Krążowniki pro­jektu 68K

krążownik Żelezniakow podczas prób morskich

Żelezniakow na pró­bach mor­skich. Zdjęcie okrętu idą­cego z dużą pręd­ko­ścią wyko­nano praw­do­po­dob­nie na mili pomia­ro­wej. Sowieckie krą­żow­niki pro­jek­tów 26, 26bis, 68K i 68bis miały ele­gancką linię, przez wieżę dowo­dze­nia koja­rzoną ze sty­li­styką wło­ską.

W poło­wie lat 30. XX w. w ZSRS opra­co­wano, zakro­jone na sze­roką skalę, plany budowy floty oce­anicz­nej. Wśród poszcze­gól­nych klas i pod­klas okrę­tów waż­nymi były krą­żow­niki lek­kie, prze­zna­czone do dzia­łań w przy­szłych eska­drach jed­no­stek nawod­nych. W odróż­nie­niu od już budo­wa­nych w kra­jo­wych stocz­niach, z pomocą Włochów, krą­żow­ni­ków pro­jek­tów 26 typu Kirow i 26bis typu Maksim Gor’kij, nowe miały cecho­wać się mniej wyśru­bo­wa­nymi osią­gami.

W marcu 1936 r. Zarząd WMS RKKA (Wojenno-Morskije Siły Rabocze-Kriestianskoj Krasnoj Armii, dalej – ZWMS) przed­sta­wił Radzie Komisarzy Ludowych (czyli sowiec­kiemu rzą­dowi) pro­po­zy­cje klas (pod­klas) okrę­tów do budowy, w tym krą­żow­ni­ków lek­kich z arty­le­rią kal. 180 mm (ulep­szony proj. 26 typ Kirow). Decyzją Rady Pracy i Obrony ZSRS z 27 maja 1936 r., okre­ślono tonaż przy­szłej „wiel­kiej floty” (8 okrę­tów linio­wych o wypor­no­ści stan­dar­do­wej po 35 000 t i 12 po 26 000 t), przy czym w jej ramach zde­fi­nio­wano krą­żow­niki cięż­kie z arty­le­rią kal. 305 mm, pra­wie pod każ­dym wzglę­dem prze­wyż­sza­jące będące w służ­bie pan­cer­niki „ex-car­skiego” typu Siewastopol. ZWMS i Głównemu Zarządowi Morskiego Budownictwa Okrętowego WMF (dalej – GUK) zle­cono przy­go­to­wa­nie pro­gramu budowy tych okrę­tów z podzia­łem na lata do 1943 r., i natych­mia­stowe przy­stą­pie­nie do pro­jek­to­wa­nia jed­no­stek linio­wych oraz krą­żow­ni­ków cięż­kich i lek­kich.
Uwagę zwraca ambi­cja bijąca z sowiec­kich pla­nów. Pierwotnie ogólny tonaż wska­za­nych do budowy okrę­tów miał wynieść 1 727 000 t (!), co zde­cy­do­wa­nie prze­kra­czało moż­li­wo­ści tam­tej­szego prze­my­słu (dla porów­na­nia, sta­no­wiło to w przy­bli­że­niu sumę tonaży Royal Navy i US Navy w oma­wia­nym okre­sie). Nie zapo­mi­najmy jed­nak, gdzie i w jakich oko­licz­no­ściach „plany” te powsta­wały. Przede wszyst­kim mocar­stwa mor­skie budo­wały cięż­kie okręty arty­le­ryj­skie, a po dru­gie, w tam­tym cza­sie w ZSRS prze­ciw­sta­wia­nie się „gene­ral­nej linii” punktu widze­nia było nie­ła­twe i nie­bez­pieczne. Poszukiwanie nowych roz­wią­zań nie mogło się odby­wać w warun­kach bez­pre­ce­den­so­wych repre­sji poli­tycz­nych, któ­rych szczyt przy­padł aku­rat na połowę lat 30. Od znik­nię­cia bez śladu w sta­li­now­skim gułagu nikt nie był bez­pieczny, włą­cza­jąc w to lide­rów floty i prze­my­słu. Prowadziło to do zakłó­ceń w pro­ce­sie wytwa­rza­nia, i bez tego zapóź­nio­nym, powo­du­ją­cych obni­że­nie jako­ści pro­duk­cji (wszyst­kie pro­blemy zrzu­cano po pro­stu na konto „machi­na­cji wro­gów ludu”), i w kon­se­kwen­cji zry­wa­nia har­mo­no­gra­mów dostaw okrę­tów oraz samych pla­nów ich budowy.
26 czerwca 1936 r. decy­zją rządu przy­jęto ofi­cjalne posta­no­wie­nie o budo­wie „wiel­kiej floty mor­skiej i oce­anicz­nej”, zdol­nej do aktyw­nej walki z siłami mor­skimi „dowol­nego z państw kapi­ta­li­stycz­nych lub ich koali­cji”. Tym samym zatwier­dzono pro­gram „dużego mor­skiego budow­nic­twa okrę­to­wego”, obej­mu­jący pro­duk­cję nastę­pu­ją­cych jed­no­stek zasad­ni­czych klas (pod­klas):
  • okręty liniowe typu A (35 000 t, 8 jedn. – 4 dla Floty Bałtyckiej i 4 dla Czarnomorskiej);
  • okręty liniowe typu B (26 000 t, 16 jedn. – 6 dla Floty Oceanu Spokojnego, 4 dla Bałtyckiej, 4 dla Czarnomorskiej i 2 dla Północnej);
  • krą­żow­niki lek­kie nowego typu (7500 t, 5 jedn. – 3 dla Floty Bałtyckiej i 2 dla Północnej);
  • krą­żow­niki lek­kie typu Kirow (7300 t, 15 jedn. – 8 dla Floty Oceanu Spokojnego, 3 dla Bałtyckiej i 4 dla Czarnomorskiej).

Jednak już 17 lipca 1937 r. w Londynie pod­pi­sano anglo-sowiec­kie poro­zu­mie­nie o ogra­ni­cze­niu liczeb­nym dla okrę­tów zasad­ni­czych klas, zgod­nie z któ­rym ZSRS zobo­wią­zał się do prze­strze­ga­nia umów mię­dzy­na­ro­do­wych w zakre­sie zbro­jeń mor­skich i wyni­ka­ją­cych z nich limi­tów. Wiązała się z tym kolejna uchwała rządu pod­jęta w dniach 13 – 15 sierp­nia, o „korek­cie pro­gramu stocz­nio­wego z 1936 r.”. We wrze­śniu tr., rzą­dowi przed­sta­wiono „Plan budowy okrę­tów bojo­wych dla Sił Morskich RKKA”, nadal zdo­mi­no­wany przez te same jed­nostki: 6 typu A (4 dla Floty Oceanu Spokojnego i 2 dla Północnej), 12 typu B (2 dla Floty Oceanu Spokojnego, 6 dla Bałtyckiej
i 4 dla Czarnomorskiej), 10 krą­żow­ni­ków cięż­kich i 22 lek­kie (w tym typu Kirow). Planu tego ofi­cjal­nie nie zatwier­dzono. Także jego reali­za­cja stała pod zna­kiem zapy­ta­nia, ale pro­jek­to­wa­nie okrę­tów, a wraz z nimi bra­ku­ją­cych sys­te­mów uzbro­je­nia, trwało.
W lutym 1938 r. Główny Sztab Morski przed­sta­wił Ludowemu Komisariatowi Przemysłu „Program budowy okrę­tów bojo­wych i pomoc­ni­czych na lata 1938- -1945”. Był on znany do wybu­chu wojny z Niemcami (22 czerwca 1941 r.) jako „duży pro­gram” i obej­mo­wał: 15 okrę­tów linio­wych typu A, 15 krą­żow­ni­ków cięż­kich, 28 lek­kich (w tym 6 typu Kirow) i licz­nych jed­no­stek innych klas i typów. Uwagę zwraca ogra­ni­cze­nie liczby okrę­tów linio­wych przy jed­no­cze­snym zwięk­sze­niu jej w przy­padku krą­żow­ni­ków lek­kich. 6 sierp­nia 1939 r., nowy komi­sarz ludowy WMF, N. G. Kuzniecow, zapre­zen­to­wał rzą­dowi „Dziesięcioletni plan budowy okrę­tów dla WMF”, prze­wi­du­jący powsta­nie m.in.: 15 okrę­tów linio­wych typu A, 16 krą­żow­ni­ków cięż­kich i 32 lek­kich (w tym 6 typu Kirow). Bacząc na realne moż­li­wo­ści prze­my­słu, w tym miej­sca na pochyl­niach, podzie­lono go na dwie pię­cio­latki – 1938 – 1942 i 1943 – 1947. Pomimo faktu, że głów­nym celem wymie­nio­nych pla­nów była budowa cięż­kich okrę­tów arty­le­ryj­skich, w któ­rych lubo­wał się oso­bi­ście tow. Stalin, krą­żow­niki lek­kie także sta­no­wiły znaczną część pla­no­wa­nych jed­no­stek i wyma­gały osob­nej uwagi. Jeszcze we wspo­mnia­nym pla­nie roz­woju WMS RKKA z 1936 r., uwzględ­niono zapo­trze­bo­wa­nie na nowy pro­jekt okrętu tej klasy, prze­zna­czo­nego do dzia­łań w ramach eska­dry linio­wej floty.

  • Władimir Zabłocki

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE