F-16 nadal w grze

W ramach sierpniowej umowy Lockheed Martin otrzymał zlecenie dotyczące produkcji 90 fabrycznie nowych samolotów F-16. Są wśród nich egzemplarze dla Tajwanu i Maroka, gdzie uzupełnią potencjał już eksploatowanych F-16 Block 52+ Advanced.

W ramach sierpniowej umowy Lockheed Martin otrzymał zlecenie dotyczące produkcji 90 fabrycznie nowych samolotów F-16. Są wśród nich egzemplarze dla Tajwanu i Maroka, gdzie uzupełnią potencjał już eksploatowanych F-16 Block 52+ Advanced.

Dobrze już rozpędzony, dzięki zamówieniom trzech państw, program budowy nowych F-16 Block 70/72, odnotował w sierpniu nowy sukces, który sprawia, że przez najbliższe lata samolot ten będzie stanowił ważny element oferty korporacji Lockheed Martin, a także działań promocyjnych Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. Także w sierpniu, program F-16 Block 70/72 osiągnął ważny etap – przekroczył granicę stu zamówionych egzemplarzy.

14 sierpnia korporacja Lockheed Martin i Departament Obrony Stanów Zjednoczonych zawarli wieloletnią, ramową umowę dotyczącą produkcji i rozwoju wielozadaniowych samolotów bojowych F-16 Block 70/72. Jak napisano w rządowym komunikacie, może mieć ona globalną wartość dochodzącą do 62 mld USD (sic!), co samo w sobie jest gigantyczną sumą. Skromne szacunki wskazują, że taka kwota pozwoliłaby na wyprodukowanie nawet 1000 egzemplarzy. Wydaje się to jednak liczbą nieosiągalną, biorąc pod uwagę, że w dotychczasowej ponad 45-letniej historii tej konstrukcji zbudowano 4604 maszyny, a przy maksymalnym tempie produkcji na linii montażowej w Greenville w Karolinie Południowej ich kompletowanie zajęłoby ok. 20 lat. Zawarcie umowy oznacza przede wszystkim ułatwienia związane z jej późniejszym aneksowaniem i uruchamianiem kolejnych transz środków w przypadku nowych zamówień w ramach procedury Foreign Military Sales (FMS), a także konieczności dostosowania maszyn do nowych wymagań poszczególnych klientów (m.in. integracja nowego wyposażenia i kolejnych typów uzbrojenia podwieszanego itp). Jednocześnie, jak pokazują sierpniowe doświadczenia, pozwoli na ograniczenie dostępu do informacji przez postronnych, co może dać przyzwolenie na skryte zawieranie kontraktów z państwami chcącymi, przynajmniej do czasu rozpoczęcia dostaw, zachować taką transakcję w tajemnicy.

Pierwszym odbiorcą F-16 Block 70 jest Bahrajn, obecnie trwa montaż przynajmniej trzech egzemplarzy dla tego użytkownika.

Pierwszym odbiorcą F-16 Block 70 jest Bahrajn, obecnie trwa montaż przynajmniej trzech egzemplarzy dla tego użytkownika.

Zgodnie z komunikatem, w momencie podpisania bazowej umowy, zawarto pierwszy aneks na finansowanie produkcji 90 samolotów. Odbiorcami mają być państwa kupujące sprzęt w Stanach Zjednoczonych w ramach procedury FMS. Kontrakt ma wartość 5 mld USD i ma zostać zrealizowany do końca 2026 r. Oficjalnie Departament Obrony, a także producent samolotów, nie poinformowali o odbiorcach. Nie jest jednak wielką tajemnicą, że chodzi o Tajwan i Maroko. Władze Tajwanu zresztą publicznie ogłosiły w grudniu 2019 r. zawarcie międzyrządowej umowy LOA w sprawie zakupu 66 F-16 Block 70. W marcu 2019 r. Departament Obrony autoryzował sprzedaż Maroku 25 F-16 Block 72. Dotychczas brakowało jednak informacji o podpisaniu umowy LOA, która została przesłana władzom królestwa przez Waszyngton do kontrasygnaty jeszcze w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Biorąc pod uwagę liczbę 90 zakontraktowanych maszyn, może to oznaczać, że drugi odbiorca zamówił 24 samoloty – co ciekawe, miałyby to być pierwsze w wersji Block 72, a więc napędzane silnikami F100-PW-229. Jak się okazuje Maroko zdecydowało się na powiększenie floty F-16 w swym lotnictwie wojskowym, które obecnie eksploatuje 23 F-16C/D Block 52+ Advanced, dostarczonych w latach 2010–2011 i napędzanych właśnie silnikami Pratt & Whitney. Nie można wykluczyć, że władze w Rabacie wkrótce zrealizują także program modernizacji starszych maszyn do standardu F-16V. Stosowny projekt został zresztą autoryzowany przez amerykańską administrację również w marcu 2019 r. Według niektórych doniesień medialnych, ze względu na napięty budżet, projekt został jednak odłożony do czasu przywrócenia stabilizacji finansowej.

Nowe kontrakty sprawiły, że obecnie Lockheed Martin dysponuje zamówieniami na 128 maszyn, których dostawy mają zakończyć się w lutym 2027 r. (szczegóły w tabeli). To zaś oznacza, że można spodziewać się zwiększenia tempa montażu nowych F-16 w zakładach w Greenville. Obecnie z tamtejszej linii schodzi mniej więcej jeden samolot miesięcznie. Jeszcze niedawno docelowa wydajność miała pozwalać na dostawę do trzech maszyn co miesiąc, jednak na początku 2020 r. Lockheed Martin wskazał na możliwość jej zwiększenia do czterech. To miałoby być związane właśnie z zawarciem stosunkowo dużej umowy z Tajwanem i dalszymi działaniami na rynkach zagranicznych. W grudniu 2019 r. rozpoczęto montaż pierwszego samolotu dla Bahrajnu, obecnie na linii znajdują się trzy samoloty dla tego odbiorcy. Wkrótce powinny rozpocząć się także prace przy samolotach dla Słowacji. Co należy podkreślić, obecnie żaden zachodni producent wielozadaniowych maszyn bojowych nie może pochwalić się takim portfelem zamówień na konstrukcje generacji 4,5.

Blisko 130 sprzedanych fabrycznie nowych F-16 Block 70/72 na przestrzeni dwóch lat to spory sukces programu i korporacji Lockheed Martin. Co ważne, taka liczba stanowi blisko 30% zakładanego celu marketingowego. Według analiz producenta, w ciągu najbliższych lat spodziewa się on sprzedaży 450 samolotów tego typu. W maju tego roku Lockheed Martin wskazał, że wśród kierunków eksportowych są obecnie przede wszystkim państwa Afryki i Azji. Lista potencjalnych odbiorców F-16 Block 70/72 może objąć: Indonezję, Filipiny, Wietnam, Indie (promowane jako F-21, z opcją lokalnego montażu) czy Egipt. Nie można wykluczyć, że do powyższej listy dołączy także Irak, który kilka lat temu deklarował potrzebę zakupu do 96 egzemplarzy, a dotychczasowe zamówienia zamknęły się w liczbie 36 maszyn F-16C/D IQ Block 52, dostarczonych w latach 2014–2019. Dodatkowo wersja Block 70/72, po sukcesach na Słowacji i w Bułgarii, może powrócić na rynki państw europejskich, gdzie wśród potencjalnych jej nabywców można wymienić: Chorwację (poszukującą następców MiG-ów-21bis), Bułgarię (deklarującą zakup kolejnych ośmiu maszyn), Rumunię (planującą zakup samolotów produkcji amerykańskiej w celu zastąpienia MiG-ów-21 LanceR), a także Polskę (dla szóstej eskadry bojowej). Należy przypomnieć, że w przyjętym w październiku 2019 r. Planie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych na lata 2021–2035 znalazły się zapisy o potrzebie zakupu kolejnej partii tego typu samolotów, co potwierdzał minister Mariusz Błaszczak, choć dotąd brak jest jakichkolwiek szczegółów tych planów. Nie można wykluczyć, że Lockheed Martin wraz z rządem Stanów Zjednoczonych zdecyduje się zaoferować samoloty Republice Czeskiej i Węgrom, a więc w państwach leasingujących obecnie szwedzkie samoloty Saab JAS-39C/D Gripen. Cały czas niejasna jest sytuacja w Kolumbii, której rząd jest zainteresowany zakupem następców obecnie eksploatowanych ok. 20 maszyn IAI Kfir różnych wersji. Z całą pewnością ograniczenia polityczne, a także wysokie koszty, przy niewielkim z punktu widzenia wielu państw przyroście zdolności bojowych (w niektórych aspektach, np. walce powietrznej, ich realne pogorszenie…), zakupu maszyn 5. generacji Lockheed Martin F-35 Lightning II mogą zaowocować wzrostem sprzedaży fabrycznie nowych F-16 Block 70/72.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc