Siły Powietrzne Australii

RAAF należą do jednych z najnowocześniejszych sił powietrznych na świecie, systematycznie przechodzą reorganizację i modernizację sprzętu, by jak najlepiej dostosować je do sprostania wyzwaniom XXI wieku.

RAAF należą do jed­nych z naj­no­wo­cze­śniej­szych sił powietrz­nych na świe­cie, sys­te­ma­tycz­nie prze­cho­dzą reor­ga­ni­za­cję i moder­ni­za­cję sprzętu, by jak naj­le­piej dosto­so­wać je do spro­sta­nia wyzwa­niom XXI wieku.

Królewskie Australijskie Siły Powietrzne (Royal Australian Air Forcie, RAAF), które będą nie­długo obcho­dzić setną rocz­nicę ist­nie­nia, sta­no­wią istotny skład­nik struk­tury bez­pie­czeń­stwa na obsza­rze połu­dnio­wego Pacyfiku. Specyfika obrony tego kraju, jedy­nego na świe­cie który zaj­muje cały kon­ty­nent, wymaga wie­lo­aspek­to­wej i sys­te­ma­tycz­nej ana­lizy zagro­żeń w dobie dyna­micz­nie zmie­nia­ją­cego się mię­dzy­na­ro­do­wego śro­do­wi­ska bez­pie­czeń­stwa oraz umie­jęt­nego roz­miesz­cze­nia sił i środ­ków dla zop­ty­ma­li­zo­wa­nia zdol­no­ści obron­nych.

Royal Australian Air Force, zacho­wały tra­dy­cyjną nazwę nadaną im 31 marca 1921 r. ponie­waż Australia, pozo­sta­jąc nie­pod­le­głym i suwe­ren­nym pań­stwem, uznaje zwierzch­ność bry­tyj­skiej Królowej Elżbiety II. Jest to bar­dziej zwierzch­ność tra­dy­cyjna i sym­bo­liczna, skła­nia­jąc poli­ty­ków do zacho­wa­nia odpo­wied­niej powścią­gli­wo­ści i kul­tury poli­tycz­nej. W rze­czy­wi­sto­ści ustrój Australii bar­dziej przy­po­mina repu­blikę pre­zy­dencką (choć oczy­wi­ście na czele egze­ku­tywy stoi pre­mier, bowiem pre­zy­dent i monar­cha wza­jem­nie się wyklu­czają) niż kró­le­stwo. Jedynym sil­nym związ­kiem jest prawo, które zapew­nia kró­lo­wej bry­tyj­skiej wyłączne prawo do zatwier­dza­nia jakich­kol­wiek zmian w kon­sty­tu­cji Australii oraz repre­zen­tant kró­lo­wej w Australii – Gubernator Generalny Australii, obec­nie David J. Hurley, eme­ry­to­wany austra­lij­ski gene­rał. Jest on co prawda mia­no­wany przez bry­tyj­ską Królową, ale na wnio­sek Premiera Australii.
Konstytucja Australii uchwa­lona w 1901 r. należy do naj­star­szych na świe­cie i jej obecny kształt łączy ustrój Wielkiej Brytanii (monar­chia kon­sty­tu­cyjna, silna dys­cy­plina par­tyjna) z ustro­jem Stanów Zjednoczonych (pisana kon­sty­tu­cja, fede­ra­cyjny cha­rak­ter pań­stwa zło­żo­nego z czę­ściowo auto­no­micz­nych sta­nów z repre­zen­tan­tami poszcze­gól­nych sta­nów w izbie wyż­szej – sena­cie, podział na Senat i Izbę Reprezentantów w cało­ści pocho­dzące z wyboru itp.). Tym Australia różni się od Wielkiej Brytanii, gdzie nie ma podziału fede­ra­cyj­nego, nie ma spi­sa­nej kon­sty­tu­cji, a wyż­sza izba par­la­mentu (Izba Lordów) nie pocho­dzi z wyboru, lecz two­rzą ją oby­wa­tele z odpo­wied­nio wyso­kimi tytu­łami szla­chec­kimi oraz biskupi kościoła angli­kań­skiego.
Od 1901 r. Australia prze­stała być kolo­nią bry­tyj­ską a stała się Dominium Australii czę­ściowo zależ­nym od Wielkiej Brytanii (prawo usta­na­wiane w Australii musiało być zgodne z pra­wem bry­tyj­skim pod rygo­rem nie­waż­no­ści), począw­szy zaś od uchwa­le­nia Statutu Westminsterskiego 11 grud­nia 1931 r., który to sta­tut, nada­jący nie­mal pełną nie­pod­le­głość Australii, Kanadzie, Nowej Zelandii, Nowej Funlandii i de facto już nie­pod­le­głej Irlandii, został w Australii przy­jęty 9 paź­dzier­nika 1942 r. Co cie­kawe, dla pod­trzy­ma­nia waż­no­ści decy­zji pod­ję­tych po wybu­chu dru­giej wojny świa­to­wej, a które mogły być sprzeczne z pra­wem bry­tyj­skim, przy­ję­cie akty anty­da­to­wano na 3 wrze­śnia 1939 r. Co cie­kawe, wspo­mniane daty nie są świę­to­wane w Australii jako dzień nie­pod­le­gło­ści, bowiem uzy­ski­wa­nie peł­nej samo­dziel­no­ści był pro­ce­sem roz­ło­żo­nym na lata, fak­tycz­nie zakoń­czo­nym 25 kwiet­nia 1949 r., kiedy to usta­no­wiono Wspólnotę Narodów w jej obec­nym kształ­cie. Pierwszym pań­stwem, które weszło w skład tej Wspólnoty jako repu­blika, czyli nie uzna­jąc zwierzch­no­ści Królowej bry­tyj­skiej, były Indie (oraz Pakistan i Cejlon), usta­no­wiona zaś 21 kwiet­nia 1949 r. Republika Irlandii cał­ko­wi­cie opu­ściła Wspólnotę Narodów.
Australia składa się z sze­ściu sta­nów (mają­cych wła­sne rządy i par­la­menty): Zachodnia Australia ze sto­licą w Perth (2,06 mln lud­no­ści), Terytorium Północne ze sto­licą w Darwin (0,15 mln lud­no­ści), Południowa Australia ze sto­licą w Adelaide (1,35 mln lud­no­ści), Queensland w pół­nocno wschod­niej czę­ści kraju ze sto­licą w Brisbane (2,46 mln lud­no­ści), Nowa Południowa Walia po wschod­niej stro­nie ze sto­licą w Sydney (naj­więk­sze mia­sto Australii, 5,2 mln lud­no­ści) i Wiktoria w połu­dniowo wschod­niej czę­ści ze sto­licą w Melbourne (4,94 mln lud­no­ści). Stolicą całego pań­stwa jest Canberra (0,46 mln lud­no­ści) poło­żona w wydzie­lo­nym tery­to­rium Australian Capital Territory (ACT), co jest kon­struk­cją zbli­żoną do ame­ry­kań­skiego Dystryktu Kolumbii (DC) z Waszyngtonem. W ten spo­sób sto­lice obu państw nie leżą na tere­nie żad­nego ze sta­nów, przez co żaden nie jest wyróż­niony. Australijskie ACT leży na tere­nie stanu Nowa Południowa Walia.
Australia jest szó­stym co do wiel­ko­ści pań­stwem na świe­cie, z powierzch­nią 7 692 024 km² (dla porów­na­nia – Polska jest pra­wie 25 razy mniej­sza z powierzch­nią 312 696 km²), zamiesz­ka­łym przez zale­d­wie 25,54 mln oby­wa­teli (Polska wię­cej, bo 37,98 mln), co daje Australii 53. miej­sce na świe­cie. 89% lud­no­ści mieszka w mia­stach (wraz z przed­mie­ściami), 11% zaś na wsiach. Co ważne z punktu widze­nia obron­no­ści, zde­cy­do­wana więk­szość miast leży na wybrzeżu. Największym mia­stem wewnątrz lądu jest sto­lica, Canberra.
Państwo to zaj­muje Kontynent Australijski oraz wyspę Tasmanię, a także wiele mniej­szych wyse­pek. Od pół­nocy w kie­runku na wschód znaj­duje się (zgod­nie z ruchem wska­zó­wek zegara): Indonezja, Timor Wschodni, Papua Nowa Gwinea, Wyspy Salomona, Republika Vanuatu (na Nowych Hybrydach i Nowej Kaledonii), nieco dalej Fidżi, a na połu­dnio­wym wscho­dzie – Nowa Zelandia. Z żad­nym z tych państw Australia nie ma gra­nicy lądo­wej, a wyłącz­nie mor­ską.

Dostawa F-35A wiąże się z rozbudową infrastruktury informacyjnej. Jednym z takich przedsięwzięć jest połączona sieć zarządzania systemami obrony powietrznej, znana też jako wspólny system zarządzania polem walki i zintegrowany system dowodzenia obroną powietrzną i przeciwrakietową.

Dostawa F‑35A wiąże się z roz­bu­dową infra­struk­tury infor­ma­cyj­nej. Jednym z takich przed­się­wzięć jest połą­czona sieć zarzą­dza­nia sys­te­mami obrony powietrz­nej, znana też jako wspólny sys­tem zarzą­dza­nia polem walki i zin­te­gro­wany sys­tem dowo­dze­nia obroną powietrzną i prze­ciw­ra­kie­tową.

Strategia obronna Australii

Australia jest poło­żona w regio­nie, który roz­wija się eko­no­micz­nie, poli­tycz­nie i mili­tar­nie naj­bar­dziej dyna­micz­nie na świe­cie. Przewiduje się, że do 2050 r. będzie to naj­bo­gat­sza część świata. W związku z tym oddzia­ły­wa­nie wielu państw regionu Azja-Pacyfik rady­kal­nie wzro­śnie w skali glo­bal­nej. Australia uważa za klu­czowe utrzy­ma­nie w tym regio­nie pokoju i sta­bi­li­za­cji, tak by nie­unik­niona rywa­li­za­cja odby­wała się wyłącz­nie na polu poko­jo­wym (eko­no­miczno-gospo­dar­czym, han­dlo­wym i poli­tycz­nym).
Bezpośredni atak na austra­lij­skie tery­to­rium jest w dają­cej się prze­wi­dzieć przy­szło­ści mało praw­do­po­dobny, ale nie jest cał­ko­wi­cie wyklu­czony. Dlatego Australia utrzy­muje bazowe zdol­no­ści do obrony wła­snego tery­to­rium, tak przed ata­kiem z lądu, jak i z powie­trza. Bieżące potrzeby obronne mają jed­nak odmienny cha­rak­ter.
Wpływ na śro­do­wi­sko obronne rejonu Indie-Pacyfik (tak rejon ten jest nazy­wany w Strategii Obrony Australii z 2016 r.) mają rela­cje ame­ry­kań­sko-chiń­skie, które Australia obser­wuje z naj­wyż­szą uwagą. Oczywiście Stany Zjednoczone pozo­stają głów­nym stra­te­gicz­nym part­ne­rem Australii, a jed­no­cze­śnie oce­nia się, że na polu mili­tar­nym do 2035 r. (czyli w dają­cej się prze­wi­dzieć przy­szło­ści) USA pozo­staną pań­stwem domi­nu­ją­cym w skali glo­bal­nej.
Z tego powodu rząd Australii uważa za celowe anga­żo­wa­nie się pań­stwa w pro­cesy i ope­ra­cje poko­jowe oraz sta­bi­li­za­cyjne, zwłasz­cza w regio­nie indo-pacy­ficz­nym. Ponadto uznaje się zagro­że­nia ter­ro­ry­styczne za realne i groźne dla bez­pie­czeń­stwa Australii, dla­tego aktywna walka z ter­ro­ry­zmem leży w inte­re­sie Australii. Przewiduje się, że w ciągu naj­bliż­szych 20 lat ter­ro­ryzm pozo­sta­nie groźny dla spo­łecz­no­ści Australii, choć pań­stwo to (we wła­snej oce­nie) jest nie­zwy­kle efek­tywne w budo­wie spo­łe­czeń­stwa wie­lo­kul­tu­ro­wego, odno­sząc na tym polu zna­czące suk­cesy.
Groźna może też być nie­sta­bil­ność w oto­cze­niu Australii, dla­tego pro­wa­dze­nie ope­ra­cji huma­ni­tar­nych ukie­run­ko­wa­nych na usu­wa­nie skut­ków klęsk żywio­ło­wych i roz­wią­zy­wa­nie innych sytu­acji kry­zy­so­wych leży w żywot­nym inte­re­sie Australii. Jest to też jedno z waż­nych zadań sił zbroj­nych.
Australia z zanie­po­ko­je­niem patrzy na wyścig zbro­jeń w regio­nie indo-pacy­ficz­nym, dostrze­ga­jąc fakt, że coraz wię­cej państw dys­po­nuje środ­kami raże­nia o więk­szym zasięgu i więk­szej pre­cy­zji tra­fie­nia. Dlatego nie­zwy­kle istot­nym jest utrzy­my­wa­nie prze­wagi tech­no­lo­gicz­nej nad sąsied­nimi pań­stwami w regio­nie, na polu moż­li­wo­ści obron­nych. W tym zakre­sie two­rzy się też zdol­no­ści obronne w obsza­rach nie dowią­za­nych do geo­gra­ficz­nego poło­że­nia – w cyber­prze­strzeni oraz w kosmo­sie.
Trzy główne stra­te­giczne inte­resy to utrzy­ma­nie nie­pod­le­gło­ści i suwe­ren­no­ści Australii, utrzy­ma­nie bez­piecz­nego i sta­bil­nego oto­cze­nia lądo­wego i mor­skiego Australii (Azja Południowo-Wschodnia i połu­dniowo zachodni Pacyfik) oraz utrzy­ma­nie pokoju i sta­bi­li­za­cji w skali glo­bal­nej.
Utrzymanie nie­pod­le­gło­ści i suwe­ren­no­ści pań­stwa wiąże się z zada­niami sił zbroj­nych: odstra­sza­nie kon­wen­cjo­nalne, a także utrzy­ma­nie zdol­no­ści do powstrzy­ma­nia ewen­tu­al­nej agre­sji oraz poko­na­nie prze­ciw­nika w taki spo­sób, by utra­cił on zdol­no­ści mili­tarne do kon­ty­nu­owa­nia agre­sji.
Utrzymanie sta­bi­li­za­cji i bez­pie­czeń­stwa w oto­cze­niu lądo­wym i mor­skim Australii będzie wyma­gało od Sił Zbrojnych Australii reago­wa­nia na poja­wia­jące się kry­zysy, pro­wa­dze­nia ope­ra­cji huma­ni­tar­nych, a w razie potrzeby pro­wa­dze­nia ope­ra­cji poko­jo­wych czy sta­bi­li­za­cyj­nych, a także udzie­la­nia pomocy w odpar­ciu napa­ści mili­tar­nej pań­stwom zaata­ko­wa­nym przez innego agre­sora.
Utrzymanie pokoju i sta­bi­li­za­cji w skali glo­bal­nej, szcze­gól­nie w obsza­rze Indo-Pacyfiku, będzie wyma­gało wkładu mili­tar­nego Sił Zbrojnych Australii w pro­wa­dzone, mię­dzy­na­ro­dowe ope­ra­cje poko­jowe, sta­bi­li­za­cyjne i huma­ni­tarne. W każ­dej sytu­acji austra­lij­skie siły zbrojne mają zabez­pie­czyć logi­stycz­nie kon­tyn­genty woj­skowe pań­stwa ope­ru­jące w odle­głych i bliż­szych rejo­nach.
W zakre­sie zdol­no­ści obron­nych Australia sta­wia na nowe tech­no­lo­gie, moż­li­wo­ści mili­tarne, któ­rymi nie dys­po­nuje prze­ciw­nik, a także na roz­wój zdol­no­ści do roz­po­zna­nia, zbie­ra­nia infor­ma­cji i ich prze­twa­rza­nia z naci­skiem na iden­ty­fi­ko­wa­nie i wska­zy­wa­nie celów, ponadto prio­ry­te­tem jest łącze­nie infor­ma­cji w celu two­rze­nia obrazu sytu­acji, a także dys­try­bu­cja obrazu sytu­acji pomię­dzy użyt­kow­ni­kami (sie­cio­cen­trycz­ność) oraz nacisk na dzia­ła­nia połą­czone, w któ­rych poszcze­gólne rodzaje sił zbroj­nych uży­czają sobie wza­jem­nie swoje moż­li­wo­ści bojowe i ope­ra­cyjne, w celu zwięk­sze­nia efek­tyw­no­ści dzia­ła­nia na każ­dym szcze­blu dowo­dze­nia.

Doktryna uży­cia lot­nic­twa do 2027 r.

Dwa lata temu, w 2017 r., Royal Australian Air Force opu­bli­ko­wały „Strategię Sił Powietrznych 2017−2027”. To, co w języku angiel­skim okre­ślono jako „stra­te­gię”, zgod­nie z pol­ską ter­mi­no­lo­gią nazwano by „dok­tryną”. Dokument został pod­pi­sany przez ówcze­snego dowódcę RAAF, gen. broni (Air Marshall) Leo Daviesa.
Zgodnie z ową dok­tryną na lata 2017 – 2027, RAAF ma się prze­kształ­cić w „siły powietrzne pią­tej gene­ra­cji”. Nawiązuje to oczy­wi­ście do wypo­sa­że­nia RAAF w samo­loty myśliw­skie pią­tej gene­ra­cji Lockheed Martin F‑35A Ligtning II, ale obej­muje też dosto­so­wa­nie cało­ści sił do dzia­ła­nia na infor­ma­cyj­nym polu walki. W związku z tym RAAF wyzna­czono pięć kie­run­ków roz­woju, które nazwano „wek­to­rami”:

  • dzia­ła­nia połą­czone w myśl kon­cep­cji sie­cio­cen­trycz­no­ści;
  • per­so­nel przy­go­to­wany na takie dzia­ła­nia;
  • sys­tem dowo­dze­nia i łącz­no­ści zabez­pie­cza­jący prze­twa­rza­nie infor­ma­cji;
  • infra­struk­tura zabez­pie­cza­jąca takie dzia­ła­nia od strony logi­stycz­nej;
  • inte­gra­cja mię­dzy­na­ro­dowa, w celu utrzy­ma­nia współ­dzia­ła­nia z sojusz­ni­kami.

W ramach pierw­szego pla­nuje się dosto­so­wa­nie ist­nie­ją­cych sys­te­mów do peł­nego współ­dzia­ła­nia w ramach całych sił zbroj­nych, włą­cza­nie się w pro­gramy zbro­je­niowe pro­wa­dzone wspól­nie z innymi rodza­jami sił zbroj­nych, podej­mo­wa­nie wła­snych pro­gra­mów roz­woju uzbro­je­nia i sprzętu, w któ­rych zdol­ność do dzia­łań połą­czo­nych (z innymi rodza­jami sił zbroj­nych) byłaby wpi­sana w ich opra­co­wa­nie, a także zarzą­dza­nie prio­ry­te­tami w zakre­sie inno­wa­cji tech­no­lo­gicz­nych.
Jeśli cho­dzi o per­so­nel, to pla­nuje się dosto­so­wa­nie sys­temu selek­cji i szko­le­nia per­so­nelu do wyzwań zwią­za­nych z infor­ma­cyj­nym polem walki i siłami „pią­tej gene­ra­cji”. Jednym z tych przed­się­wzięć będzie budo­wa­nie zin­te­gro­wa­nych zespo­łów zada­nio­wych w ramach poszcze­gól­nych jed­no­stek, przy czym zakłada się inte­gro­wa­nie per­so­nelu służby czyn­nej, rezer­wi­stów, pra­cow­ni­ków cywil­nych woj­ska, pra­cow­ni­ków firm cywil­nych zakon­trak­to­wa­nych przez woj­sko oraz funk­cjo­na­riu­szy pań­stwo­wych nie będą­cych woj­sko­wymi. Jeśli cho­dzi o rekru­ta­cję i zwal­nia­nie ma być przy­jęta więk­sza ela­stycz­ność w sto­sunku do zapi­sa­nych zasad, by „wyło­wić” spe­cy­ficzne talenty oraz by łatwo pozby­wać się ludzi mało uży­tecz­nych. Siły Powietrzne mają zachę­cać do wyka­zy­wa­nia ini­cja­tywy i zgła­sza­nia inno­wa­cyj­nych pomy­słów. Nacisk ma być poło­żony na wyro­bie­nie odpo­wied­niej kul­tury komu­ni­ko­wa­nia się w spo­sób jasny i przej­rzy­sty, a także odpo­wie­dzialny. I wresz­cie per­so­nel ma być wyszko­lony tak, by można go było wyko­rzy­stać w róż­no­rodny spo­sób.
W zakre­sie dowo­dze­nia i łącz­no­ści ma być stwo­rzony zin­te­gro­wany i odporny na zakłó­ce­nia funk­cjo­no­wa­nia sys­tem. Łączność i prze­ka­zy­wa­nie infor­ma­cji ma też być zapew­niona po czę­ścio­wym uszko­dze­niu sys­temu. Prowadzone też będą inten­sywne prace badaw­czo-roz­wo­jowe nad per­spek­ty­wicz­nymi sys­te­mami łącz­no­ści i prze­twa­rza­nia infor­ma­cji. Przedsięwzięcia te obej­mują też roz­wój środ­ków roz­po­zna­nia i zbie­ra­nia infor­ma­cji, w ramach któ­rego ma być też two­rzony połą­czony tar­ge­ting (wybór celów do zwal­cza­nia, z zacho­wa­niem ich prio­ry­te­ty­za­cji) – połą­czony z innymi rodza­jami sił zbroj­nych: głów­nie mor­skimi, ale też i lądo­wymi.
Jeśli cho­dzi o infra­struk­turę, to ma być zwięk­szona jej odpor­ność na nowo­cze­sne środki raże­nia. Ponadto ma być opra­co­wana nowa kon­cep­cja bazo­wa­nia z naci­skiem na bazy mobilne i zmiany bazo­wa­nia. Ponadto ma być poło­żony nacisk na potrzeby per­so­nelu w zakre­sie odpo­wied­niego poziomu życia.
W zakre­sie współ­pracy mię­dzy­na­ro­do­wej ma być pod­nie­siony poziom współ­pracy z sojusz­ni­czymi siłami powietrz­nymi. Ponadto mają być roz­wi­jane tech­no­lo­gie wspól­nie z sojusz­ni­kami. Udział Australii w wie­lo­na­ro­do­wych ćwi­cze­niach lot­ni­czych ma też być zwięk­szony, podob­nie jak korzy­sta­nie z zagra­nicz­nego wspar­cia dla dzia­łań RAAF w ope­ra­cjach poza gra­ni­cami kraju.
Implementacja wszyst­kich punk­tów ma się odby­wać zgod­nie ze szcze­gó­ło­wym pla­nem przed­się­wzięć, noszą­cym kryp­to­nim Plan Jericho. Istotą tego planu jest roz­bu­dowa RAAF do dzia­ła­nia w prze­strzeni powietrz­nej, kosmicz­nej i w cyber­prze­strzeni.
Bezpieczeństwo Australii opiera się też na soju­szu Australia, New Zealand, United States Security Treaty (ANZUS), który to układ został pod­pi­sany 1 wrze­śnia 1951 r. Była to część budo­wa­nego przez Stany Zjednoczone świa­to­wego sys­temu bez­pie­czeń­stwa (obok NATO, SEATO i CENTO), mają­cego się prze­ciw­sta­wić eks­pan­sji ZSRR w cza­sie zim­nej wojny. W poło­wie lat 80., kiedy Nowa Zelandia ogło­siła się strefę wolną od broni jądro­wej i kiedy ame­ry­kań­skie okręty mogące prze­no­sić uzbro­je­nie tego typu nie mogły wcho­dzić do nowo-zelandz­kich por­tów, nastą­piło roz­luź­nie­nie soju­szu mię­dzy Nową Zelandią a Stanami Zjednoczonymi. Porozumienie zaczęło wów­czas obo­wią­zy­wać w całej roz­cią­gło­ści na linii USA – Australia i Australia – Nowa Zelandia, ale na linii USA – Nowa Zelandia zostało w znacz­nym stop­niu zawie­szone. Dopiero w latach 2010 – 2012 nastą­pił powrót Nowej Zelandii na łono ANZUS, choć nie wia­domo, czy we wszyst­kich aspek­tach trak­tatu, jako że Nowa Zelandia wciąż utrzy­muje strefę wolną od broni jądro­wej.

  • Michał Fiszer, Jerzy Gruszczyński

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE