Udział chrześcijańskich oddziałów wojskowych w operacji mosulskiej

Udział chrześcijańskich oddziałów wojskowych w operacji mosulskiej. Żołnierze NPU w Karakusz.

Udział chrześcijańskich oddziałów wojskowych w operacji mosulskiej. Żołnierze NPU w Karakusz.

Mosul to kluczowy bastion dżihadystów. Za nieformalną stolicę Państwa Islamskiego (IS – Islamic State, zwanego także Daesh) uznaje się Rakkę w Syrii, ale to właśnie iracki Mosul jest wymieniany jako ich czołowa zdobycz. Ta kiedyś ponad 2-milionowa metropolia i drugie największe miasto Iraku – po Bagdadzie – padła łupem dżihadystów w czerwcu 2014 r. To właśnie w Mosulu, po zajęciu miasta przez siły ISIS, ogłoszono powstanie islamskiego kalifatu. Niektóre źródła podają także, iż w mieście wciąż przebywa przywódca Daesh, Abu Bakr al-Baghdadi. Miasto i położone przy nim tereny mają zatem dla istnienia IS strategiczne i symboliczne znaczenie.

Należy pamiętać, że obszary Równiny Niniwy i sam Mosul są silnie związane z lokalną chrześcijańską tradycją. Wkraczając na te tereny ISIS prowadziło eksterminację chrześcijan. Od pierwszych dni okupacja Mosulu stała pod znakiem profanacji kościołów, podpalania i niszczenia chrześcijańskich świątyń w mieście – w tym tych pamiętających początki owej religii na tych ziemiach. Domy chrześcijańskich rodzin znaczono, samych wyznawców Chrystusa mordowano, kobiety i dzieci trafiały do niewoli, gdzie były maltretowane. Po zdobyciu Mosulu i następnych atakach na Równinę Niniwy los innych uchodźców podzieliło ponad 100 000 chrześcijan. Tych, których nie zamordowano, a którym nie udało się uciec, obłożono specjalną kontrybucją i nakazano konwersję na islam lub czekała ich „śmierć od miecza” albo ukrzyżowanie. W tych dramatycznych okolicznościach podjęto decyzję o powołaniu zbrojnych oddziałów chrześcijan do walki z Daesh. Musieliśmy chwycić za broń – powiedział mi jeden z żołnierzy takiego oddziału, gdy w trakcie ofensywy dotarłem do jego jednostki.

Teatr działań

Ofensywa na Mosul – operacja uderzenia na bastion dżihadystów w Iraku i wyparcia ich z zajętych jeszcze przez ISIS terenów rozpoczęła się 17 października 2016 r. Nie dotyczy ona tylko walk o samo miasto, ale także o miejscowości i wsie zajęte przez Daesh. Opinii publicznej dostępne są tylko fragmentaryczne obrazy całej operacji. Musimy pamiętać, iż w tle przeprowadzanej ofensywy są skomplikowane relacje geopolityczne, państwowe, etniczne i religijne w regionie, rzutujące także na porozumienie w ramach koalicji. Oczywiście, nikną one wobec zbrodni wspólnego wroga, jakim jest tzw. Państwo Islamskie, ale są istotne także w ocenie sukcesów koalicji. Poziom skomplikowania tych relacji, istny „węzeł gordyjski” w regionie, to także powód, iż samo rozpoczęcie natarcia i zawiązanie wcześniej porozumienia między stronami, uznawane jest za osiągnięcie. Niniejszy artykuł dotyczy wąskiego wycinka frontu – czyli chrześcijańskich oddziałów uczestniczących w operacji. Aby jednak zrozumieć całą sytuację należy pamiętać także o specyfice tego regionu już w ramach koalicji walczącej przeciwko islamistom. Przykładem tych skomplikowanych relacji w przededniu ofensywy jest właśnie opisany przeze mnie teatr działań, czyli Równina Niniwy. Część tej prowincji formalnie należy do tzw. terenów artykułu 140, czyli spornych obszarów, które zgodnie z art. 140 irackiej konstytucji miały podlegać referendum w sprawie przyłączenia do irackiego Kurdystanu. Równina Niniwy, leżąca na północy Iraku, jest obecnie na części terytoriów kontrolowanych przez kurdyjską Peszmergę – do których pretensje zgłasza Irak. Z kolei rdzenną ludnością tych terenów są Asyryjczycy (i Chaldejczycy) – będący chrześcijańską społecznością rozsianą po Bliskim Wschodzie, nieposiadającą własnej państwowości. Żyją na terenach kontrolowanych przez Peszmergę, w irackim Kurdystanie, w Iraku, wielu z nich podzieliło los uchodźców, a ich ziemie są wciąż w dużej mierze okupowane przez dżihadystów. Na tym przykładzie widać, iż „tarcia” w koalicji nie tylko mogą być na poziomie geopolitycznym (zaangażowanie np. Turcji czy Iranu), etnicznym (np. relacje między Kurdami a Irakiem), religijnym (np. szyici i sunnici), ale także dotyczącym samej prowincji. Ponadto, z perspektywy Bagdadu, iracki Kurdystan jest integralną częścią Iraku, a w Irbilu (stolicy irackiego Kurdystanu) wyczekują dnia ogłoszenia niepodległości Kurdystanu. Przy takiej mozaice etniczno-religijnej udało się stworzyć wspólny front walki z Daesh i w pierwszych tygodniach kampanii doprowadzić do rozpoczęcia ofensywy.

Operacja mosulska – położenie

Należy podkreślić, iż operacja mosulska rozpoczęła się z wieloma znakami zapytania, także w kwestiach militarnych. Na poziomie strategicznym w przededniu operacji Mosul nie był otoczony. Dopiero w miesiąc po rozpoczęciu kampanii na zachód od miasta udało się go odciąć – po zdobyciu lotniska Tell Afar, a później łącząc się z pozycjami kurdyjskimi na północy. Do tego czasu stan posiadania Daesh na zachód od miasta umożliwiał dostarczenie zaopatrzenia czy ewakuację politycznych przywódców, a także części „szeregowych” dżihadystów. Zwłaszcza, że z frontu na południe od miasta armia iracka uderzała, mając za plecami wciąż nieoczyszczone „enklawy” dżihadystów. Wielu ekspertów podkreślało, iż może to tylko przedłużyć wojnę z tzw. Państwem Islamskim, bo część sił z Iraku wycofa się do Syrii i tam utworzy bazę na kolejne lata walki. Impet uderzenia w pierwszych dniach i tygodniach był również dlatego bardzo ważnym czynnikiem, gdyż dowództwo koalicji ma świadomość, że pogoda będzie działała na korzyść sił IS.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc