Meandry programu TF-X

Na potrzeby Sil Powietrznych Turcji ma zostac zbudowanych nie mniej niz 250 wielozadaniowych samolotow mysliwskich Turkish Aerospace Industries TF-X

Na potrzeby Sil Powietrznych Turcji ma zostac zbudowanych nie mniej niz 250 wielozadaniowych samolotow mysliwskich Turkish Aerospace Industries TF-X

„Dokąd idziesz Turcjo?” to pytanie, które zadaje sobie dzisiaj wielu analityków spraw międzynarodowych. I nic dziwnego biorąc pod uwagę trudną sytuację na wschodzie tego kraju, położonego między Federacją Rosyjską i gorącymi obszarami Bliskiego Wschodu oraz ostatnie polityczne napięcia w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską. Tę niepewność bardzo dobrze odzwierciedla sytuacja tureckich programów zbrojeniowych, w tym szczególnie tych związanych z obroną powietrzną i lotnictwem.

Turcja od lat snuje ambitne plany mające na celu wzmocnienie sił zbrojnych i zdolności własnego przemysłu obronnego. W ciągu ostatnich 15 lat zaowocowało to m.in. takimi programami jak czołg podstawowy Altay, bezzałogowy samolot rozpoznawczo-uderzeniowy klasy MALE Anka, czy śmigłowiec szturmowy T129 ATAK. Plany współczesnego państwa tureckiego sięgają jednak znacznie dalej. Jego celem jest osiągnięcie maksymalnej niezależności jeśli chodzi o produkcję, modernizację i wsparcie eksploatacji, wszystkich podstawowych rodzajów uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Poza wymienionymi obecnie prowadzone są programy bezzałogowego samolotu rozpoznawczego klasy HALE, wielozadaniowego śmigłowca transportowego, turbośmigłowego samolotu szkolno-treningowego i wielu innych rozwiązań, dla których aktywnie poszukiwani są klienci eksportowi. Najbardziej ambitny jest jednak program budowy wielozadaniowego samolotu myśliwskiego 5 generacji, który w razie powodzenia postawi Turcję w jednym szeregu z największymi potęgami militarnymi i technicznymi współczesnego świata.
Obecnie myśliwce 5. generacji produkują jedynie Stany Zjednoczone, ChRL i Federacja Rosyjska, z czego tylko to pierwsze państwo może się pochwalić ich wytwarzaniem w dużych ilościach. Oprócz tej pierwszej i drugiej ligi istnieje jeszcze trzecia. Są to państwa i organizacje międzynarodowe, które starają się dołączyć do wyścigu. Są to: Japonia – prowadząca program ATD-X, który dotychczas zaowocował powstaniem latającego demonstratora technologii; Republika Korei (wspólnie z Indonezją realizuje program KF-X – IF-X); Indie (współpracują z Rosją w programie FGFA, i prowadzą własny program AMCA), a także Unia Europejska (program francusko-niemiecki znajdujący się jeszcze na dużym poziomie ogólności) i właśnie Turcja.

Założenia

Program turecki określany jako TF-X oficjalnie został rozpoczęty w grudniu 2010 r., kiedy podjęto decyzję o opracowaniu konstrukcji, która w przyszłości zastąpi wielozadaniowe samoloty myśliwskie F-16 w Siłach Powietrznych Turcji. Założono, że zakupione zostanie nie mniej niż 250 nowych myśliwców. Program TF-X ma uzupełnić zakup innych samolotów myśliwskich 5. generacji – F-35A, których Ankara w najbliższym czasie planuje pozyskać około 120. Dotychczas, w latach 2014 i 2016, zakontraktowano 10 i 20 egzemplarzy, a rozpoczęcie dostaw zaplanowano na bieżący rok. W przyszłości tureckie lotnictwo bojowe ma więc dysponować nie mniej niż 370 wielozadaniowymi samolotami myśliwskimi (obecnie eksploatuje 238 F-16 i 49 F-4 Terminator 2020).
Samoloty myśliwskie TF-X i F-35 mają się uzupełniać. F-35 ma działać przede wszystkim jako maszyna do precyzyjnych ataków na obiekty naziemne i morskie, TF-X zaś służyć w pierwszej kolejności do zadań myśliwskich, choć jednocześnie mają one być samolotami wielozadaniowymi. Świadczy to z jednej strony o tym, że Turcja chce wykorzystywać F-35 podobnie jak wielu jego obecnych i przyszłych użytkowników: przede wszystkim jako maszynę uderzeniową, osłanianą przez myśliwiec innego typu. Taka doktryna od początku przyświecała wprowadzaniu F-35 w Siłach Powietrznych Stanach Zjednoczonych, gdzie ma on działać pod osłoną F-22. Podobnie ma być we Włoszech i Wielkiej Brytanii, gdzie rolę obrońcy i samolotu myśliwskiego przewagi powietrznej pełnią myśliwce Typhoon. Nie wynika to bynajmniej z niskich możliwości F-35 jeśli chodzi o zwalczanie środków napadu powietrznego, a raczej z jego bardzo wysokich zdolności do działania we wrogim środowisku.
Turcja nie zamierza więc tworzyć samolotu o analogicznych do F-35 możliwościach i chodzi jej bardziej o rozwiązanie efektywniejsze kosztowo. Możliwe do masowej produkcji na własne potrzeby i atrakcyjne dla klientów eksportowych z ograniczonymi możliwościami finansowymi. Mimo to założenia techniczne, jeśli chodzi o zastosowane rozwiązania i przyjęte technologie są imponujące i wchodzą w nie: utrudniona wykrywalność (stealth), w tym kadłubowa komora na uzbrojenie; zdolność do wykonywania długotrwałego lotu z prędkością naddźwiękową bez dopalania (supercruise); użycie stacji radiolokacyjnej z anteną typu AESA wykonanej w technologii azotku galu; systemy ostrzegające przed opromieniowaniem radiolokacyjnym, laserowym i zbliżających się przeciwlotniczych pociskach kierowanych oraz środki walki elektronicznej. Jednym słowem, chociaż TF-X będzie ustępował możliwościami F-35 to jednocześnie ma być rozwiązaniem znacznie przewyższającym najlepsze myśliwce generacji 4,5, czyli Typhoon i Rafale.

W poszukiwaniu zagranicznego partnera

Pierwsze konkretne działania w kierunku stworzenia TF-X podjęto we wrześniu 2011 r., kiedy Turkish Aerospace Industries (TAI) zlecono przeprowadzenie fazy analityczno-koncepcyjnej i przyznano na ten cel 20 mln USD. W ciągu kolejnych dwóch lat firma ta, wspólnie z przedstawicielami tureckich sił zbrojnych, miała zarówno określić parametry jakimi miałby się cechować nowy myśliwiec, jak i dokonać oceny krajowego przemysłu zbrojeniowego i lotniczego pod kątem możliwości sprostania wyzwaniu. Trzeba było też odpowiedzieć na pytanie na ile będzie potrzebna w programie współpraca międzynarodowa i jakie technologie i konkretne rozwiązania trzeba będzie pozyskać, aby zrealizowanie programu było możliwe. Nie wykluczano przy tym wejścia we wspólny program międzynarodowy z jednym z innych „tygrysów” usiłujących stworzyć podobne rozwiązanie.
Rozważano różne opcje, w tym współpracę z Republiką Korei, która program własnego myśliwca 5. generacji zapowiedziała w 2001 r. Rozmowy na ten temat nie zakończyły się jednak sukcesem. Poszło o kwestie gospodarcze, ale nie bez znaczenia była także duma narodowa. Republika Korei proponowała wspólny program, ale pod własnym sztandarem z podziałem prac w proporcji 60:40 na swoją korzyść. Turcy zaś nie chcieli się zgodzić na nic poniżej równoprawnej współpracy przy projekcie. Ostatecznie rozmowy dwustronne zakończono w 2010 r. a partnerem w programie KF-X została Indonezja, która zadowoliła się podziałem 80:20 na korzyść Seulu. Turcja poszła własną drogą, poszukując współpracy z firmami europejskimi i w tym czasie najbardziej zaawansowane rozmowy przeprowadzono ze szwedzkim Saabem. W 2013 r. pojawiły się rysunki koncepcyjne, obrazujące jak miałby wyglądać turecki myśliwiec 5. generacji. Niewiele można się zresztą było z nich dowiedzieć, jako że przedstawiono aż trzy różniące się od siebie układy aerodynamiczne: jednosilnikowy, z dwoma statecznikami pionowymi w układzie klasycznym, jednosilnikowy w układzie „kaczka” z tylnym usterzeniem motylkowym i dwusilnikowy z dwoma statecznikami pionowymi w układzie klasycznym. Było to w dużej mierze powielenie wielotorowych koncepcji południowokoreańskich, których swego czasu przedstawiono jednocześnie aż sześć. Główną różnicą w programie tureckim było przedstawienie wyłącznie wizji samolotów jednomiejscowych.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc