reklama Helikon-Tex

O Rosomaku-BMS w PIT-Radwar S.A.

10 listopada w siedzibie PIT-Radwar S.A. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. zorganizowała spotkanie prasowe, na którym przedstawiono stan prac nad opracowaniem i wdrożeniem zautomatyzowanego, sieciocentrycznego systemu zarządzania walką Rosomak-BMS.

 

Spotkanie otworzył Prezes PGZ S.A. Błażej Wojnicz, natomiast wszelkie kwestie merytoryczne objaśniali Andrzej Kątcki – Dyrektor Biura Systemów Wspomagania Dowodzenia w PIT-Radwar S.A. oraz Patryk Romatowski – Dyrektor Biura Elektroniki, Informatyki i Cybertechnologii w PGZ S.A. W spotkaniu uczestniczyli także prezesi spółek spoza PGZ S.A. będących podwykonawcami konsorcjum, czyli: Prezes Zarządu Transbit Sp. z o.o. Zbigniew Soporek, Prezes KenBIT Koeing i Wspólnicy Sp. j, Dariusz J. Koenig, Wiceprezes Enigma SOI Sp. z o.o. Marek A. Wołoszyn. Listę firm-poddostawców zamyka OBR CTM S.A. Warto podkreślić, że są to spółki mające certyfikaty klauzuli Tajne/NATO Secret/EU Secret.

Przypomnijmy, że konsorcjum pod egidą PGZ SA, tworzą: PIT-Radwar S.A., Rosomak S.A., WZŁ nr 1 S.A, WZŁ nr 2 S.A. oraz ITWL. Większość urządzeń łączności dopuszczonych przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego do przetwarzania informacji niejawnych, to właśnie wyroby członków tego konsorcjum.

 

Rozpoczynając spotkanie, prezes Wojnicz zaprzeczył pojawiającym się pogłoskom, jakoby prace nad Rosomakiem-BMS były opóźnione, a powstanie systemu zagrożone. Potwierdzeniem dotrzymania przyjętego przez Inspektorat Uzbrojenia harmonogramu programu jest przeprowadzenie ok. dwóch tygodni temu drugiej fazy testów – prób w warunkach poligonowych.

To co posiada w swojej ofercie Polska Grupa Zbrojeniowa to jest gotowy produkt, który jest dostosowywany do […] wymogów Wojska Polskiego – podkreślał prezes Wojnicz.

 

Filozofia systemu Rosomak-BMS opiera się na założeniu, że najważniejszym elementem jest system bezpiecznej sieci łączności IP, zbudowany w oparciu o radia szerokopasmowe – pokładowe i osobiste – uzupełnione o szerokozakresowe radia wąskopasmowe. Największym wyzwaniem jest zbudowanie takiej sieci łączności tajnej.

 

Podstawowe zadania, przed jakimi stoją projektanci Rosomaka-BMS można podzielić na trzy obszary. Po pierwsze, trzeba skonfigurować i przygotować system dla całego batalionu. System będzie musiało uzupełniać oprogramowanie zarządzania wspomagające działanie systemu, planowanie działania tego systemu, planowanie łączności, konfigurowanie łączności i konfigurowanie systemu teleinformatycznego. Po drugie, trzeba będzie przeprowadzić integrację systemu Rosomak-BMS z transporterem Rosomak, który nie był konstrukcyjnie przewidziany do instalacji systemu klasy C4ISR. Po trzecie, dopiero wówczas oprogramowanie kierowania walką może być uzupełnione o nowe funkcjonalności wymagane przez WP.

 

Rosomak-BMS, jako baza sprzętowa, jest przewidziany na co najmniej 10 lat eksploatacji, więc pod względem „hardware'u” musi być opracowany raz a dobrze. Oprogramowanie natomiast może być na bieżąco udoskonalane w toku użytkowania.

 

Jak podkreślano na spotkaniu, Rosomak-BMS będzie jedynym polskim systemem dowodzenia, który bazuje na wymianie informacji prowadzonej w ruchu poprzez radiostacje klasy P4G. Umożliwia to szereg zdolności technologicznych, którymi legitymują się spółki pracujące nad Rosomakiem-BMS. I tak, zastosowana radiostacja Transbit R450C to pierwsza polska szerokopasmowa radiostacja, której pierwszą implementacją był NDR (obecnie MJR). Także wcześniej w NDR wykorzystano urządzenie utajniające spółki Enigma SOI, obecnie również zastosowane. W trakcie prac nad systemem Rosomak-BMS korzysta się z wiedzy i doświadczenia płynącego z opracowania oprogramowania wspierającego dowodzenie w Wielonarodowym Korpusie Północno-Wschodnim. Jest to jedyny krajowy system, który jest dopuszczony do pracy w sieciach klasy NATO Secret. Konsorcjum napisało też wspomniane oprogramowanie kierowania walką. Poza tym warto przypomnieć, że powstały w PIT-Radwar S.A., system dowodzenia Dunaj dla SP to jedyny dotąd system, w którym wymiana informacji odbywa się za pomocą sieci LAN, choć stacjonarnej, z transmisją klasy multicast. Dunaj też posiada akredytację NATO. Konsorcjum dysponuje także cyfrowym intercomem (VoIP). Rola ITWL sprowadza się do funkcji jednostki certyfikującej systemy klasy C4ISR, prowadzenia ich badań i sprawdzań, jak również dysponowania systemami symulacji. Natomiast Rosomak S.A. jest jedyną firmą upoważnioną do zmian w dokumentacji, a zatem modyfikacji transportera Rosomak.

 

Dotychczasowy przebieg programu obejmował tzw. pierwszą fazę, czyli sprawdzanie certyfikacyjne, w którym wykorzystano system odniesienia do sprawdzenia protokołu MIP (Mobile IP). Osiągnięto wynik >87% wobec 85% wymaganych. Druga faza zakończyła się dwa tygodnie temu – wszystkie 22 wymagania krytyczne zostały zatwierdzone. W jej trakcie aparatura systemu zabudowana była na samochodach.

 

System dowodzenia Rosomak-BMS wpisuje się w szerszą koncepcję sieciocentrycznego, zautomatyzowanego systemu dowodzenia Wojsk Lądowych. Dla najwyższych szczebli dywizja/pułk/brygada przewidziano system Wierzba. Schodząc niżej, szczeble batalion/kompania/pluton/drużyna będą korzystać z Rosomaka-BMS, natomiast pojedynczy żołnierz będzie wykorzystywał wyposażenie łączności opracowywane w ramach programu Tytan.

W systemie Rosomak-BMS najbardziej rzucającą się w oczy różnicą na poszczególnych poziomach dowodzenia będzie rosnąca liczba stanowisk operatorskich (1–5).

W przypadku ośmiu żołnierzy desantu transportera Rosomak, ich indywidualne systemy Tytan będą komunikować się z zamontowanym w pojeździe Rosomakiem-BMS, a przenoszone przez desant sensory będą też źródłem informacji spływającej do systemu Rosomak-BMS. W ten sposób będzie stworzona wspólna świadomość sytuacyjna. Zwalczanie celów będzie dzielone między desant a załogę Rosomaka, zgodnie z wymaganą siłą ognia.

 

Warto podkreślić, że Rosomak-BMS będzie wykorzystywał sieć łączności klasy ad-hoc, która samodzielnie się organizuje, tworząc pośrednie węzły łączności (zob. artykuł o IBCS w WiT 7–8/2017), taką funkcjonalność umożliwia właśnie radiostacja R450C.

 

Umowa na system Rosomak-BMS dotyczy wyposażenia łącznie pięciu batalionów (300 kołowych transporterów opancerzonych Rosomak).

(A M.M)

[cycloneslider id="rosomak"]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

17 comments on “O Rosomaku-BMS w PIT-Radwar S.A.”

  1. Już na pierwszy rzut oka te kasty zamieszczone na zdjęciach nie nadają się do zainstalowania w Rosomakach - z tego co widać są wręcz olbrzymie. Jestem przekonany, że m.in. nie mieszczą się w zapasach wagowych tego pojazdu pomimo że twierdzono inaczej. Nadto zademonstrowane komputery nie są do BMS bo w nim muszą być tablety z ekranami dotykowymi - tak jest we wszystkich znanych BMS. Przecież nikt w trakcie walki nie będzie się posługiwał klawiaturą i m.in. dlatego w pojeździe bojowym nie mogą mieć one miejsca bytu. Reasumując to są przysłowiowe powijaki i zapowiedź kolejnych lat braku tego system. Oby się nie powtórzyło to co przy poprzednim znanym i nieudanym opracowywaniu innych systemów pomimo że były one robione w lukratywnych warunkach B+R+W

    1. Zgadzam się - przecież rosomak to nie pojazd z kontenerem na sprzęt IT. Normalnie jedno wielkie nieporozumienie. A soft? Przecież to on jest kluczowy, a sprzęt zawsze można do niego dopasować. Temat szyty grubymi nićmi... miało być pięknie, a wyjdzie jak zawsze.

      1. A tak przy okazji - pokladowy sprzet oferują inni polscy producenci (nie podaję, bo nie jestem ich lobbystą, ale siedziby mają w Bydgoszczy i Ożarowie). Może warto uczyć się od nich, albo zaprosić do współpracy?

  2. To jest żenada. Wielkość tych urządzeń jest porażająca. Gdzie w Rosomaku mają się one zmieścić - chyba że w przyczepce za rośkiem. Należy zwrócić uwagę na ilość urządzeń wspomagających pod stołem. Przecież tam są laptopy - kto jest w stanie ich używać w pojeździe? Wygląda to na zlepek istniejących urządzeń na siłę skleconych w imitację BMS i mamy wyrób BMSopodobny. Panowie nie tędy droga. Kiedyś może się udawało ale te czasy minęły. Na szczęście wojsko jest świadome czego oczekuje po BMS i nie da sobie byle czego wcisnąć. I jeszcze jedno sformułowanie "W jej trak­cie apa­ra­tura sys­temu zabu­do­wana była na samochodach." Rosomak różni się "trochę" od samochodu.

  3.  Ta wie­dza i doświad­cze­nie z opra­co­wa­nia opro­gra­mo­wa­nia wspie­ra­ją­cego dowo­dze­nie w Wielonarodowym Korpusie Północno-Wschodnim to nic innego jak doświadczenia z systemu SZAFRAN wycofanego z eksploatacji w armii mimo kilkukrotnych prób jego reanimacji. Gratuluję dobrego samopoczucia uczestnikom konsorcjum. Na SZAFRAN wydano dziesiątki milionów złotych z kieszeni podatników. Jak widać z BMS przybrano taki sam kurs
    Dla przypomnienia MIP to Multilateral Interoperability Programme.
    Mam wrażenie, że informacja podana w artykule jest taka sama jak o MIP.

  4. Masakra. Te telefony, komercyjne kompy, sprzęt rodem z zabudowy stacjonarnej .... i na to idą nasze pieniądze? To coś będzie działać na pojazdach? To coś będzie nowoczesne? Rozwojowe? To ma być ten system na który czekamy od lat? Nie wierze. Brak mi słów. A soft wzorowany na Szafranie? O zgrozo! Wygląda na to że będzie to kolejny worek bez dna. Gratulacje dla pomysłodawców .... ;/ Współczuję za to tym którzy będą musieli z tego nowoczesnego systemu korzystać albo raczej udawać że go wykorzystują.

  5. Terminale wyglądają zdumiewająco podobnie do tych, które oferuje firma TWINHEAD z Tajwanu. Czyżby były to te same? Jeśli tak to kto pozwala na takie rzeczy i w jaki sposób jest zachowane bezpieczeństwo dostaw i teleinformatyczne?

    1. Masz dobre oko kolego. Czyżby to były Durabooki? No ale wiesz, to będzie jeszcze dostosowane i może konsorcjum pracuje nad polskim sprzętem. [sarkazm]

      1. tak,tak, klucz do sprawy tkwi w rozliczeniach z pośrednikiem, który kupuje na Tajwanie i sprzedaje do któregoś z członków

    2. Warto zwrócić uwagę, że widcozne urządzenie Twinheada nie można potraktować jako wynos (stałe zasilanie, brak baterii, stacji dokującej ...) a jakiekolwiek dostosowanie to czasochłonny i kosztowny proces, który zasili konta producenta zagranicznego i ewentualnych pośredników. Będzie tanio, szybko i bezpiecznie 😉 Super pomysł, gratuluję! Tak samo dobry jak drogie komponenty wizualizacyjne belgijskiego LUCIADA do oprogramowania! Tylko czemu brak kompetencji oferent chce nadrobić za nasze polskie pieniądze, które trafią za granicę? Wstyd!

  6. Nic dziwnego, że minister i wojsko czują się oszukani. Widać gołym okiem, że to jakaś kpina i lekceważenie techniki oraz skutecznych i poważnych konstruktorów i programistów. Kiedy to się skończy? Szkoda tylko tych ludzi z zarządu PGZ, którzy są ciągle oszukiwani a później tracą stanowiska i nawet nie wiedzą czemu. Swoją drogą to ciekawe, czy Rosomaka dostosują (np. coś dospawają żeby pływał z tym badziewiem), czy to elementy BMS będą na tyle nowoczesne, lekkie i małe aby można je było bez problemu zainstalować w tym transporterze no i oczywiście kiedy to osiągnie to wspaniałe konsorcjum (i tak na końcu opóźnienie będzie winą SZ RP).

  7. "To co posiada w swo­jej ofer­cie Polska Grupa Zbrojeniowa to jest gotowy pro­dukt, który jest dosto­so­wy­wany". Przez dostosowanie należy rozumieć też miniaturyzację, ale to może potrwać latami. A nie o to chodzi. Albo mają (prawie)gotowca już teraz, albo niech nie ściemniają. Nic dziwnego, że AM czuje się wprowadzony w błąd...

  8. Po tym co widać na zdjęciach nie dziwię się ministrowi, że twierdzi, że został oszukany. Jakiż trzeba mieć tupet aby, przedstawiać toto jako BMS.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullmagnifiercrossmenulisthighlightindent-increasesort-amount-asc