Amerykańskie krążowniki lekkie typu Brooklyn

Krążownik USS Brooklyn na zdjęciu z 1939 r., kotwiczący w Nowym Jorku.

Krążownik USS Brooklyn na zdjęciu z 1939 r., kotwiczący w Nowym Jorku.

Amerykańskie krążowniki lekkie typu Brooklyn pojawiły się jako odpowiedź na podstępne wyzwanie Japończyków, którzy – wyczerpawszy przyznane im limity tonażowe dla krążowników „waszyngtońskich” – opracowali projekt krążownika lekkiego uzbrojonego aż w 15 armat 155 mm, o rozmiarach nie ustępujących krążownikowi ciężkiemu. Ani flota brytyjska, ani amerykańska nie miały tak potężnych jednostek tej klasy, wobec czego – nie chcąc dać się Japończykom zdystansować – Brytyjczycy zaprojektowali okręty typu Southampton z 12 armatami 152 mm, Amerykanie natomiast odpowiedzieli własnymi jednostkami o rozmiarach porównywalnych z krążownikami „waszyngtońskimi”, uzbrajając je podobnie jak Japończycy w 15 armat 152 mm.

Wspomniane tu podstępne wyzwanie Japończyków nie jest tylko pustym hasłem, określającym ich wrogie działanie jako potencjalnych przeciwników Stanów Zjednoczonych w strefie ich interesów na Pacyfiku; było faktem determinującym poczynania dwóch największych morskich potęg świata. Chociaż Traktat Waszyngtoński z 6 lutego 1922 r. powstrzymywał dalszą rozbudowę morskich sił liniowych poprzez wstrzymanie budowy nowych pancerników, stworzył jednocześnie furtkę kolejnym po pancernikach największym okrętom artyleryjskim, czyli krążownikom, zwanym później „waszyngtońskimi” lub ciężkimi – z racji uzbrojenia w armaty 203 mm. W istocie ciężar morskiego wyścigu zbrojeń z lat dwudziestych i trzydziestych XX w. spoczął głównie na tej właśnie klasie okrętów – mimo faktu, że ogólny ich tonaż także został ograniczony postanowieniami Traktatu Waszyngtońskiego. W praktyce okazało się, że całkiem spore (jak się początkowo wydawało) limity tonażowe zostały w rzeczywistości bardzo szybko wykorzystane. Nie limitowano jednak tzw. krążowników lekkich, w US Navy zwanych „scout cruisers”. Oczywiście do czasu. Jednym z głównych celów kolejnej konferencji rozbrojeniowej, zwanej Konferencją Londyńską z 1930 r., było właśnie określenie (i ograniczenie) tonażu dla każdego z mocarstw morskich także i w tej klasie okrętów.
Japończycy, mając w istocie związane ręce, po ukończeniu budowy czterech krążowników Klasy A1 typu Takao i tym samym wyczerpaniu limitów tonażowych, przyznanych Japonii na Konferencji Londyńskiej, zostali zmuszeni do poszukiwania jakiegoś rozwiązania tej kwestii; tak naprawdę nigdy bowiem nie pogodzili się z – ich zdaniem – krzywdzącym przydziałem tonażu, zarówno podczas konferencji w Waszyngtonie, jak i osiem lat później w Londynie według stosunku sił 5 – 5 – 3; 5 dla Royal Navy, 5 dla US Navy i 3 dla Japonii. Ta sytuacja zmusiła japońską Admiralicję do posunięcia bardzo chytrego wobec Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Planowana budowa czterech kolejnych krążowników „waszyngtońskich”, które projektowano udoskonalając projekt Takao, nie mogła dojść do skutku – w związku z czym narodził się pomysł na zaprojektowanie i zbudowanie czterech nowych krążowników lekkich o wymiarach i wyporności właściwej dla krążowników Klasy A, uzbrojonych jednak zgodnie z postanowieniami traktatowymi w armaty 155 mm. Stosowną dla tych dużych okrętów Klasy B rezerwę limitu tonażowego uzyskano, wycofując ze służby cztery przestarzałe jednostki tej klasy. Dzięki takiemu posunięciu w ramach Pierwszego Programu Uzupełniającego Floty z 1930 r. Japończycy mogli wreszcie przystąpić do budowy czterech wielkich okrętów, które nazwano typem Mogami od nazwy prototypowej jednostki.
Istotną, o ile nie najważniejszą cechą wszystkich czterech krążowników lekkich typu Mogami było to, że od początku konstruktorzy planowali przezbrojenie ich w przyszłości w armaty 203 mm, przekształcając tym samym cztery okręty z lekkich w ciężkie krążowniki. Było to bardzo chytre posunięcie Japończyków, którzy w ten sposób znaleźli dla siebie furtkę w ograniczeniach traktatowych. Wspomniane przezbrojenie japońskich okrętów w działa 203 mm stało się możliwe po wygaśnięciu postanowień zarówno Traktatu Waszyngtońskiego, jak i Traktatu Londyńskiego. Barbety wież już na etapie projektowania okrętów zostały tak dostosowane, że tuż przed wybuchem II wojny światowej – kiedy żadna z flot nie przejmowała się już traktatowymi porozumieniami – Japończycy po prostu zdemontowali wieże z działami 155 mm i na ich miejsce wstawili pięć dwudziałowych wież z armatami 203 mm. Dzięki temu Cesarska Marynarka Wojenna bardzo szybko zwiększyła stan posiadania z 12 do 16 krążowników ciężkich; jednak w czasie, kiedy pierwsze wieści o budowie krążowników lekkich typu Mogami dotarły do Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych, ani Brytyjczykom, ani też Amerykanom nie przyszło do głowy, co się za projektem tych wielkich krążowników lekkich tak naprawdę kryje. Sam fakt przystąpienia do budowy nowoczesnych okrętów o wyporności około 10 tys. ton i uzbrojonych w 15 armat 155 mm wzbudził ogromny niepokój.
Pewnym wypracowanym standardem dla krążowników lekkich w Royal Navy było ich uzbrojenie, złożone z 6 do 8 armat 152 mm, co uważano za wystarczające.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc