Światowa jakość i sukcesy: bezzałogowe systemy WB Group

Nad Wisłą od dawna mówi się o potrzebie innowacyjności, dzięki której Polska ma przestać liczyć się na świecie przede wszystkim jako rezerwuar niedrogiej, dobrze wykwalifikowanej siły roboczej, a zacznie wytwarzać unikalne rozwiązania które staną się wzorem dla innych, przyniosą jej prestiż i korzyści gospodarcze. Firmy o takim profilu pojawiają się od ubiegłej dekady, choć może nie w takiej ilości jakiej byśmy sobie życzyli, jednak konsekwentnie budują swoją pozycję na rynkach światowych. Jedną z nich jest WB Group – największy prywatny podmiot polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Grupa WB to dzisiaj duża i prężnie działająca firma, w skład której wchodzą spółki: WB Electronics S.A., MindMade Sp. z o.o., Radmor Sp. z o.o., Arex Sp. z o.o. i Flytronic Sp. z o.o. W jej ofercie znajdują się liczne zaawansowane rozwiązania elektroniczne dotyczące łączności, systemów dowodzenia i kierowania ogniem oraz systemów sterowania uzbrojeniem. Są na nie odbiorcy tak w kraju (np. system łączności instalowany w kołowych transporterach opancerzonych Rosomak, systemy sterowania uzbrojeniem i kierowania ogniem w haubicach samobieżnych Krab i moździerzach Rak) jak i za granicą, gdzie Grupa WB sprzedaje także licencje swoich rozwiązań (np. systemu łączności i dowodzenia Fonet amerykańskiemu Harrisowi).
Najbardziej efektownym a co za tym idzie medialnym produktem WB Group są dzisiaj jednak bez wątpienia bezzałogowe systemy latające. W przeciwieństwie do elektroniki instalowanej w produktach innych firm i konsorcjów, bezzałogowiec wraz z anteną i stacją kontroli naziemnej to produkt finalny, coś co można zobaczyć i szybko zrozumieć. WB Group zajmuje się ich tworzeniem począwszy od 2004 r., czyli od czasu kiedy grupa jeszcze nie istniała, a działała jedynie stosunkowo nieduża firma WB Electronics. Powstanie pierwszego BSP – Calineczka, wykorzystującego izraelski aparat latający Top-I-Vision Casper 250 – miało związek z potrzebą stworzenia rozwiązania dopełniającego oferowany przez nią zautomatyzowany system kierowania ogniem Topaz. System nie został jednak wybrany przez MON, w czasie przetargów prowadzonych w 2005 i 2006 r. Sukces odniesiono za to na rynku węgierskim w grudniu 2006 r., kiedy Calineczka (pod nazwą Sofar) wygrała na Węgrzech przetarg o wartości pół miliona euro. Niestety zawiódł dostawca aparatów latających – państwo izraelskie nie wydało zgody na transfer niektórych technologii. Dostawy opóźniły się i do wykonania kontraktu nie doszło. Stało się jasne, że aby skutecznie konkurować jako dostawca bezzałogowych systemów latających trzeba uniezależnić się w maksymalnym stopniu od poddostawców, szczególnie tych zagranicznych. W tym celu w grudniu 2009 r. WB Group nabyło udziały w gliwickiej firmie Flytronic specjalizującej się w projektach typowo lotniczych. Dzięki temu można było opracować stuprocentowo polski, niezależny system rozpoznawczy FlyEye, którego oficjalna premiera miała miejsce w 2010 r. na francuskich targach Eurosatory. W październiku 2010 r. znalazł on pierwszego klienta w postaci Sił Zbrojnych RP. Dwa zestawy po cztery aparaty latające pozyskała wówczas Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych NIL.

FlyEye

Jest to dziś najbardziej rozpoznawalny bezzałogowy system latający WB Group. Łącznie Siły Zbrojne RP pozyskały do dnia dzisiejszego 17 zestawów tego typu, a kolejne cztery zakupiła Straż Graniczna. FlyEye jest także chętnie wybierany za granicą i od dawna może być już określany jako sprzęt sprawdzony w walce. Jego aparat latający powstał w układzie górnopłata z usterzeniem ogonowym typu T, z silnikiem elektrycznym napędzającym trójpłatowe śmigło ciągnące. Jest wykonany z materiałów kompozytowych. Jego maksymalna masa startowa to 11 kg, z czego do 4 kg może stanowić ładunek użyteczny, co jest w tej klasie bardzo dobrym wynikiem. FlyEye został zintegrowany z trzema rodzajami głowic optoelektronicznych, zaprojektowanych i wyprodukowanych w firmie Flytronic. Pierwszą z nich jest stabilizowana FT-GS3 HD z kamerą światła dziennego, zdolna do wykrycia człowieka z odległości do 5 km, rozpoznania go z odległości 3,5 km czy odczytania tablic rejestracyjnych z 400 m. Zainstalowana kamera dysponuje 30-krotnym zoomem optycznym, co pozwala na obserwowanie dużej panoramy terenu, a następnie dokonania dużego zbliżenia na wykryty obiekt. Głowica ta jest też zdolna do śledzenia wykrytego celu dzięki funkcji TargetLock opartej o przetwarzanie i analizę obrazu. Drugą głowicą zintegrowaną z FlyEyem jest FT-GS3 IR – analogiczne rozwiązanie z tym, że wyposażone w kamerę termowizyjną. Za jej pomocą można wykrywać w warunkach nocnych człowieka z odległości 1000 m i rozpoznać go z 400 m. Także i ta głowica dysponuje funkcją TargetLock. Najbardziej złożoną głowicą zdolną do współpracy z FlyEyem jest trójsensorowa FT-GS4 łącząca zalety FT-GS3 HD i FT-GS3 IR, a także wyposażona we wskaźnik laserowy umożliwiający namierzanie celów dla własnych środków ogniowych.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc