uznać, że trzyletni okres wyboru następcy Honkera nie jest długi, a poza tym samo postępowanie przetargowe prowadzone jest dopiero od roku i widać w nim pewne postępy. Rzeczywiście, prawdą jest, że 23 lipca 2015 r. Inspektorat Uzbrojenia ogłosił postępowanie na dostawę fabrycznie nowych samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności, a w czerwcu br. przesłał do ośmiu wykonawców, spełniających warunki udziału w postępowaniu, zaproszenia do złożenia ofert wstępnych (wraz z załączoną Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia, SIWZ). Termin ich złożenia upłynął 8 sierpnia tego roku.
Trzeba jednak pamiętać, że faza analityczno-koncepcyjna programu Mustang rozpoczęła się w 2013 r. i wtedy też – w okresie czerwiec–wrzesień – przeprowadzono procedurę dialogu technicznego, w której uczestniczyło aż 20 podmiotów prezentujących szeroką gamę pojazdów: od lekkich samochodów terenowych, po większe pojazdy opancerzone i minoodporne.

reklam Lockheed Martin

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusercrosslistfunnelsort-amount-asc