Okolicznościowy Twardy z Łabęd

W Zakładach Mechanicznych „BUMAR-ŁABĘDY” S.A. przygotowano okolicznościowe malowanie czołgu PT-91M2A2. Nawiązuje ono jednocześnie do setnej rocznicy wybuchu I powstania śląskiego i 80-lecia kampanii wrześniowej.

W Zakładach Mechanicznych „BUMAR-ŁABĘDY” S.A. przy­go­to­wano oko­licz­no­ściowe malo­wa­nie czołgu PT-91M2A2. Nawiązuje ono jed­no­cze­śnie do set­nej rocz­nicy wybu­chu I powsta­nia ślą­skiego i 80-lecia kam­pa­nii wrze­śnio­wej.

W sierp­niu 2019 r. mija setna rocz­nica wybu­chu I powsta­nia ślą­skiego. Tak ważną dla naszego pań­stwa i Śląska rocz­nicę posta­no­wiła uczcić także załoga i zarząd Zakładów Mechanicznych „BUMAR-ŁABĘDY” S.A.

W 1919 r., odro­dzona po prze­szło stu latach pano­wa­nia zabor­ców Polska znaj­do­wała się w bar­dzo trud­nej sytu­acji, a jej gra­nice dopiero się kształ­to­wały. Olbrzymie zna­cze­nie dla roz­woju gospo­dar­czego kraju mogło mieć m.in. odzy­ska­nie Górnego Śląska, któ­rego duża część była zamiesz­kana w więk­szo­ści przez Polaków. Przyłączenie tego uprze­my­sło­wio­nego i zamoż­nego regionu miało zasad­ni­cze zna­cze­nie dla nie­zwy­kle sła­bej eko­no­micz­nie Rzeczypospolitej, a w myśl powo­jen­nych trak­ta­tów region ten miał stać się obsza­rem ple­bi­scytu, pod­czas któ­rego miej­scowa lud­ność miała wypo­wie­dzieć się za przy­łą­cze­niem do Polski bądź pozo­sta­niem w gra­ni­cach Niemiec. Niemcy sta­rali się prze­szko­dzić w prze­pro­wa­dze­niu ple­bi­scytu, co zaowo­co­wało wybu­chem trzech powstań: I (16 – 26 sierp­nia 1919 r.), prze­gra­nego; II (noc z 19 na 20 sierp­nia do 25 sierp­nia 1920 r.), bar­dziej uda­nego i prze­rwa­nego przez Komisję Międzysojuszniczą oraz III (noc z 2 na 3 maja do 5 lipca 1921 r.), zakoń­czo­nego, wraz z prze­pro­wa­dzo­nym pod mię­dzy­na­ro­dową kon­trolą w marcu 1921 r. ple­bi­scy­tem, czę­ścio­wym suk­ce­sem. W 1922 r. pod­pi­sano w Genewie kon­wen­cję w spra­wie Śląska, zgod­nie z którą obszar przy­znany Polsce powięk­szony został do ok. 13 spor­nego tery­to­rium. Konwencja była korzystna dla Polski, jeśli cho­dzi o znaj­du­jące się na nim obiekty prze­my­słowe. Polsce przy­pa­dło ok. 50% hut­nic­twa i ok. 76% kopalń węgla.

Lewa połowa czołgu nawiązuje do postaci pierwszego polskiego asa pancernego, Edmunda Romana Orlika, a pierwowzorem jej kamuflażu było malowanie tankietek TKS uzbrojonych w 20 mm nkm wz.38. W jednej z nich Orlik święcił swe tryumfy we wrześniu 1939 r.

Lewa połowa czołgu nawią­zuje do postaci pierw­szego pol­skiego asa pan­cer­nego, Edmunda Romana Orlika, a pier­wo­wzo­rem jej kamu­flażu było malo­wa­nie tan­kie­tek TKS uzbro­jo­nych w 20 mm nkm wz.38. W jed­nej z nich Orlik świę­cił swe try­umfy we wrze­śniu 1939 r.

W związku z obcho­dami set­nej rocz­nicy wybu­chu pierw­szego z powstań ślą­skich załoga Zakładów Mechanicznych „BUMAR-ŁABĘDY” S.A. z pod­gli­wic­kich Łabęd (które po ple­bi­scy­cie zna­la­zły się osta­tecz­nie po stro­nie nie­miec­kiej, choć do końca III powsta­nia były w pol­skich rękach) posta­no­wiła nanieść na pro­to­typ zmo­der­ni­zo­wa­nego czołgu PT-91M2A2 (sze­rzej w WiT 9/2018 i 4/2019) oko­licz­no­ściowe malo­wa­nie.

Krótka histo­ria

Pomysł na oko­licz­no­ściowe malo­wa­nie jed­nego z czoł­gów z Łabęd naro­dził się na prze­ło­mie 2018 i 2019 r., jed­nak droga „od pomy­słu do prze­my­słu” trwała aż do maja. Pierwotnie wóz miał zostać ukoń­czony nieco póź­niej, na obchody święta 6. bata­lionu powietrz­no­de­san­to­wego, sta­cjo­nu­ją­cego w Gliwicach, ale zapro­sze­nie zakła­dów do udziału w obcho­dach stu­le­cia powstań ślą­skich i bitwy
wyrskiej 1939 r. poskut­ko­wało przy­spie­sze­niem prac. Szczęśliwie nie odbiło się to nie­ko­rzyst­nie na ich zakre­sie. W cha­rak­te­rze „nosi­ciela” oko­licz­no­ścio­wych barw wystę­puje naj­no­wo­cze­śniej­szy z gli­wic­kich wozów bojo­wych, który uznano za naj­le­piej nada­jący się do odda­nia hołdu ludziom, któ­rzy wywal­czyli dla Polski Górny Śląsk.
Wstępny pro­jekt róż­nił się wyraź­nie od tego, który można obec­nie podzi­wiać. Pierwotnie Leszek Nowak, spe­cja­li­sta tech­no­log, autor pro­jektu, chciał się wzo­ro­wać na syl­wet­kach pilo­tów z okresu II wojny świa­to­wej, malo­wa­nych od kilku lat na samo­lo­tach MiG-29 Sił Powietrznych. Później zasta­na­wiano się nad nama­lo­wa­niem na czołgu syl­wetki słyn­nego misia Wojtka z 2. Korpusu Polskiego. Ostatecznie, po wspól­nych kon­sul­ta­cjach z Biurem Marketingu, które spra­wo­wało nad­zór nad reali­za­cją pro­jektu, oraz po akcep­ta­cji zarządu spółki, zwy­cię­żyła obecna kon­cep­cja, zwią­zana z boha­te­rami regionu. Także i ona ewo­lu­owała. Najpierw zakła­dano coroczne nano­sze­nie na czołg podo­bi­zny innego uczest­nika walk o pol­ski Śląsk, póź­niej zaś posta­no­wiono rów­no­cze­śnie upa­mięt­nić osoby zwią­zane z obiema tego­rocz­nymi rocz­ni­cami – 100. wybu­chu I powsta­nia ślą­skiego i 80. II wojny świa­to­wej.

  • Paweł Mikołajczyk

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE