Zaloguj

Flyvevåbnet przesiądzie się na F-35A Lightning II

Dania była jednym z pierwszych użytkowników samolotów F-16 w Europie, w sumie zakupiła 77 maszyn F-16A i B.

Dania była jednym z pierwszych użytkowników samolotów F-16 w Europie, w sumie zakupiła 77 maszyn F-16A i B.

12 maja rząd Danii ogłosił rozstrzygnięcie międzynarodowego przetargu mającego wyłonić nowy typ wielozadaniowego samolotu bojowego, który zastąpi eksploatowane od lat 80. ubiegłego wieku maszyny F-16AM/BM. Laur zwycięstwa przypadł ponownie koncernowi Lockheed Martin, który zaoferował Kopenhadze swój najnowszy produkt – F-35A Lightning II. Tym samym Duńczycy staną się piątym europejskim użytkownikiem tej konstrukcji i dołączą do Wielkiej Brytanii, Holandii, Włoch i Norwegii.

Dania należała do grupy czterech pierwszych europejskich użytkowników wielozadaniowych samolotów bojowych General Dynamics F-16 (obok Holandii, Belgii i Norwegii).
Początkowo Kopenhaga zamówiła 46 F-16A i 12 dwumiejscowych B, które dostarczono z belgijskiej linii montażowej w zakładach SABCA w Charleroi. Pierwszy z nich trafił do służby 28 stycznia 1980 roku, a całą dostawę zrealizowano do 1984 roku. W sierpniu 1984 roku zakupiono kolejną partię dwunastu samolotów (osiem A i cztery B), które z kolei powstały w zakładach Fokkera w Holandii i dostarczono je w latach 1987–1989. W następnej dekadzie, tym razem z amerykańskich nadwyżek sprzętowych, przejęto siedem kolejnych maszyn Block 15 (sześć A
i jedna B). Po rozwiązaniu Układu Warszawskiego i zakończeniu zimnej wojny Duńczycy rozpoczęli intensywną eksploatację swoich maszyn w działaniach ekspedycyjnych. Należy w tym kontekście wymienić wykorzystanie F-16 w operacjach bojowych nad: Jugosławią (1999), Afganistanem (2002–2003), Libią (2011), czy – od 2014 roku – przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. Do tego, w ramach zobowiązań sojuszniczych, pełnią rotacyjnie działania w ramach misji NATO Air Policing nad Islandią i krajami bałtyckimi.
Na przełomie wieków duńskie maszyny przeszły modernizację w ramach programu MLU, który zbliżył standard ich wyposażenia i możliwości bojowe do późnych wersji F-16C/D, a także przedłużył okres ich eksploatacji. Ze względu jednak na koszty starzejącego się sprzętu, rozpoczęto stopniową redukcję liczby samolotów w jednostkach operacyjnych. Obecnie w linii pozostało około 30 samolotów, które stanowią wyposażenie dwóch eskadr.
Prace związane z zastąpieniem F-16 przez nową konstrukcję zostały zatwierdzone przez rząd jeszcze w 2005 roku. Wcześniej, bo w 1997 roku, Dania dołączyła do programu F-35 jako partner III poziomu – przy wkładzie około 120 mln USD, co pozwoliło na ulokowanie zleceń w lokalnych firmach (m.in. Terma produkuje zasobniki podwieszane do 25 mm działek, które będą wykorzystywane na F-35B i F-35C, inne przedsiębiorstwa dostarczają struktury kompozytowe oraz okablowanie), a jeden z duńskich F-16 wraz z pilotem uczestniczy w lotach testowych w bazie Edwards w Kalifornii.
Zamiar udziału w rywalizacji ogłosili wszyscy zachodni producenci naddźwiękowych maszyn wielozadaniowych. Szybko, bo do 2008 roku, wycofało się dwóch z nich – szwedzki Saab i francuski Dassault. Powodem tego kroku była analiza wstępnych wymagań, która w odczuciu przedstawicieli obu firm, faworyzowały produkt Lockheed Martina. Pomimo tego do starcia z faworytem przystąpiły: konsorcjum Eurofighter GmbH i koncern Boeing. Procedura została jednak wstrzymana w 2010 roku ze względów budżetowych i… operacyjnych. Ówczesne analizy wykazały bowiem, że F-16MLU nie wymagają pilnego zastąpienia i mogą jeszcze kilka lat pozostawać w linii w relatywnie dużej liczbie. Według nieoficjalnych informacji, wówczas najlepsze noty komisji oceniającej oferty otrzymał Boeing, którego chwalono za pakiet offsetowy i dojrzałość konstrukcji. Tego samego nie można było powiedzieć o F-35, który wtedy nadal znajdował się pod politycznym i medialnym ostrzałem, spowodowanym kolejnymi opóźnieniami procesu badawczo-rozwojowego oraz wzrostem kosztów programu.
Procedurę wznowiono w 2013 roku, zakładając, że nowe samoloty trafią do służby w latach 2020–2024, a gotowość operacyjną osiągną około 2027 roku. Wstępne zapotrzebowanie określono na 34 maszyny. Ponowny udział w rywalizacji zainteresował trzy podmioty: Lockheed Martin, Boeing i Eurofighter GmbH. Co ciekawe, koncern z St. Louis zaproponował wyłącznie Super Horneta w dwumiejscowej wersji F, co może zastanawiać, szczególnie że nie było słychać o podobnej ofercie ze strony europejskiego konsorcjum. Być może specjaliści marketingowi Boeinga wyszli z założenia, że dwuosobowa załoga lepiej realizuje zadania bojowe dzięki podziałowi funkcji w czasie lotu. Być może zaważyły tu także doświadczenia australijskie. Canberra dla RAAF zakupiła wyłącznie dwumiejscowe Super Hornety, które zbierają pozytywne oceny eksploatacyjne.

reklam Lockheed Martin

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusercrosslistfunnelsort-amount-asc