Zaloguj
reklama Helikon-Tex

Załoga Apache o LUZES II/M

Z chief warrant officer Joelem Garzellonim, pilotem AH-64E U.S. Army o wrażeniach załogi Apacza i jego personelu z pracy z polskim urządzeniem naziemnej obsługi lotniskowej (NOSP) rozmawia Maciej Szopa.

AH-64 był obecny na MSPO już wcześniej, ale w tym roku prezentujecie go w wyjątkowo aktywny sposób. Słychać, że maszyna pracuje...

Chcieliśmy, żeby odwiedzający Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego mieli możliwość zobaczenia jak działają poszczególne systemy śmigłowca, w taki sam sposób jak wyglądałoby to w czasie lotu. Aby móc zademonstrować te zdolności potrzebujemy energii elektrycznej, żeby utrzymać ich działanie. Polskie urządzenie, którego tutaj używamy umożliwiło nam to i rzeczywiście pokazujemy wszystko.

Kto podłączał LUZES-a II/M do waszej maszyny?

Najpierw zrobili to pracownicy Wojskowego Centralnego Biura Konstrukcyjno-Technologicznego S.A., ale prostota użycia tego zasilacza sprawia, że naprawdę nie jest to skomplikowane. Nasi technicy łatwo nauczyli się jak go podłączyć i rozpocząć jego pracę.

Jaka jest Pana opinia na temat jakości tego urządzenia?

Nie mieliśmy żadnych kłopotów przez cały tydzień jego używania. Podaje energię za każdym razem kiedy tego potrzebujemy, bez błędów czy utraty parametrów.

A jakby porównał Pan je z urządzeniami, które stosujecie na co dzień?

Działa tak samo, jest jednak cichsze i bardziej można na nim polegać.

Co dokładnie zasila LUZES II/M w Apaczu?

Systemy termowizyjne , kamery na dziobie śmigłowca, a także nasz system zobrazowania informacji w kabinie załogi. Umożliwia nam także monitoring silników.

Jak długo może działać Apache podłączony do tego zasilacza?

Praktycznie bez końca i to bez ryzyka, że jakieś systemy się przegrzeją czy będą musiały zostać wyłączone.

Dziękuję za rozmowę

Rozmowę skomentował także prezes WCBKT S.A. Piotr Kisiel:

Podłączenie naszego urządzenia do Apache'a nie sprawiło nam żadnych problemów. Jak wiadomo nasze wyroby są uniwersalne i nie wymagają specjalnego przystosowania do różnych konstrukcji. Boeing przedstawił nam tylko informację jaki statek powietrzny ma być zasilany i przyjechaliśmy na targi z odpowiednią końcówką do zasilacza. To urządzenie niemal intuicyjne i amerykańska załoga poradziła sobie z nim po naszym 10-minutowym szkoleniu. To potwierdza, że nasz sprzęt nadaje się do współpracy z najbardziej znanymi statkami powietrznymi, a przecież AH-64 jest maszyną legendarną. Podkreślmy, że konkretnie ten egzemplarz to nie maszyna pokazowa tylko bojowa, która kilka tysięcy godzin wylatała w Iraku i Afganistanie walcząc z terroryzmem. To pokazuje, że nasz sprzęt nie tylko współpracuje ze statkami powietrznymi obecnie wykorzystywanymi przez Siły Zbrojne RP, ale także z sojuszniczymi. To też kolejny dowód na to, że powołanie w WCBKT S.A. Centrum Dostaw i Serwisu Sprzętu NOSP nie jest czczą przechwałką, tylko że faktycznie posiadamy kompetencje tam zlokalizowane.

(MS) Foto: Maciej Szopa

 

reklam Lockheed Martin
reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc