Gryf Pomorski, pierwsza polska baza-przetwórnia

Gryf Pomorski wyposazany w Stoczni Gdanskiej.

Gryf Pomorski wyposażany w Stoczni Gdańskiej.

W latach 60. wyczerpywały się stopniowo bliskie akweny łowcze dla polskich statków rybackich, więc postanowiono wyprawić się na zasobniejsze i bardziej odległe rejony Atlantyku. Można to było uczynić jedynie przy użyciu grupy jednostek wzajemnie się uzupełniających. Potrzebne do tego były statki-bazy, których Polska jeszcze nie miała. To one mogły przyjmować na swoje pokłady złowione ryby w celu ich przetworzenia, jak również odbierać gotową produkcję, żeby ją przechowywać i przetransportować do kraju.

Zaopatrywanie statków w paliwo, wodę i żywność, to również podstawowa sprawa, tak jak udzielanie rybakom pomocy socjalno-bytowej, zdrowotnej i technicznej. Do tej pory podobną rolę starały się pełnić przerobione statki handlowe – Kaszuby, Morska Wola i Pułaski. Była to jednak wielka prowizorka i namiastka tego, co było naprawdę potrzebne. Nie mogły one bowiem przetwarzać odebranej ryby. Przyjmowały ją tylko zasoloną w beczkach i składowały w ładowniach. Nie mogły także wypływać na dalekie, wydajne łowiska Grenlandii, Labradoru i Afryki Zachodniej walcząc ze sztormami i lodami. Były one słabe technicznie, ponieważ liczyły ponad 30 lat, a więc czasy świetności miały już dawno za sobą.
Była w kraju stocznia, która jako jedna z pierwszych na świecie zaczęła produkować prawdziwe, wielkie bazy rybackie, tak bardzo potrzebne flocie łowiącej.
W latach 1958-1962 zbudowała 11 dużych baz typu B-62, a w ciągu następnych pięciu lat serię 14 jeszcze większych i nowocześniejszych typu B-64. Po nich zaś przyszła kolej na najnowsze jednostki typu B-69 w liczbie aż 35 sztuk. Niestety, wszystkie powstały z przeznaczeniem na eksport do Związku Radzieckiego, a były dziełem Stoczni Gdańskiej. Nastał jednak w końcu czas, żeby zrobiła ona coś podobnego także dla polskich rybaków.
29 września 1964 r. podpisano umowę pomiędzy tym zakładem a szczecińskim armatorem Dalekomorskie Bazy Rybackie na dwie przemysłowe bazy-przetwórnie typu B-67. Na podstawie otrzymanych założeń ich projekt opracował Centralny Ośrodek Konstrukcyjno-Badawczy Przemysłu Okrętowego w Gdańsku. Oparto się w nim o wypróbowaną wcześniej z dobrym skutkiem serię B-64, której prototypowy Pioniersk był konstrukcją awangardową w skali światowej. Modyfikacja polegała głównie na zmianach w części przetwórczej i mieszkalnej. Cały ten projekt ukończono na początku 1965 r.
Prototypem był jednośrubowiec motorowy Gryf Pomorski (IMO 6712784), zbudowany pod nadzorem Polskiego Rejestru Statków. Jego głównym projektantem był mgr inż. Edward Słomski, a głównym konstruktorem – mgr inż. Stanisław Paszkowski.
7 kwietnia 1965 odbyło się położenie stępki, 5 lutego 1966 wodowanie, a 31 grudnia tego roku przekazanie jednostki do eksploatacji. W pierwszy dalekomorski rejs Gryf Pomorski wyruszył w styczniu 1967 r. na łowiska Labradoru w towarzystwie dziewięciu trawlerów burtowych. Ta pierwsza polska baza-przetwórnia, podobnie jak i następna bliźniacza – Pomorze, były ogromnymi, bardzo skomplikowanymi i najdroższymi wtedy statkami Polskiej Marynarki Handlowej. Każdy miał wartość 330 mln złotych.
Długość całkowita przetwórni – 164,0 m, długość między pionami – 148,8 m, szerokość – 21,3 m, wysokość boczna do pokładu głównego – 9,5 m, a do górnego – 12,6 m, zanurzenie – 7,8 m, nośność – 9645 DWT, pojemność rejestrowa – 13 872 BRT i 6444 NRT, całkowita pojemność ładowni – 10 105 m3, ogólna pojemność zbiorników – 7036 m3, całkowita pojemność komór prowiantowych – 739 m3, czasokres przebywania na morzu – 80 dni, zasięg pływania – ponad 6000 Mm i załoga – 261 osób. Napęd główny stanowił 6-cylindrowy silnik wysokoprężny ZPM H. Cegielski – Burmeister & Wain typu 662 VT2BF-140 o mocy 7200 KM przy 139 obr./min, który zapewniał rozwijanie prędkości do 15,8 węzła. Jednostka miała bardzo dobry sprzęt nawigacyjny i manewrowy, m.in. dziobowy ster strumieniowy oraz podwójny, najnowocześniejszy wtedy radar. Zaopatrzona była także w dodatkowe urządzenie do kotwiczenia na głębokościach do 500 m.
Energię elektryczną wytwarzało sześć zespołów prądotwórczych, składających się z silnika spalinowego produkcji ZPM H. Cegielski – Sulzer typu 8BAH22 o mocy 480 KM przy 500 obr./min i prądnicy prądu przemiennego 3 x 400 V i mocy 400 kVA. Do wybierania worków z rybą służył jeden kozioł rufowy ze zbloczem wraz z niezbędnym osprzętem i dwie windy o napędzie elektrycznym. W skład urządzeń przeładunkowych wchodziło 18 bomów i 35 wind z napędem elektrycznym o udźwigu 3, 5 lub 8 ton.
W kadłubie statku, oprócz połączenia mocnicy burtowej z pokładem i czołowej ściany pokładówki rufowej z pokładem górnym, które były nitowane, reszta konstrukcji była spawana. Jednostka miała dwa pokłady ciągłe i ciągłą nadbudówkę. Pokład główny w części rufowej przechodził w pochylnię rufową, służącą do przyjmowania ze statków łowczych worków sieciowych ze świeżą rybą. Kadłub był podzielony dziewięcioma grodziami wodoszczelnymi i miał wzmocnienia przeciwlodowe.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusertagmagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc