Eksportowe Rafale cz. 1 Egipt

Egipski Rafale w wersji dwumiejscowej w locie nad piramidami w Gizie tuż po dostarczeniu pierwszych maszyn latem 2015 r. Samolot w konfiguracji bojowej z pociskami MICA IR i dwoma zbiornikami 2000 l.

Egipski Rafale w wer­sji dwu­miej­sco­wej w locie nad pira­mi­dami w Gizie tuż po dostar­cze­niu pierw­szych maszyn latem 2015 r. Samolot w kon­fi­gu­ra­cji bojo­wej z poci­skami MICA IR i dwoma zbior­ni­kami 2000 l.

Flagowy pro­dukt firmy Dassault Aviation, wie­lo­za­da­niowy samo­lot bojowy Rafale, będący bez wąt­pie­nia jedną z naj­no­wo­cze­śniej­szych maszyn bojo­wych tzw. gene­ra­cji 4+ na świe­cie, wyko­rzy­sty­wany jest od kil­ku­na­stu lat przez fran­cu­skie lot­nic­two w ope­ra­cjach bojo­wych na róż­nych kon­ty­nen­tach. W ostat­nim cza­sie rów­nież inny użyt­kow­nik tego samo­lotu – Egipskie Siły Powietrzne – użył bojowo swo­ich, nie­dawno zaku­pio­nych, Rafale. Mimo wiele lat trwa­ją­cych kło­po­tów z pozy­ska­niem zagra­nicz­nych nabyw­ców Rafale, przed­sta­wi­cie­lom Dassault Aviation i fran­cu­skiego rządu udało się w ostat­nich latach zdo­być kon­trakty eks­por­towe na dostawę tych maszyn do trzech państw: Indii, Egiptu i Kataru, zresztą tra­dy­cyj­nych odbior­ców fran­cu­skich kon­struk­cji lot­ni­czych.

Określany w ter­mi­no­lo­gii fran­cu­skiej jako „omni­rôle” (wszech­za­da­niowy), wyko­rzy­sty­wany jest jako samo­lot myśliw­ski (nowo­cze­sny radar Thales RBE2, od paź­dzier­nika 2012 r., w ramach stan­dardu F3, od samo­lotu C137, także w wer­sji z anteną AESA; kie­ro­wane poci­ski „powie­trze – powie­trze” MBDA MICA i Meteor), samo­lot ude­rze­niowy w siłach stra­te­gicz­nych (pocisk manew­ru­jący ASMP‑A), może wyko­ny­wać rów­nież zada­nia bez­po­śred­niego wspar­cia przy uży­ciu broni pre­cy­zyj­nej, reali­zuje misje roz­po­znaw­cze i wska­zy­wa­nia celów (zasob­niki Damoclès, TALIOS i AREOS, wszyst­kie pro­du­ko­wane przez Thalesa) oraz pełni rolę powietrz­nego tan­kowca (Rafale Marine).

Ostatnie dwumiejscowe Rafale dla Egiptu: DM13, DM14, DM15 przed startem z Bordeaux-Mérignac do lotu dostawczego.

Ostatnie dwu­miej­scowe Rafale dla Egiptu: DM13, DM14, DM15 przed star­tem z Bordeaux-Mérignac do lotu dostaw­czego.

Ze względu na swoje sze­ro­kie moż­li­wo­ści w Siłach Zbrojnych Republiki Francuskiej uży­wany jest zarówno przez lot­nic­two woj­skowe (Armée de l’air), lot­ni­cze siły stra­te­giczne FAS (Forces aérien­nes stra­tégi­ques) i lot­nic­two mary­narki wojen­nej (Aéronavale). Samolot wystę­puje w trzech pod­sta­wo­wych wer­sjach: myśliw­skiej wie­lo­za­da­nio­wej Rafale C (Chasse), dwu­miej­sco­wej myśliw­skiej wie­lo­za­da­nio­wej B (Biplace) i mor­skiej M (Marine). W cza­sie eks­plo­ata­cji suk­ce­syw­nie poja­wiały się kolejne warianty i sub­wa­rianty – stan­dardy LF1, F1, F2, F3. Ostatnim, nie­dawno wpro­wa­dzo­nym do służby, jest F3‑R, ale wkrótce do służby wej­dzie kolejny – stan­dard F4 (sze­rzej w WiT 2 i 3/2019). W cza­sie mię­dzy­na­ro­do­wej kon­fe­ren­cji IQPC International Fighter Conference, która odbyła się w listo­pa­dzie 2019 r. w Berlinie, gen. Frédéric Parisot ze Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Republiki Francuskiej, odpo­wie­dzialny za roz­wój i zakupy na rzecz lot­nic­twa woj­sko­wego, mówiąc o następ­nych fazach jego roz­woju, w tym przy­szło­ścio­wym sys­te­mie SCAF (Système de com­bat aérien futur), wspo­mniał o dwóch następ­nych warian­tach Rafale – stan­dar­dach F5 i F6, które mogłyby współ­pra­co­wać z nową plat­formą NFG (Next Fighter Generation), pro­jek­to­waną z myślą o nowym sys­te­mie walki powietrz­nej. Na tym eta­pie nie są jed­nak znane bliż­sze infor­ma­cje doty­czące oby­dwu przy­szło­ścio­wych stan­dar­dów Rafale.

Samolot dosko­nale spraw­dził się w ope­ra­cjach bojo­wych nad Afganistanem („Opération Héracles”), Libią („Opération Harmattan”), Mali („Opération Serval”), Irakiem i Syrią („Opération Chammal”, „Operation Hamilton”) oraz w rejo­nie Sahelu i Sahary („Opération Barkhane”).

Poczynając od lat 50. firma Marcela Dassault (od 1947 r. nosiła nazwę Société des Avions Marcel Dassault, od 1956 r. Générale aéro­nau­ti­que Marcel Dassault, a od 1971 do 1990 r., w któ­rym przy­jęła obecne brzmie­nie, nazy­wała się Avions Marcel Dassault-Breguet Aviation) odnio­sła sze­reg suk­ce­sów na świa­to­wych ryn­kach, eks­por­tu­jąc wiele swo­ich kon­struk­cji, począw­szy od MD 450 Ouragan, MD 454 Mystère IVA, Super Mystère B2 poprzez Mirage III w wielu wer­sjach, Mirage F1, Jaguar A/E czy Mirage 2000 B/C/-5. Wśród nabyw­ców samo­lo­tów fir­mo­wa­nych nazwi­skiem zało­ży­ciela firmy były, oprócz państw euro­pej­skich, kraje Bliskiego i Dalekiego Wschodu, Afryki, Ameryki Południowej i Środkowej, a także Australia. Eksport samo­lo­tów, któ­rych pierw­szym użyt­kow­ni­kiem było fran­cu­skie lot­nic­two, stał się siłą napę­dową firmy Dassault, która wiele ze swo­ich pro­jek­tów reali­zo­wała z wła­snych środ­ków. Stąd też liczono także na podobne zain­te­re­so­wa­nie Rafale ze strony tra­dy­cyj­nych użyt­kow­ni­ków maszyn bojo­wych pro­duk­cji Dassault. Samolot od początku XXI wieku uczest­ni­czył w wielu prze­tar­gach mają­cych na celu wyło­nie­nie następ­ców samo­lo­tów bojo­wych star­szych gene­ra­cji. Jednak silna kon­ku­ren­cja w postaci kon­struk­cji ame­ry­kań­skich (F‑15, F‑16, F‑35), rosyj­skich (Su-27/-30/-35), euro­pej­skich (Eurofighter, Gripen), a nawet chiń­skich spo­wo­do­wała, że upra­gnio­nych suk­ce­sów nie udało się uzy­skać. Tak było mię­dzy innymi z prze­tar­gami w: Holandii, Republice Korei, Singapurze, Maroku, Szwajcarii, Brazylii, Kanadzie czy ostat­nio w Belgii. W związku z tym coraz gło­śniej mówiono, że samo­lot jest dosko­nały, lecz nie­sprze­da­walny. Przełom nastą­pił dopiero w 2015 r.

Pierwszy zagra­niczny odbiorca – Egipt

Ten rok oka­zał się szczę­śliwy dla Dassault Aviation – po zale­d­wie pię­ciu mie­sią­cach per­trak­ta­cji, 16 lutego 2015 r., w obec­no­ści ówcze­snego fran­cu­skiego mini­stra obrony Jean-Yves le Driana oraz pre­zesa i dyrek­tora gene­ral­nego Dassault Aviation Érica Trappiera, pod­pi­sano kon­trakt na dostawę Rafale dla Egiptu. Zainteresowanie tego pań­stwa fran­cu­ską kon­struk­cją dato­wało się od 2011 r., ale dopiero cztery lata póź­niej idea jego zakupu została prze­kuta w umowę. Kontrakt z Egiptem, opie­wa­jący na 5,2 mld EUR, doty­czył zakupu 24 wie­lo­za­da­nio­wych Rafale, w tym 16 w wer­sji dwu­miej­sco­wej DM i ośmiu jed­no­miej­sco­wych EM oraz zakupu fre­gaty rakie­to­wej typu FREMM (Tahya Misr, eks-Normandie). Dostawy, zgod­nie z zapi­sami umowy, miały roz­po­cząć się jesz­cze latem 2015 r., a defi­ni­tyw­nie zakoń­czyć w 2017 r. W kontr­ak­cie zawarto rów­nież zapis doty­czący o prze­szko­le­nia per­so­nelu lata­ją­cego i obsługi tech­nicz­nej. Szkolenie miało zapew­nić fran­cu­skie lot­nic­two, tak jak było to w przy­padku wcze­śniej­szych kon­trak­tów eks­por­to­wych.

Egipt był tra­dy­cyj­nym odbiorcą fran­cu­skich samo­lo­tów – po Mirage V, Alpha Jetach i Mirage 2000, Rafale jest czwartą kon­struk­cją Dassault w egip­skim lot­nic­twie od lat 70.

Egipt zama­wia­jąc wypo­sa­że­nie dodat­kowe do Rafale stał się także pierw­szym zagra­nicz­nym odbiorcą zasob­ni­ków roz­po­znaw­czych, nazy­wa­nych w tym cza­sie Reco-NG (obec­nie AREOS), sto­so­wa­nych dotąd wyłącz­nie we fran­cu­skim lot­nic­twie. W przy­padku tego kon­traktu bene­fi­cjen­tem stał się dostawca wypo­sa­że­nia elek­tro­nicz­nego – kon­cern Thales. Również w przy­padku zakupu amu­ni­cji 30 mm do działka M791, któ­rych pro­du­cen­tem jest Nexter, egip­skie lot­nic­two stało się pierw­szym zagra­nicz­nym odbiorcą. Stało się też dru­gim eks­por­to­wym nabywcą – po Królewskich Siłach Powietrznych Maroka – bomb kie­ro­wa­nych Sagem AASM, podob­nie jak w przy­padku poci­sków kie­ro­wa­nych „powie­trze – powie­trze” MBDA MICA. Dostawy spe­cja­li­stycz­nego wypo­sa­że­nia objęły rów­nież zasob­niki do pod­świe­tla­nia celów Damoclès, wcze­śniej eks­por­to­wany do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej. Kolejnym bene­fi­cjen­tem kon­traktu egip­skiego jest MBDA, które poza dostawą poci­sków MICA dostar­czy poci­ski manew­ru­jące SCALP EG. W przy­padku Thalesa udział w kontr­ak­cie to aż 25% jego war­to­ści – oprócz zasob­ni­ków Reco-NG, na jego konto wpły­nęły środki za sys­tem samo­obrony SPECTRA, radar RBE2-AESA, gło­wice samo­na­pro­wa­dza­nia poci­sków MICA EM, sys­tem opto­elek­tro­niczny OSF (Optronique Secteur Frontal). Z kolei Safran (wcze­śniej Sagem) uczest­ni­czył w dosta­wach bomb AASM, sys­temu OSF, gło­wic samo­na­pro­wa­dza­nia do poci­sków MICA IR, a także w dosta­wach sil­ni­ków M88 (wcze­śniej pro­du­ko­wa­nych przez SNECMA, która po sca­le­niu z Sagemem two­rzy teraz spółkę Safran), Messier-Dowty ele­men­tów pod­wo­zia, Rafaut sys­te­mów pod­wie­szeń uzbro­je­nia. Ogółem ponad 500 firm uczest­ni­czyło w egip­skim kontr­ak­cie na dostawę Rafale.

Pierwszym kro­kiem ze strony egip­skiej po zawar­ciu kon­traktu było skie­ro­wa­nie, jesz­cze w maju 2015 r., per­so­nelu lata­ją­cego i tech­nicz­nego do Francji do bazy BA118 Colonel Constantin Rozanoff w Mont-de-Marsan na prze­szko­le­nie na nowym typie samo­lotu. Do Francji przy­było czte­rech doświad­czo­nych pilo­tów, w tym trzech lata­ją­cych wcze­śniej na F‑16 i jeden na Mirage 2000. Piloci i tech­nicy szko­lili się w tam­tej­szym ośrodku szko­le­nio­wym Centre de for­ma­tion Rafale (CFR). Przewidziany czas prze­szko­le­nia w CFR zakła­dał mie­sięczny cykl dla pilo­tów i trzy­mie­sięczny dla per­so­nelu tech­nicz­nego. W cza­sie pobytu w Mont-de-Marsan egip­scy piloci szko­leni byli w dwóch sta­cjo­nu­ją­cych w bazie dywi­zjo­nach, czyli szkol­nym ECE 5330 Côte d’Argent (Escadron de chasse et d’expérimentation – obec­nie ECE 130) i bojo­wym RC 230 Normandie-Niémen (Régiment de chasse). Z kolei egip­scy tech­nicy prze­cho­dzili szko­le­nie w dywi­zjo­nie tech­nicz­nym ESTA 2E.118 Chalosse (Escadron de soutien tech­ni­que aéro­nau­ti­que). Praktyka w CFR zapew­niła kwa­li­fi­ka­cje w zakre­sie obsługi lot­ni­czej LMAé (Licence en main­te­nance aéro­nau­ti­que) i obej­mo­wała trzy główne filary: naucza­nie teo­re­tyczne, zapo­zna­nie z obsługą Rafale i symu­la­cje lotu.

  • Marek Łaz

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE