ORP Sokół. Debiut bojowy i pierwsza kampania śródziemnomorska

Widok na kiosk ORP Sokół oraz armatę kal. 76 mm. Fot zbiory Mariusza Borowiaka

Widok na kiosk ORP Sokół oraz armatę kal. 76 mm. Fot zbiory Mariusza Borowiaka

Gdy na początku czerwca 1940 r. ORP Orzeł nie wrócił z patrolu, Polska Marynarka Wojenna na Zachodzie miała do dyspozycji tylko jeden podwodny stawiacz min ORP Wilk, który po kilku akcjach bojowych nie zanotował żadnego sukcesu. Z powodu złego stanu technicznego i powtarzających się awarii mechanizmów jednostka bardziej nadawała się do gruntownego remontu i szkolenia załóg, niż udziału w kolejnych rejsach operacyjnych.

Na początku sierpnia 1940 r., po serii nieszczęść i niekończących się defektów steranego służbą Wilka, kpt. mar. Borys Karnicki, zastępca dowódcy okrętu, podjął starania u kadm. Jerzego Świrskiego, szefa Kierownictwa Marynarki Wojennej (KMW) w Londynie i adm. Maxa Hortona, naczelnego dowódcy sił podwodnych Royal Navy, o nowy okręt podwodny typu U. Wcześniej pojawiła się propozycja ze strony Admiralicji, że może Polacy obsadziliby niespełna 84-metrowy okręt podwodny HMS Thunderbolt (ex Thetis) o wyporności nawodnej 1090 t i podwodnej 1575 t. 1 czerwca 1939 r. Thetis w wyniku katastrofy (z powodu błędu załogi) zatonął w pobliżu Liverpoolu. Podniesiono go z dna i wyremontowano. Od kwietnia 1940 jednostkę pod nową nazwą przygotowano do dalszej służby. Cumowała w Plymouth, ale nie było chętnych do jej obsadzenia (na HMS Thetis było 99 ofiar). W tych okolicznościach narodził się pomysł, żeby to Polacy stanowili jej załogę.
Wśród naszych podwodniaków w Wielkiej Brytanii była pewna nadwyżka oficerów (m.in. Wilk miał dwóch dowódców – Krawczyka i Karnickiego oraz kilku oficerów posiadających doświadczenie bojowe), mała część ocalałej załogi Orła (z powodu dolegliwości zdrowotnych nie wzięła udziału w ostatnim rejsie), komplet ludzi z Wilka oraz znaczna grupa marynarzy bez przydziału. Ci ostatni przechodzili szkolenie w Plymouth. Mimo że mieli obsadzić parę wydzierżawionych niszczycieli brytyjskich (OORP Garland i Piorun), była szansa, że uda się skompletować załogę nowego okrętu podwodnego, który zastąpiłby Orła. Projekt Karnickiego zyskał akceptację Brytyjczyków. Horton obiecał postarać się w tym pomóc.

Okręt podwodny typu U w PMW

W Royal Navy był odczuwalny brak załóg dla jednostek podwodnych. W pewnym momencie Brytyjczycy zaproponowali, by pod polską banderę przeszły 3 okręty budowane dla Turcji w stoczni Vickers-Armstrong w Barrow-in-Furness, a zarekwirowane z chwilą wybuchu wojny. Ponieważ nie starczyłoby wyszkolonych podwodniaków na 4 okręty, więc ORP Wilk miał przejść do rezerwy. Z powodu zdecydowanego protestu Krawczyka, który był przywiązany do swojego okrętu, propozycja Admiralicji nie spotkała się z akceptacją KMW. Wilk miał dalej pozostawać w służbie czynnej (wziął udział w 9 patrolach bojowych w latach 1939-1941), upadł także projekt przejęcia jednostek „tureckich”. Dość szybko zakończyła się fiaskiem również szansa na obsadzenie jednego z 12 okrętów typu T, które zwodowano lub weszły do służby do końca 1939 r.
Nieoczekiwanie, pojawiła się okazja do przejęcia średniego okrętu podwodnego Urchin. Była to jedna z 15 jednostek serii pierwszej typu U, której stępkę położono 9 grudnia 1939 r. Wodowanie okrętu dla Royal Navy o znaku taktycznym P39 odbyło się 30 września 1940 r. Musiało minąć blisko 4 miesiące (w tym czasie z Wilka zmustrowali kapitanowie Karnicki, Romanowski i Jasiński, ppor. mar. Andrzej Kłopotowski oraz kilku podoficerów specjalistów, którzy przeszli m.in. kurs teoretyczny w Portsmouth), gdy 19 stycznia 1941 r. podniesiono polską banderę na okręcie, który otrzymał nowy znak N97. Jeszcze 8 stycznia kmdr por. dypl. Tadeusz Stoklasa, attaché morski w Londynie, pisał do Henry’ego V. Markhama, sekretarza Admiralicji: Drogi Panie, dziękuję za list nr m.026826/41 z 6 stycznia 1941 r. i mam zaszczyt poinformować, że dowódca PMW jest bardzo zadowolony z faktu, że Jego Wysokość zgodził się na zmianę nazwy „Urchin” na ORP „Sokół”.
Podstawowy skład załogi nowego okrętu stanowili podwodniacy z Wilka. Na uroczystość w stoczni Vickers-Armstrong w Barrow-in-Furness w północno-zachodniej Anglii przybyli Naczelny Wódz gen. broni Władysław Sikorski, szef KMW kadm. Świrski (w dniu podniesienia bandery na Sokole został mianowany na stopień wiceadmirała), adm. Sir Alfred Dudley Pound – Pierwszy Lord Morski Admiralicji, adm. Max Horton, liczni przedstawiciele marynarek wojennych i armii obu państw oraz stoczni. Rodzicami chrzestnymi okrętu zostali Constance Craven, żona dyrektora stoczni, oraz gen. Sikorski.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusertagmagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc