Samolot F-16 Jastrząb

Para F-16D należąca do 10. eskadry lotnictwa taktycznego w trakcie lotu grupowego

Para F-16D nale­żąca do 10. eska­dry lot­nic­twa tak­tycz­nego w trak­cie lotu gru­po­wego pod­czas jed­nej z misji wyko­ny­wa­nych w ramach szko­le­nia lot­ni­czego w Hiszpanii. Fot. archi­wum 10. elt

27 grud­nia 2002 r. mini­ster obrony naro­do­wej Jerzy Szmajdziński oznaj­mił, że zwy­cięzcą w prze­targu na wie­lo­za­da­niowy samo­lot bojowy dla Sił Zbrojnych RP została Defence Security Corporation Agency dzia­ła­jąca w imie­niu rządu Stanów Zjednoczonych, pro­po­nu­jąca samo­loty F-16. 18 kwiet­nia 2003 r. w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie został pod­pi­sany pakiet umów zwią­za­nych z zaku­pem samo­lo­tów wie­lo­za­da­nio­wych F-16. W jego skład wcho­dziły cztery umowy szcze­gó­łowe: o dosta­wie samo­lo­tów F-16, o finan­so­wa­niu zakupu, o kre­dy­cie na ten zakup udzie­lo­nym przez rząd ame­ry­kań­ski oraz o offse­cie.

Zanim pierw­sze F-16 przy­były do Polski, Ministerstwo Obrony Narodowej musiało zre­ali­zo­wać sze­reg przed­się­wzięć, wśród któ­rych było przy­go­to­wa­nie baz lot­ni­czych, wcze­śniej wyty­po­wa­nych jako przy­szłe miej­sce sta­cjo­no­wa­nia nowego sprzętu, w Poznaniu-Krzesinach i Łasku, wyszko­le­nie w Stanach Zjednoczonych 48 (12 w pierw­szym oraz 36 w dru­gim eta­pie) pilo­tów, w tym 6 z upraw­nie­niami instruk­tor­skimi oraz 174 osób per­so­nelu służby inży­nie­ryjno-lot­ni­czej. Jako pod­stawę przy­jęto współ­czyn­nik 1,5 pilota na samo­lot, co w sumie dawało 72 lot­ni­ków. Uzupełnieniem miał być prze­szko­lony per­so­nel tech­niczny w ilo­ści 1100 osób, w tym 700 dla Krzesin i 400 dla Łasku.
Pierwsza grupa pol­skich pilo­tów została skie­ro­wana do Stanów Zjednoczonych pod koniec maja 2005 roku. Szkolenie roz­po­częto sied­mio­mie­sięcz­nym kur­sem języ­ko­wym w Defense Language Institute w Lackland AFB w San Antonio. Po jego ukoń­cze­niu piloci zostali prze­nie­sieni do Randolph AFB rów­nież w San Antonio, aby odbyć szko­le­nie teo­re­tyczne oraz prak­tyczne na samo­lo­tach szko­le­nia zaawan­so­wa­nego T-38C Talon. W ciągu czte­rech mie­sięcy pod okiem instruk­to­rów z 560. eska­dry z 12. Skrzydła US Air Education & Training Command pol­scy piloci zali­czyli 100 godzin zajęć teo­re­tycz­nych, 24 loty w symu­la­to­rze lotów oraz prak­tyczne szko­le­nie w powie­trzu, które obej­mo­wało 32 loty, m.in. według pro­ce­dur IFR, TACAN, VOR, VOR-DME, ILS, PAR, podej­ścia i odej­ścia z wła­snego oraz innych lot­nisk, a także zasady sto­so­wane pod­czas koło­wa­nia.
Szkolenie wła­ściwe na samo­lo­tach F-16 pol­scy piloci roz­po­częli w 195. eska­drze 162. Skrzydła Myśliwskiego ANG stanu Arizona na lot­ni­sku w Tucson. Jednostka ta jest odpo­wie­dzialna za prak­tyczne szko­le­nie w powie­trzu stu­den­tów zagra­nicz­nych. Szkolenie dla pierw­szej grupy skła­dało się z trzech eta­pów: szko­le­nia pod­sta­wo­wego, szko­le­nia z zakresu dowo­dze­nia oraz szko­le­nia instruk­tor­skiego. Pierwszymi pol­skimi pilo­tami, któ­rzy zdo­byli upraw­nie­nia instruk­tor­skie na F-16 byli: ppłk Rościsław Stepaniuk, ppłk Zbigniew Zawada, ppłk Dariusz Malinowski, mjr Dariusz Próchniak, mjr Cezary Wiśniewski, kpt. Mariusz Pawelec i kpt. Tomasz Łyżwa. Pierwsi piloci wró­cili do kraju w czerwcu 2006 roku. Pod koniec 2007 r. w kraju było 18 pilo­tów prze­szko­lo­nych na F-16. Kolejna grupa prze­cho­dziła szko­le­nie w Stanach Zjednoczonych – 12 tre­no­wało na F-16, 9 na T-38 a 9 było w trak­cie kursu języ­ko­wego. W 2008 r. średni koszt prze­szko­le­nia jed­nego pilota w Stanach Zjednoczonych do poziomu pod­sta­wo­wego wyno­sił około 2 mln USD, dowódcy klu­cza około 2,5 mln USD, a instruk­tora około 3 mln USD. Przeszkolenie wszyst­kich 48 pilo­tów pla­no­wano zre­ali­zo­wać do końca 2009 roku.
Ciekawostką kur­sów w Stanach Zjednoczonych było to, że pol­scy piloci szko­lili się za oce­anem na star­szych wer­sjach F-16, US Air Force bowiem nie dys­po­nują samo­lo­tami tego typu w naj­now­szej wer­sji Block 52+, zaku­pio­nej dla pol­skiego lot­nic­twa woj­sko­wego. Tym samym, po powro­cie do kraju pilo­tów dodat­kowo cze­kało opa­no­wa­nie na F-16 Block 52+ ele­men­tów, z któ­rymi wcze­śniej nie mieli moż­li­wo­ści zapo­znać się. Realizują to w ramach MQT (Mission Qualification Training). Początkowo tre­ning ten pro­wa­dziły ame­ry­kań­skie zespoły MTT (Mobile Training Team). W szko­le­niu były wyko­rzy­sty­wane i są: symu­la­tor misji, eska­drowe urzą­dze­nia tre­nin­gowe (symu­la­tor eska­drowy), symu­la­tory pro­ce­dur naziem­nych (roz­lo­ko­wane w obu bazach). Symulatory w Poznaniu-Krzesinach roz­po­częły pracę w marcu 2007 r., w Łasku – w listo­pa­dzie 2008 roku.
W tym samym cza­sie trwało szko­le­nie per­so­nelu naziem­nego, roz­po­częte kur­sem języ­ko­wym w kraju, zakoń­czo­nym egza­mi­nem. Następnie był on kie­ro­wany do Stanów Zjednoczonych na prak­tyczny kurs z zakresu obsługi samo­lo­tów F-16. Nauka koń­czyła się kom­plek­so­wym egza­mi­nem i nada­niem upraw­nień do wyko­ny­wa­nia obsług na sprzę­cie lot­ni­czym w kon­kret­nej spe­cjal­no­ści. Kurs w Stanach Zjednoczonych odbyło rów­nież 11 wykła­dow­ców z Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych z Dęblina oraz przed­sta­wi­ciele Dowództwa Sił Powietrznych, Wojskowej Akademii Technicznej oraz Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych. Otrzymali oni upraw­nie­nia instruk­tor­skie do dal­szego szko­le­nia per­so­nelu naziem­nego w kraju. Szkolenie spe­cja­li­stów uzbro­je­nia w zakre­sie przy­go­to­wa­nia lot­ni­czych środ­ków bojo­wych do uży­cia przez F-16 było pro­wa­dzone w kraju z pomocą ame­ry­kań­skiego per­so­nelu MTT (Mobile Training Team Operations Agreement) oraz ETSS (Extended Training Services Support) i trwało do końca 2010 roku. Fot. archi­wum 10. elt
  • Adam Gołąbek, Andrzej Wrona

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE