Rollout Gripena E

Gripen E

Gripen E

W dobie zagrożenia nową zimną wojną w Europie i dzięki solidnej bazie finansowej, jaką zapewnił znaczący kontrakt brazylijski, szwedzki Saab osiągnął kolejny etap w pracach nad najnowszą wersją swojego myśliwca, czego ukoronowaniem była uroczysta prezentacja pierwszego prototypu samolotu JAS 39E. W programie Gripena Nowej Generacji postawiono na zbalansowanie projektu i zastosowanie awioniki o otwartej architekturze, tak aby kolejne modyfikacje maszyny mogły z powodzeniem operować w następnych dekadach XXI wieku, także poza horyzont roku 2050. Równocześnie podjęto działania mające na celu obniżenie kosztów w fazach rozwojowej i produkcyjnej, tak aby nowe myśliwce były bardziej dostępne cenowo w porównaniu z myśliwcami tzw. 5. generacji.

W czasie przemówienia podczas uroczystości, Håkan Buskhe – prezes i dyrektor generalny Saaba – podkreślił, że nieprzypadkowo wybrano miejsce uroczystości. Wcześniej wydarzenia o podobnym charakterze Saab organizował także we Flygvapenmuseum (Muzeum Sił Powietrznych) w Linköping-Malmen, tym razem jednak zdecydowano się zorganizować je w hali poświęconej epoce zimnej wojny. Buskhe przemawiał w otoczeniu samolotów z tamtej epoki, powstałych zarówno w jego firmie, jak i importowanych, a także – w przypadku egzemplarza MiG-a-15 – z myślą o walce z którymi były konstruowane myśliwce Flygvapnet (Sił Powietrznych Szwecji) w drugiej połowie ostatniego stulecia.
Na wypadek gdyby komuś ta koincydencja umknęła, w pomieszczeniu pod halą, można było zwiedzić wystawę dotyczącą należącego do Flygvapnet samolotu DC-3 rozpoznania radioelektronicznego (SIGINT), zestrzelonego nad Bałtykiem w 1953 roku przez wspomniany wyżej sowiecki myśliwiec. Ta symbolika została poparta konkretnymi słowami następnego dnia. W czasie długiej ceremonii rolloutu minister obrony Królestwa Szwecji Peter Hultqvist wymienił w przemówieniu politykę Rosji, jako jedną z przyczyn dla których Szwecja musi dzisiaj zamówić nową wersję Gripena w przynajmniej 60 egzemplarzach.
Pomimo że stosowne decyzje zostały podjęte – jeszcze przez poprzedni rząd – w latach 2012–2013, a zatem przed kryzysem ukraińskim, najważniejszy z prowadzonych obecnie programów Saaba, który w obecnym czasie uzyskuje znaczące wsparcie polityczne, idealnie wpisuje się do powstającego na naszych oczach scenariusza nowej zimnej wojny. Przy wszystkich towarzyszących temu zastrzeżeniach, cała sytuacja jest postrzegana przez Saaba i inne zaangażowane w projekt firmy, jako szansa na utrzymanie produkcji, rozwoju i integracji krajowego myśliwca w tym niewielkim, liczącym niespełna 10 milionów mieszkańców, kraju.
Poza zagrożeniem bezpieczeństwa w Europie, drugim najważniejszym filarem programu Gripen Next Generation pozostaje zaangażowanie Brazylii. Największy kraj Ameryki Południowej, który stopniowo wyrasta na ekonomiczną potęgę o światowym zasięgu, zamówił 36 takich maszyn (28 jedno- i 8 dwumiejscowych), a także podjął decyzję o staniu się partnerem programu rozwojowego. Co za tym idzie, flagowa brazylijska firma lotnicza – Embraer – otrzymała ważne zadania, w tym odpowiedzialność za zaprojektowanie dwumiejscowej wersji JAS 39F. Dziesiątki brazylijskich inżynierów wraz z rodzinami przybyło już do Szwecji, także do Linköping, centrali Saaba, gdzie już pracują lub dopiero przechodzą szkolenia przygotowawcze. Ich liczba znacząco wzrośnie wraz z postępami programu.
Samolot, koncepcja według której powstał i informacje, jakie Saab publikuje na jego temat, nie zmieniły się od roku 2014, kiedy podstawowa konfiguracja została przedstawiona w formie modelu wirtualnego, jak i – na Farnborough 2014 – jako makieta. Gripen E, nazywany w Szwecji Erik – to przekonstruowany Gripen C, cechujący się większą masą własną – 8 ton i maksymalną startową, sięgającą 16,5 tony, i zabierający o 40% większy zapas paliwa w zbiornikach integralnych (do 3040 kg), co pozytywnie wpływa na wzrost zasięgu i promienia działania. Aby skompensować przyrost masy, stosowany wcześniej silnik dwuprzepływowy RM-12 (wywodzący się z General Electric F404), został zastąpiony silnikiem F414G-39E, który ma o ok. 25% większy ciąg maksymalny (98 kN). Wprowadzenie nowych rozwiązań wymagało znaczących zmian w strukturze płatowca. Między innymi kadłub został poszerzony i teraz w skład jego struktury wchodzi grubsza sekcja, na wysokości której znajduje się nasada skrzydła i skrzydło łączy się z kadłubem. Dodatkowe miejsce we wnętrzu tej „nadmuchanej” sekcji centralnej zostało spożytkowane na zwiększone zbiorniki paliwa i na nowe komory wzmocnionego podwozia. Dzięki poszerzeniu tej sekcji znaleziono pod nią miejsce na dwa dodatkowe węzły podwieszenia uzbrojenia, poza dotychczasowym – znajdującym się w płaszczyźnie symetrii kadłuba, łącznie węzłów podwieszeń nowy wariant ma 10. Pojedynczy węzeł pod lewym wlotem powietrza (przeznaczony dla optoelektronicznych zasobników obserwacyjno-celowniczych) został zachowany, podobnie jak 27 mm działko BK27 pod prawym wlotem powietrza.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc