Zaloguj

Migawki z Dubaju. Dubai Airshow

Chinsko-pakistanski JF-17 Thunder ma numer 15-207, co oznacza rok produkcji 2015, wersje Block 2 i siodmy samolot tej wersji. Za nim stoi smigłowiec Mi-8MSB zmodernizowany na Ukrainie, a jeszcze dalej McDonnell Douglas DC-10-30CF, wykorzystywany jako latajacy szpital okulistyczny.

Chinsko-pakistanski JF-17 Thunder ma numer 15-207, co oznacza rok produkcji 2015, wersje Block 2 i siodmy samolot tej wersji. Za nim stoi smigłowiec Mi-8MSB zmodernizowany na Ukrainie, a jeszcze dalej McDonnell Douglas DC-10-30CF, wykorzystywany jako latajacy szpital okulistyczny.

Wystawa w Dubaju ma kilka zalet dla odwiedzających. Nie ma tam dni dla szerokiej publiczności i wstęp jest ograniczony tylko dla specjalistów (i prasy, na szczęście). Ludzi jest na wystawie mniej, niż gdzie indziej, chociaż robiący selfie też się zdarzają. Większość samolotów na wystawie statycznej jest nieogrodzona i można do nich swobodnie podejść i dotknąć; jednym z nielicznych wyjątków był w tym roku amerykański trudnowykrywalny  myśliwiec F-22A Raptor.

Licznik zawartych w Dubaju kontraktów w ostatni dzień wystawy zatrzymał się na liczbie 113,8 mld USD. Zdobywcą największego jednorazowego zamówienia został Airbus, u którego Indigo Partners z USA zamówili 427 samolotów rodziny A320 o wartości 49,5 mld (podwajając swoje poprzednie zamówienie). Indigo Partners to fundusz władający czterema tanimi liniami lotniczymi, Wizz Air, Frontier Airlines, JetSMART i Volaris. Największe zamówienie, jakie dostał Boeing złożyły linie lotnicze flydubai na 225 nowych samolotów rodziny 737 MAX o wartości 27 miliardów USD.

Modernizacje myśliwców

Jednym z tematów wystawy, choć sam samolot nie był obecny, stał się możliwy zakup przez ZEA myśliwca nowej generacji, o cechach utrudnionej wykrywalności Lockheed Martin F-35. Zaledwie dzień przed wystawą na konferencji prasowej w Dubaju zastępca szefa sztabu USAF gen. Stephen Wilson potwierdził, że rząd Stanów Zjednoczonych jest we wstępnej fazie dyskusji o sprzedaży F-35 sojusznikom w Zatoce Perskiej. Na razie jedynym krajem regionu, jaki ma F-35 jest Izrael. Z drugiej strony, przedstawiciele Zjednoczonych Emiratów Arabskich, na przykład gen. brygady Rashed M. Al Shamsi, zastępca dowódcy Sił Powietrznych ZEA, na tejże konferencji podkreślali, że potrzebują samolotu z takimi możliwościami, jak F-35.
Inne opcje nowych myśliwców rozważanych przez ZEA to Boeing F-15 Advanced Eagle, Dassault Rafale, Eurofighter Typhoon, a także rosyjski Suchoj Su-35. Wszystkie one przybyły w tym roku do Dubaju; w pokazach w powietrzu uczestniczyły także szwedzki Saab Gripen i amerykański Lockheed Martin F-22A. Zjednoczone Emiraty Arabskie ze swoimi F-16 i Mirage 2000, nawet w najnowszych odmianach, czują się niedowartościowane po tym, jak Arabia Saudyjska, Oman i Kuwejt kupiły Typhoona, a Katar – Rafale i F-15QA.
Zanim ZEA kupią nowe myśliwce, zamierzają zmodernizować swoją obecną flotę F-16 Block 60 Desert Falcon i Dassault Mirage 2000-9. Lockheed Martin dostał w Dubaju kontrakt o wartości 1,65 mld USD na części zapasowe, obsługiwanie i modernizację myśliwców F-16 Block 60, kiedyś specjalnie opracowanych dla ZEA i potem dostarczonych w latach 2004-2009 w liczbie 55 samolotów jednomiejscowych F-16E i 25 dwumiejscowych F-16F; obecnie w służbie pozostaje 77 z nich. F-16 Block 60 wyróżnia stacja radiolokacyjna z aktywnym skanowaniem elektronicznym Northrop Grumman AN/APG-80 i mocne silniki General Electric F110-GE-132 o ciągu 15 000 kG. Szczegóły modernizacji nazwanej Block 61 są nieznane oprócz ogólnego sformułowania, że poprawione zostają elementy, które „stały się przestarzałe”; prawdopodobnie pierwszy do wymiany będzie komputer pokładowy. Francuskie firmy Dassault Aviation i Thales podpisały wstępne porozumienie o modernizacji 42 Mirage 2000-9 (łącznie w Emiratach jest ich 55); wartość porozumienia wynosi 350 mln USD.
Inny wojskowy kontrakt wystawy w Dubaju to zamówienie złożone przez Zjednoczone Emiraty Arabskie w firmie Raytheon na dużą partię bomb kierowanych laserowo GBU-10 i GBU-12 Paveway II o wartości 684 mln USD. ZEA zamówiły także w firmie Airbus Defence and Space pięć samolotów transportowych С295W za około 250 mln USD. Na wystawie obecny był C295 w wersji uzbrojonej w przeciwpancerne pociski kierowane L-UMTAS, rakiety kierowane laserowo Cirit i bomby laserowe Teber-82, wszystko firmy Roketsan z Turcji. Obok leżały rakiety niekierowane Expal CAT-70 w siedmiopociskowej wyrzutni firmy Equipaer. W drzwiach ładowni umieszczono karabin maszynowy M3D kal. 12,7 mm, a obok stało działko Rheinmetall BK27 kal. 27 mm. Próby w powietrzu tej wersji C295 mają zacząć się jesienią 2018 r. W morskiej wersji patrolowej samolot może być uzbrojony w torpedy lub pociski przeciwokrętowe.

Arabski szturmowiec

Na wystawę do dalekich krajów jedzie się po to, aby zobaczyć miejscowe, egzotyczne eksponaty. W tym roku lokalnym bohaterem wystawy w Dubaju był lekki szturmowiec B-250 przedstawiony przez firmę Calidus z Abu Dhabi i reklamowany przez nią, jako pierwszy samolot bojowy kiedykolwiek stworzony w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Samolot B-250 (program nazywa się Bader) wyraźnie przypomina Embraer Tucano, co nie powinno dziwić, za oboma samolotami bowiem stoi ten sam brazylijski konstruktor, Węgier z pochodzenia Joseph Kovács. Dzisiaj pracuje on w brazylijskiej firmie Novaer, która uczestniczy w programie Bader wraz z emiracką Calidus. Samoloty doświadczalne są produkowane w zakładach Novaer w Sao Jose dos Campos (to również siedziba Embraera). Calidus buduje obecnie nowy zakład w Al Ain w Abu Dhabi, gdzie ma być uruchomiona produkcja seryjna B-250. Prototyp B-250 przedstawiony w Dubaju na wystawie statycznej miał rejestrację brazylijską PR-ZNU; drugi egzemplarz, również pomalowany na czarno PR-ZNT, uczestniczył w pokazach w locie. Według firmy, od pierwszego lotu w czerwcu 2017 r. prototypy B-250 wylatały ponad 50 godzin.
W odróżnieniu od Tucano, samolot Bader od początku był projektowany jako maszyna bezpośredniego wsparcia ogniowego i do działań przeciwpartyzanckich; szkolenie jest zadaniem drugoplanowym. W związku z tym przeznaczeniem B-250 jest także większy od Tucano. Jego napędem jest silnik Pratt & Whitney Canada PT6A-68 o mocy 1600 KM z czterołopatowym śmigłem Harzell. Awionikę ProLine Fusion dostarczył Rockwell Collins; po raz pierwszy założono ten zestaw awioniki na samolocie szturmowym. Pod kadłubem zamontowano optoelektroniczną głowicę celowniczą. Obaj piloci mają fotele wyrzucane. B-250 jest wykonany całkowicie z kompozytów węglowych i jest reklamowany jako tani w użytkowaniu; koszt godziny lotu ma nie przekraczać 1200 USD.

reklam Lockheed Martin

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusercrosslistfunnelsort-amount-asc