Holenderskie okręty podwodne pod banderą Kriegsmarine

O 21, prototypowy okręt serii, wynurzający się w czasie prób morskich, styczeń 1940 r. Cechą szczególną okrętów typu O 21 było prawie całkowite wciąganie do obudowy kiosku obu peryskopów. Przed armatą, pod pokładem, widać obrotową wyrzutnię torped. Fot. Ministerie van Defensie

O 21, prototypowy okręt serii, wynurzający się w czasie prób morskich, styczeń 1940 r. Cechą szczególną okrętów typu O 21 było prawie całkowite wciąganie do obudowy kiosku obu peryskopów. Przed armatą, pod pokładem, widać obrotową wyrzutnię torped. Fot. Ministerie van Defensie

W trakcie Bitwy o Atlantyk do przeprowadzenia kilku patroli bojowych Niemcy wykorzystali dwa zdobyczne byłe holenderskie okręty podwodne typu O 21. W 1940 r., podczas agresji wojsk III Rzeszy na Holandię, trzy takie jednostki wpadły w ich ręce w stoczniach holenderskich, ponieważ jeszcze nie były ukończone. Po doprowadzeniu ich budowy do końca, zostały wcielone do służby w Kriegsmarine, pełniąc funkcję okrętów szkoleniowych. W drugiej połowie 1942 r. Niemcy postanowili jednak tytułem „eksperymentu” sprawdzić, czy mogą być również użyteczne w bojowych operacjach na Atlantyku przeciwko alianckiej żegludze.

Holenderskie okręty typu O 21 budowane według pierwotnych przedwojennych planów miały wyporność nawodną ponad 880 t (starsze opracowania podawały 881-888 t, inne do 990 t nawodną) i 1205 podwodną, długość 77,7 m, szerokość 6,5 m i zanurzenie 3,8 (4,0-4,4) m, 2 siedmiocylindrowe silniki wysokoprężne wyprodukowane na licencji Sulzera przez De Schelde we Vlissingen i 2 elektryczne firmy W. Schmit (zw. także maszynami elektrycznymi, bo pełniły też funkcję prądnic ładujących baterie akumulatorów), uzbrojenie 8 wyrzutni torped kal. 533 mm (4 dziobowe, 2 rufowe i 2 zewnętrzne, obrotowe na śródokręciu). Jednostki te, oprócz torped w wyrzutniach, zabierały jeszcze 6 zapasowych (razem 14 sztuk). Niezależnie od tego uzbrajano je w armatę pokładową Bofors kal. 88 mm plot., zdwojone działo plot. Bofors kal. 40 mm i podwójny nkm kal. 13,2 mm. Okręt rozwijał prędkość 19,5 w. na powierzchni i 9 w. pod wodą, a jego zasięg przy prędkości 10 w. – miał wynosić 5900 Mm. Porównując z U-Bootami typów VII i IX, holenderski typ miał większą wyporność nawodną i podwodną od niemieckich „siódemek” i większą siłę ognia, choć torped w rejs bojowy zabierał tyle samo, rozwijał też wyższą prędkość na powierzchni i pod wodą (cięższy wypornościowo niemiecki typ IX budowany w początkowym etapie wojny też był wolniejszy). Załogi okrętów holenderskich przeważnie liczyły 39 osób.
Dodatkowe dane zawarte w innych opracowaniach sugerują jednak, że Niemcy wykańczając zdobyte jednostki zmienili nieco ich wyporność (nawodną podawali 949 t), a także wygląd ich obudów kiosków, by upodobnić je w jakiejś mierze do własnych U-Bootów i najwyraźniej pomyśleli także o ich większym zasięgu operacyjnym (przy prędkości nawodnej 10 w. miał on wynosić 7100 Mm).
Najważniejsze uzbrojenie (8 wyrzutni torped kal. 533 mm i armata kal. 88 mm, ale już zamieniona na niemiecką morską SK C/35, taką jako dostawały U-Booty typu VII C) pozostało bez zmian. Załogi tych okrętów, po podniesieniu na nich bander Kriegsmarine, miały liczyć po 44- - 46 osób. Z trzech jednostek typu O 21 do rejsów bojowych Niemcy mieli wybrać dwie, trzeciej (z powodu stwierdzonych wad konstrukcji) nie zmienili statusu jednostki szkoleniowej.

Pierwszy okręt wytypowany do atlantyckiego rejsu był „dawnym” O 25, budowanym w stoczni Wilton-Fijenoord, Schiedam (k. Rotterdamu) od 1938 r. Planowano jego przeholowanie do Wielkiej Brytanii i dokończenie prac w brytyjskiej stoczni, ale 10 maja 1940 r. Holandia została zaatakowana i tego zamiaru już nie zrealizowano. Holendrzy zwodowali kadłub 1 maja tr. i potem samozatopili jednostkę w pobliżu Rotterdamu, Niemcy jednak ją wydobyli w czerwcu 1940 i dokończyli budowę, wcielając 8 czerwca 1941 r. do służby w Kriegsmarine jako UD 3 (gdzie symbol ‘UD’ był kolejnym po ex-tureckim UA, ex-brytyjskim UB i ex-norweskich UC).
W przypadku pozostałych dwóch zdobytych w stoczni okrętów, wystarczyło je zwodować i dokończyć budowę. Byłego O 26 wodowano 23 listopada 1940 r., a do służby w Kriegsmarine wcielono 28 stycznia 1941 r. nadając mu oznaczenie UD 4. Akurat ten okręt nie został wytypowany do rejsu bojowego i jego status jednostki szkoleniowej miał się do końca służby nie zmienić. Jego „praca”, związana z testami użytecznych wynalazków i szkoleniem niemieckich załóg, mogła mieć w trakcie wojny jednak bardzo duże znaczenie dla atlantyckich zmagań z dwóch powodów, które zostaną szerzej omówione na końcu artykułu.
„Przywilej” udziału w rejsie bojowym przypadł za to byłemu O 27, który otrzymał nowe oznaczenie UD 5. Zwodowany 26 września 1941 r. został wcielony do służby w Kriegsmarine 30 stycznia 1942.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc