Podwodne sta­wia­cze min Kriegsmarine

U 116, pierwszy z podwodnych stawiaczy min typu X B na próbach morskich w 1941 r.

U 116, pierw­szy z pod­wod­nych sta­wia­czy min typu X B na pró­bach mor­skich w 1941 r.

W okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym Niemcy wyko­rzy­stali doświad­cze­nia z pierw­szej wojny świa­to­wej, wska­zu­jące na nie­przy­dat­ność małych nawod­nych sta­wia­czy min i potrzebę roz­woju dużych okrę­tów pod­wod­nych, wypo­sa­żo­nych w urzą­dze­nia umoż­li­wia­jące trans­port, uzbra­ja­nie i sta­wia­nie min mor­skich, zdol­nych do skry­tego podej­ścia do miej­sca ich posta­wie­nia.

Podczas pierw­szej wojny świa­to­wej Kaiserliche Marine posta­wiła ponad 43 000 min. U bry­tyj­skich wybrzeży spo­wo­do­wały one tak duże straty, że szlaki han­dlowe musiały być codzien­nie tra­ło­wane. W tym celu pod koniec 1916 r. wszyst­kie nada­jące się do tego traw­lery przy­sto­so­wano do peł­nie­nia roli tra­łow­ców, a każdy z nich poko­ny­wał śred­nio dzien­nie 250 Mm. Powszechnie sto­so­wane przez Niemców były kon­tak­towe miny kotwiczne EM (Einheits Minen) typu A (150 kg ładunku wybu­cho­wego) oraz powięk­szone wer­sje EMB (220 kg) i EMC (250 kg). Początkowo U‑Booty wyko­rzy­sty­wane były tylko do mino­wa­nia miejsc nie­do­stęp­nych dla nawod­nych sta­wia­czy min: tras przy latar­niow­cach, podejść do por­tów i kotwi­co­wisk.
Miny pod­wod­nych sta­wia­czy naj­czę­ściej skła­do­wane i trans­por­to­wane były wewnątrz kadłuba ciśnie­nio­wego („na sucho”), a spo­sób ten powszech­nie uwa­żany był za konieczny. Aby pomie­ścić jak naj­więk­szą liczbę min, wymiary jed­nostki musiały być bar­dzo duże i musiała być ona wypo­sa­żona w odpo­wied­nio duże zbior­niki wyrów­naw­cze. Stawianie min odby­wało się poprzez poziome rury o śred­nicy około 1 m, zamy­kane pokry­wami z obu stron. Z bie­giem czasu pierw­sze pod­wodne sta­wia­cze min typu UE II: U 117÷U 126 wypo­sa­żono dodat­kowo w 6 uko­śnych (nie­mal pio­no­wych) szy­bów mino­wych w czę­ści dzio­bo­wej, przy­sto­so­wu­jąc do nich miny EMC skła­do­wane „na mokro”.
U 119 w doku w Kilonii latem 1942 r. Z powodu częstych awarii podwodnych stawiaczy min stoczniowcy zwali je bumerangami.

U 119 w doku w Kilonii latem 1942 r. Z powodu czę­stych awa­rii pod­wod­nych sta­wia­czy min stocz­niowcy zwali je bume­ran­gami.

Największy z U‑Bootów

Po przy­stą­pie­niu do roz­bu­dowy U‑Bootwaffe (od 1935 r.) wydział ope­ra­cyjny Dowództwa Marynarki (OKM – Oberkommando der Marine) zain­te­re­so­wany był budową dużego, pod­wod­nego sta­wia­cza min, zdol­nego do sta­wia­nia wie­lo­rzę­do­wych zagród na odle­głych obsza­rach. Prace pro­jek­towe roz­po­częto na początku 1937 r., z zamia­rem roz­wi­nię­cia proj. 45 z końca pierw­szej wojny świa­to­wej (1500-tonowe sta­wia­cze min UE II) – wypo­sa­żo­nego w czę­ści rufo­wej w poziomą rurę do sta­wia­nia min – z wyko­rzy­sta­niem wielu ele­men­tów zamó­wio­nych już pierw­szych tor­pe­do­wych jed­no­stek oce­anicz­nego typu IX.
W nowej, mocno powięk­szo­nej jed­no­stce, ozna­czo­nej cyfrą X, prze­wi­dziano m.in. pio­nowe szyby minowe w czę­ści dzio­bo­wej i po bokach kadłuba ciśnie­nio­wego, więk­sze sil­niki napę­dowe, dwie 7‑metrowe, rufowe wyrzut­nie tor­ped w miej­sce 6‑metrowych1 i dużo innych zmian zwięk­sza­ją­cych para­me­try jed­nostki do war­to­ści: wypor­ność mak­sy­malna 2284 m³, dłu­gość 103,2 m, sze­ro­kość 8,85 m, wyso­kość 4,41 m. W tym samym roku zle­cono opra­co­wa­nie dla tej jed­nostki nowej, nie­kon­tak­to­wej miny z zapal­ni­kiem magne­tycz­nym – SM (Schacht Mine) typu A o dłu­go­ści 2,1 m, śred­nicy 1,35 m i masie ładunku wybu­cho­wego 500 kg. Konieczne było też ponowne powięk­sze­nie śred­nicy szy­bów, przez co wzro­sła sze­ro­kość jed­nostki do 9,52 cm a wypor­ność do 2400 m³. W tym cza­sie nie był jesz­cze roz­wią­zany pro­blem zmiany strefy w zapal­niku magne­tycz­nym, więc posta­no­wiono część min skła­do­wać „na sucho” w prze­dziale rufo­wym – ich sta­wia­nie miało odby­wać się poprzez poziomą rurę – śluzę.
Projekt ozna­czony X A nie był kon­struk­cją udaną i konieczne było wnie­sie­nie popra­wek. Obiecujące prace z nową, zapro­jek­to­waną do umiesz­cza­nia w szy­bach mino­wych miną SM i zapal­ni­kiem magne­tycz­nym pozwo­liły zre­zy­gno­wać z suchego skła­do­wa­nia min (a także pozio­mej śluzy do ich sta­wia­nia), dzięki czemu zma­lała wiel­kość jed­nostki (z 2284 m³ do 1710 m³), tym samym uzy­sku­jąc wzrost mak­sy­mal­nej pręd­ko­ści nawod­nej z 14 do 18 w. Ostatecznie pro­jekt, mocno odbie­ga­jący od pierw­szo­wo­jen­nego typu UC, teraz ozna­czony X B, prze­wi­dy­wał pio­nowe, swo­bod­nie zale­wane szyby minowe, umiesz­czone w kadłu­bie ciśnie­nio­wym (wyko­rzy­stano próby z takimi szy­bami pro­wa­dzone pod­czas pierw­szej wojny świa­to­wej) i poza nim – po obu jego stro­nach. Miny w tych szy­bach były skła­do­wane „na mokro”, przez co kadłub sztywny i zbior­niki wyrów­naw­cze jed­nostki były mniej­szych roz­mia­rów (osiem zbior­ni­ków kom­pen­sa­cyj­nych prawo- i lewo­bur­to­wych: cztery wewnątrz i cztery na zewnątrz kadłuba ciśnie­nio­wego, miało łączną pojem­ność 42 m³).
Szyby od dołu były otwarte, nato­miast od góry zamy­kane ażu­ro­wymi pokry­wami na zawia­sach. Na wyso­ko­ści kotwic min znaj­do­wały się mecha­ni­zmy utrzy­mu­jące i zwal­nia­jące miny, poru­szane hydrau­licz­nie (po zwol­nie­niu zapa­dek miny pod wła­snym cię­ża­rem wypa­dały). W 1938 r. nie­mieccy kon­struk­to­rzy opra­co­wali dla tak trans­por­to­wa­nych min samo­na­stawny zapal­nik magne­tyczny FaB, roz­wią­zu­jący pro­blem braku dostępu do min mokro skła­do­wa­nych w szy­bach.
Plan Z doty­czący roz­bu­dowy Kriegsmarine z 1938 r. (póź­niej mody­fi­ko­wany) prze­wi­dy­wał budowę m. in.: dwóch 2000-tono­wych jed­no­stek arty­le­ryj­skich typu XI, dwóch 2000-tono­wych pod­wod­nych sta­wia­czy min typu X, dzie­wię­ciu jed­no­stek typu IX oraz 38 jed­no­stek typu VII B.
Od tej chwili prace pro­jek­towe nabrały dużego tempa i wkrótce model X B mógł zostać skie­ro­wany do pro­duk­cji seryj­nej. Jednak w pla­nach OKM, w prze­ci­wień­stwie do wydziału ope­ra­cyj­nego, sta­wia­cze min odgry­wały rolę dru­go­rzędną, a ogra­ni­czone zasoby surow­cowe prze­zna­czone dla broni pod­wod­nej kie­ro­wane były głów­nie do budowy U‑Bootów aktyw­nie zwal­cza­ją­cych flotę han­dlową: typów II, VII i IX (w opi­nii dowo­dzą­cego U‑Bootami kadm. Karla Dönitza broń pod­wodna w pla­nie Z, zin­ten­sy­fi­ko­wa­nym po kry­zy­sie majo­wym 1938 r.2 w oba­wie przed inter­wen­cją Wielkiej Brytanii, w czę­ści doty­czą­cej budowy U‑Bootów nie miała należ­nego jej sta­tusu). Tak więc naj­więk­sza jed­nostka typu X B nie miała bar­dzo wyso­kiego prio­ry­tetu. Dodatkowo główna jej broń – mina kotwiczna SMA, nie była gotowa do seryj­nej pro­duk­cji na czas.
31 stycz­nia 1939 r. stocz­nia Germania-Werft w Kilonii otrzy­mała zamó­wie­nie na trzy jed­nostki: U 116, U 117 i U 118, w sierp­niu na czwartą – U 119, w sierp­niu i grud­niu 1940 r. zaś jesz­cze na cztery: U 219, U 220, U 233 i U 234. Wobec niskiego prio­ry­tetu budowa sta­wia­czy min wydłu­żała się i do służby wcie­lane były w kolej­nych latach: 1941 – trzy jed­nostki (w lipcu, paź­dzier­niku i grud­niu), 1942 – dwie jed­nostki (w kwiet­niu i grud­niu), 1943 – dwie jed­nostki (w marcu i wrze­śniu), 1944 – jedna jed­nostka (w marcu). Pierwszą z ośmiu jed­no­stek zwo­do­wano 3 maja 1941 r.
Sześć szy­bów mino­wych, zawie­ra­ją­cych po trzy miny, skła­do­wane jedna nad drugą, znaj­do­wało się na dzio­bie okrętu i prze­cho­dziły one przez śro­dek kadłuba ciśnie­nio­wego (począt­kowo było to sie­dem szy­bów miesz­czą­cych po dwie miny). Po obu stro­nach, poza kadłu­bem ciśnie­nio­wym znaj­do­wało się po dwa­na­ście szy­bów, miesz­czą­cych po dwie miny każdy; łącz­nie skła­do­wa­nych było 66 min typu SMA. Dla wyrów­na­nia sta­tecz­no­ści przedni prze­dział miesz­kalny i zlo­ka­li­zo­wane pod nim pomiesz­cze­nie bate­rii aku­mu­la­to­rów zostały prze­dzie­lone, a w ich śro­dek prze­su­nięto cen­tralę wraz z kio­skiem. Uzbrojenie obronne U‑Boota sta­no­wiły dwie rufowe wyrzut­nie tor­ped i arty­le­ria: armata kal. 10,5 cm L/45, armata kal. 3,7 cm i dwie armaty kal. 2 cm.

Typ VII D

We wrze­śniu 1939 r. mina kotwiczna TMA z zapal­ni­kiem magne­tycz­nym nie była jesz­cze gotowa do użytku, U‑Bootwaffe dys­po­no­wała tylko minami den­nymi TMB (sta­wia­nymi z wyrzutni tor­ped), na wodach o głę­bo­ko­ści do 30 m (póź­niej ogra­ni­czo­nej do 25 m). W trak­cie przy­go­to­wa­nia budowy były dwie pierw­sze jed­nostki X B prze­zna­czone do sta­wia­nia dużych min den­nych SMA, ale te wiel­kie okręty ope­ro­wać miały na dale­kich obsza­rach. Wobec braku śred­niej wiel­ko­ści pod­wod­nych sta­wia­czy min prze­zna­czo­nych do sta­wia­nia min SMA, szybko zapa­dła decy­zja o prze­kon­stru­owa­niu U‑Boota VII C, który dobrze spraw­dził się przy sta­wia­niu min TMB na płyt­kich wodach przy­brzeż­nych.
Zmiana kon­struk­cji pole­gała głów­nie na dobu­do­wa­niu za cen­tralą ok. 9,8‑metrowej dłu­go­ści prze­działu z pię­cioma pio­no­wymi szy­bami mino­wymi (skon­stru­owa­nymi wcze­śniej dla typu X B), miesz­czą­cymi po trzy miny skła­do­wane jedna nad drugą. Znajdujący się wcze­śniej tuż za cen­tralą pod­ofi­cer­ski prze­dział miesz­kalny po zmia­nie zna­lazł się za prze­dzia­łem szy­bów. Dodane zostały także zbior­niki wyrów­naw­cze i regu­la­cyjne. Dodatkową korzy­ścią było prze­dłu­że­nie sio­dło­wych zbior­ni­ków paliwa, powięk­sza­ją­cych zapas paliwa o 56 t, co zwięk­szyło zasięg o 1600 Mm (z 6500 do 8100 Mm). Powiększenie jed­nostki spo­wo­do­wało też nie­wiel­kie zmniej­sze­nie roz­wi­ja­nej pręd­ko­ści mak­sy­mal­nej (z 17 do 16 w.). Uzbrojenie tor­pe­dowe U‑Boota w pięć wyrzutni pozo­stało nie­zmie­nione, mógł więc on oprócz 15 min SMA zabie­rać dodat­kowo tor­pe­do­miny w miej­sce tor­ped.
16 lutego 1940 r. zamó­wie­nie 6 jed­no­stek VII D (U 213÷U 218) otrzy­mała stocz­nia Germaniawerft w Kilonii. Budowę pierw­szej jed­nostki roz­po­częto 1 paź­dzier­nika tego samego roku. Jednostki wcho­dziły do służby kolejno od sierp­nia 1941 do stycz­nia 1942 r.

Miny

Po pierw­szej woj­nie świa­to­wej Niemcy na mocy trak­tatu wer­sal­skiego utra­cili całą flotę, która w chwili roz­po­czę­cia kolej­nego świa­to­wego kon­fliktu zbroj­nego była dopiero w inten­syw­nej roz­bu­do­wie, dla­tego zagrody minowe miały ogra­ni­czać moż­li­wo­ści ope­ra­cyjne floty prze­ciw­nika, utrud­niać nawi­ga­cję, rekom­pen­su­jąc zbyt małe moż­li­wo­ści floty wła­snej.

Torpedomine

Po przy­stą­pie­niu do roz­bu­dowy U‑Bootwaffe przed kon­struk­to­rami posta­wiono zada­nie zbu­do­wa­nia miny prze­zna­czo­nej spe­cjal­nie dla U‑Bootów, moż­li­wej do sta­wia­nia bez spe­cjal­nego wypo­sa­że­nia jed­no­stek w szyby minowe – poprzez wyrzut­nie tor­pe­dowe. Początkowo do testów wyko­rzy­stano minę TMA (Torpedomine A) o wadze 230 kg i cylin­drycz­nym kształ­cie o śred­nicy 53 cm. Została ona z powo­dze­niem wyrzu­cona z wyrzutni tor­pe­do­wej U‑Boota i zako­twi­czona.
Próby wyko­ny­wane przez pierw­sze z budo­wa­nych od 1935 r. U‑Bootów (typu II A, B, C i D) wyka­zały, że po wyeli­mi­no­wa­niu drob­nych pro­ble­mów tech­nicz­nych, jed­nostki te dobrze nadają się do roli minow­ców i mogą zabie­rać do swych wyrzutni tor­pe­do­wych miny zamiast tor­ped. Kolejne typy min, o ładun­kach powięk­szo­nych do 560 i 930 kg ozna­czono odpo­wied­nio TMB i TMC. Miny te stały się pod­sta­wo­wymi typami min mor­skich, wyrzu­ca­nych przez U‑Booty sprę­żo­nym powie­trzem z wyrzutni tor­pe­do­wych.

TMA

Mina kotwiczna z zapal­ni­kiem kon­tak­to­wym wpro­wa­dzona po 1935 r. (od 1940 r. z zapal­ni­kiem magne­tycz­nym), o kor­pu­sie ze stopu alu­mi­nium o dłu­go­ści 3380 mm (w wyrzutni mie­ściły się po dwie), masie 800 kg, w tym ładunku wybu­cho­wego 215 kg hek­sa­nitu, z regu­la­cją głę­bo­ko­ści sta­wia­nia 1530 m co 1 m. Czas akty­wa­cji od wyrzu­ce­nia wyno­sił 10 minut.

TMB I i II

Wprowadzona w 1939 r. mina denna z zapal­ni­kiem magne­tycz­nym (o czu­ło­ści jak dla miny SMA), od 1942 r. aku­stycz­nym i aku­styczno-magne­tycz­nym, o kształ­cie cylin­drycz­nym i kor­pu­sie skrę­ca­nym śru­bami (TMB I) lub spa­wa­nym (TMB II), wyko­na­nym ze stopu alu­mi­nium, o dłu­go­ści 2300 mm i masie 740 kg, w tym ładunku: TMB I – 580 kg, TMB II – 560 kg. Mina ta w odmia­nie TMB/S od 1940 r. sto­so­wana była także na Schnellbootach. Istniała moż­li­wość zamon­to­wa­nia mecha­ni­zmu zega­ro­wego z samo­li­kwi­da­to­rem, z moż­li­wo­ścią usta­wie­nia do 80 dni. Na początku wojny miny TMB sta­wiane były na głę­bo­ko­ści 30 m, ale ze względu na zbyt małą sku­tecz­ność Dönitz ogra­ni­czył głę­bo­kość do 22 – 25 m. Nadmierna czu­łość zapal­ni­ków powo­do­wała eks­plo­zje pod nie­wiel­kimi jed­nost­kami, w wyniku czego war­tość tę zmniej­szono.

TMC I i II

Mina denna, wpro­wa­dzona w 1940 r. na żąda­nie Dönitza (sta­no­wiła powięk­sze­nie TMB), prze­zna­czona do zwal­cza­nia jed­no­stek linio­wych, wypo­sa­żona w zapal­niki aku­styczne (od 1940 r.) i aku­styczno-magne­tyczne (od 1942 r.), dłu­gość 3390 mm (w wyrzutni mie­ściły się dwie miny), masa 1100 kg, ładu­nek 860 – 930 kg, sta­wiana do głę­bo­ko­ści 37 m, ist­niała moż­li­wość zamon­to­wa­nia zegara dez­ak­ty­wu­ją­cego (jak dla miny TMB).
W cza­sie pierw­szej wojny świa­to­wej Niemcy opra­co­wali serię kil­ku­na­stu odmian kon­tak­to­wych min kotwicz­nych EM (Einheits Minen), o róż­nych wiel­ko­ściach ładun­ków bojo­wych. Wszystkie mogły być sta­wiane przez okręty nawodne lub pod­wodne. Najbardziej roz­po­wszech­niona była mina EMC (typ C), kuli­sta, o śred­nicy 1,12 m z bla­chy sta­lo­wej gru­bo­ści 3,5 mm, o ładunku 300 kg i dodat­niej pły­wal­no­ści, wrzu­cana była do wody wraz z min­liną nawi­niętą na bęben cięż­kiej pod­stawy (kotwicy), osia­da­ją­cej na dnie. Zaraz po wyrzu­ce­niu miny do wody w wyniku reak­cji che­micz­nej zwal­niała się blo­kada min­liny, powo­du­jąc oddzie­le­nie miny od kotwicy i roz­wi­nię­cie min­liny do nasta­wio­nej wcze­śniej głę­bo­ko­ści. Tak szyb­kie zwal­nia­nie blo­kady min­liny powo­do­wało, że mająca dodat­nią pły­wal­ność mina tuż po wrzu­ce­niu do wody wypły­wała na powierzch­nię, do chwili wcią­gnię­cia przez kotwicę pod powierzch­nię wody. Zjawisko to dla nawod­nych sta­wia­czy min nie sta­no­wiło pro­blemu, nato­miast pod­wod­nym gro­ziło zde­ma­sko­wa­niem (sta­wia­nie min odby­wało się przy małym, kil­ku­me­tro­wym zanu­rze­niu jed­nostki).
Po Wielkiej Wojnie Niemcy posia­dali duże zapasy min, w tym typu EMC, wyko­rzy­sta­nego w cza­sie dru­giej wojny świa­to­wej. W latach 30. skon­stru­owano urzą­dze­nie zwal­nia­jące min­linę z opóź­nie­niem, na głę­bo­ko­ści 130 m. Dzięki temu mina natych­miast po wyrzu­ce­niu nabie­rała głę­bo­ko­ści wraz z kotwicą. Przy głę­bo­ko­ści mniej­szej niż 130 m mecha­nizm zwal­niał hamu­lec po 0 – 7 minu­tach (im mniej­sza głę­bo­kość, tym póź­niej). Wynalazek ten umoż­li­wił roz­po­czę­cie prac nad nowym typem pod­wod­nego sta­wia­cza min, wypo­sa­żo­nego w szyby minowe.
Pierwszowojenny pod­wodny sta­wiacz min U 117, wypo­sa­żony w swo­bod­nie zale­wane szyby minowe, mógł zanu­rzać się do głę­bo­ko­ści 75 m. Panujące na tej głę­bo­ko­ści ciśnie­nie około 7,5 atm nie stwa­rzało zagro­że­nia dla min. Stawiacz min nowej kon­struk­cji typu X B miał zanu­rzać się do głę­bo­ko­ści 200 m, gdzie pano­wało ciśnie­nie w gra­ni­cach 20 atm, nisz­czące miny. Tak więc, aby moż­liwe było pełne wyko­rzy­sty­wa­nie osią­gów jed­nostki nowego typu konieczne było opra­co­wa­nie min nowego typu. Kiedy pierw­szy okręt pod­wodny tego typu – U 116 – został ukoń­czony i prze­ka­zany Kriegsmarine w lipcu 1941 r., wciąż nie było dla niego min ope­ra­cyj­nych. Po wielu opóź­nie­niach wpro­wa­dzono je dopiero jesie­nią 1942 r.

U 118 typu X B wiosną 1942 r. w Kilonii.

U 118 typu X B wio­sną 1942 r. w Kilonii.

Schachtmine

Stawianie zagród mino­wych z wyko­rzy­sta­niem min den­nych TMB i TMC moż­liwe było tylko na głę­bo­ko­ściach do 30 m (póź­niej ogra­ni­czo­nej do około 25 m), a prace nad miną kotwiczną TMA prze­dłu­żały się, jej 230-kilo­gra­mowy ładu­nek zaś był zbyt mały. Z tego powodu już w 1937 r. roz­po­częto prace nad miną SM (Schachtmine) typu A, prze­zna­czoną do sta­wia­nia z pio­no­wych szy­bów pod­wod­nego sta­wia­cza min typu X B. Była to mina kotwiczna, w alu­mi­nio­wej, kuli­stej obu­do­wie o gru­bo­ści 8 mm (póź­niej 9 mm), o śred­nicy 1331 mm (1327−1334,5 mm), o masie 1575 kg, w tym ładu­nek hek­sa­nitu sta­no­wił 340 – 350 kg. Zastosowany nowy zapal­nik magne­tyczny FaB o czu­ło­ści 20 mOe (milier­sted – jed­nostka natę­że­nia pola magne­tycz­nego w ukła­dzie CGS). Mina sta­wiana była na głę­bo­ko­ściach do 400 lub do 600 m (w zależ­no­ści od dłu­go­ści i prze­kroju min­liny).
Nastawa głę­bo­ko­ści regu­lo­wana była w zakre­sie 15 – 30 m od powierzchni wody, z dokład­no­ścią co 1 m. Nastawa w zakre­sie 15 – 6 m dozwo­lona była tylko w obsza­rach o spo­koj­nym morzu i małym falo­wa­niu. Stawianie tych min na głę­bo­ko­ści morza mniej­szej niż 50 m było nie­do­zwo­lone. Czas akty­wa­cji od wyrzu­ce­nia: 30 – 40 minut, z moż­li­wo­ścią usta­wie­nia do 6 dni. W chwili roz­po­czę­cia wojny mina nie była gotowa do pro­duk­cji i do uzbro­je­nia weszła dopiero w dru­giej poło­wie 1942 r., jed­nak z powodu zbyt dużej czu­ło­ści zapal­nika magne­tycz­nego uży­cie zostało wstrzy­mane do wio­sny 1943 r., kiedy czu­łość została zmniej­szona o połowę.

  • Mieczysław Jastrzębski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE