RGW gra­nat­niki prze­ciw­pan­cerne do każ­dej sytu­acji bojo­wej

bezodrzutowy granatnik RGW 90 HH z sondą ustawioną w trybie HEAT

Jednorazowy bez­odrzu­towy gra­nat­nik RGW 90 HH z sondą usta­wioną w try­bie HEAT ofe­ro­wany Wojsku Polskiemu przez spółkę Dynamit Nobel Defence GmbH.

Wojsko Polskie stoi przed wybo­rem nowych ręcz­nych gra­nat­ni­ków prze­ciw­pan­cer­nych. Dotychczas uży­wane typy, wywo­dzące się z cza­sów Układu Warszawskiego, są dziś zupeł­nie prze­sta­rzałe i wyeks­plo­ato­wane. Dobrymi kan­dy­da­tami na ich następ­ców mogą zostać nowo­cze­sne gra­nat­niki jed­no­ra­zowe, ofe­ro­wane Polsce przez spółkę Dynamit Nobel Defence GmbH (DND).

Ręczne gra­nat­niki prze­ciw­pan­cerne zade­biu­to­wały na polach bitew II wojny świa­to­wej, kiedy w 1943 r. nie­miecka pie­chota otrzy­mała jed­no­ra­zowe gra­nat­niki Panzerfaust 30. Do końca wojny powstało kilka wer­sji roz­wo­jo­wych tej broni (30 klein, 60, 100 i 150), róż­nią­cych się coraz więk­szym kali­brem gło­wicy kumu­la­cyj­nej. Tak roz­po­czął się nowy etap w dzie­jach walki z bro­nią pan­cerną prze­ciw­nika, w któ­rym pie­chota nie musiała już pole­gać wyłącz­nie na holo­wa­nych arma­tach prze­ciw­pan­cer­nych (cięż­kich, bo o coraz więk­szym kali­brze) i kara­bi­nach prze­ciw­pan­cer­nych (o niskiej prze­bi­jal­no­ści, szybko tak­tycz­nie zmar­gi­na­li­zo­wa­nych). Panzerfausty oka­zały się zabój­czo sku­teczną bro­nią, tak w wal­kach miej­skich, jak na górzy­stym Półwyspie Apenińskim czy pogro­dzo­nej żywo­pło­tami Normandii. Do końca wojny nie opra­co­wano sku­tecz­nych osłon prze­ciw takiej broni.
Mimo upływu kilku dekad, zna­cze­nie ręcz­nych gra­nat­ni­ków prze­ciw­pan­cer­nych pie­choty nie zma­lało. Wręcz prze­ciw­nie. Stały roz­wój broni pan­cer­nej (m.in. coraz odpor­niej­sze pan­ce­rze – wie­lo­war­stwowe i reak­tywne) oraz for­ma­cji pan­cerno-zme­cha­ni­zo­wa­nych (coraz sku­tecz­niej­sze sys­temy obrony prze­ciw­lot­ni­czej, roz­po­zna­nia i dowo­dze­nia, samo­bieżna arty­le­ria) zwięk­szyły tempo oraz głę­bo­kość natar­cia takich wojsk. Wymusiło to koniecz­ność stwo­rze­nia wie­lo­war­stwo­wej obrony prze­ciw­pan­cer­nej, któ­rej bar­dzo ważną czę­ścią nadal są prze­no­śne bez­odrzu­towe gra­nat­niki prze­ciw­pan­cerne, w tym jed­no­ra­zo­wego użytku.
Należy zazna­czyć, że współ­cze­sne gra­nat­niki prze­ciw­pan­cerne mogą być bar­dzo sku­tecz­nym orę­żem w przy­padku walki także z pojaz­dami wypo­sa­żo­nymi w róż­no­rodne sys­temy ochrony.

Granatniki Dynamit Nobel Defence

Niemiecka firma Dynamit Nobel Defence GmbH kon­stru­uje i od wielu lat pro­du­kuje bez­odrzu­towe gra­nat­niki prze­ciw­pan­cerne, a także sys­temy szkolno-tre­nin­gowe do nich. Inne wyroby dla woj­ska tej spółki to m.in.: osłony prze­ciw­pan­cerne (np. pan­cerz reak­tywny do nie­miec­kiego SPz Puma), zdal­nie ste­ro­wane wie­żowe sys­temy uzbro­je­nia (np. Dual FeWaS), sys­temy prze­ciw­po­ża­rowe do wozów bojo­wych (FES Dynameco) i napędy rakie­towe. Produkty DND zna­la­zły nabyw­ców w ponad 20 kra­jach w Europie, Azji, Środkowym Wschodzie i Ameryce Południowej.
Dotychczas, w wyniku wła­snych prac badaw­czo-roz­wo­jo­wych i współ­pracy z odbior­cami swo­jej broni, Dynamit Nobel Defence GmbH skon­stru­ował i wdro­żył do pro­duk­cji kilka modeli nowo­cze­snych gra­nat­ni­ków prze­ciw­pan­cer­nych RGW (ang. Recoilless Grenade Weapons). Granatniki te pozwa­lają żoł­nie­rzom sku­tecz­nie wal­czyć w każ­dym tere­nie, dzięki zasto­so­wa­niu poci­sków kumu­la­cyj­nych, które w zależ­no­ści od sytu­acji bojo­wej mogą być użyte w róż­nych try­bach.

  • Adam M. Maciejewski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE