reklama Helikon-Tex

Test rosyjskiego lotniczego pocisku hipersonicznego

11 maja agencja informacyjna TASS poinformowała o przeprowadzonym niedawno teście lotniczego hipersonicznego pocisku manewrującego, którego nosicielem był bombowiec Tu-22M3. TASS zacytowała anonimowe źródło z przemysłu lotniczego, według którego przetestowany pocisk powstaje jako nowe uzbrojenie maszyn przechodzących modernizację do standardu Tu-22M3M.

Rozwój nowego pocisku trwa od kilku lat i ma być zakończony w tym samym czasie, co rozwój Tu-22M3M (obecnie dwa egzemplarze uczestniczą w próbach państwowych). Przy czym zaznaczono, że testowany pocisk hipersoniczny nie ma konstrukcyjnie nic wspólnego z pociskiem Ch-32 (wersja rozwojowa Ch-22M, który zastąpiła; Ch-32 to skądinąd też bardzo szybki pocisk – na wysokości ok. 40 km osiąga maksymalnie Ma = 4,6), obecnie przenoszonym przez Tu-22M3. TASS nie uzyskał żadnego komentarza w tej sprawie ze spółki PAO Tupolew. Ale przypomniał w tym kontekście słowa gen. płk. Wiktora Bondariewa (szef sztabu WKS Rosji w latach 2015 – 2017), że w przyszłości Tu-22M3 będą uzbrojone w pociski Ch-32 i nowy typ hipersonicznej rakiety. Inną możliwością było odpalenie przez Tu-22M3 pocisku Kinżał, także w minionych latach wymienianego jako możliwy oręż Tu-22M3M.

Tajemniczy GZUR i Cirkon
Przy tej okazji media rosyjskie przypomniały słowa Borisa Obnosowa, dyrektora generalnego korporacji Takticzeskoje rakietnoje woorużenije (TRK), który jeszcze podczas salonu lotniczego MAKS 2013 poinformował o trwającym od 2011 r. programie rozwoju lotniczego pocisku hipersonicznego. Jego oznaczenie nie jest znane, w mediach krąży jedynie określenie Gipierzwukowaja uprawlajemaja rakieta (GZUR – dosł. hipersoniczna rakieta kierowana) albo Izdielije 75. Wówczas Obnosow powiedział, że za projekt hipersonicznego pocisku odpowiada oddział TRK z Dubnej, czyli dawne MKB Raduga, specjalizujące się w lotniczych pociskach rakietowych „powietrze–ziemia”, co jednoznacznie wskazywało, że będzie to broń tylko dla bombowców. W 2014 r. Obnosow szacował, że program rozwoju takiego pocisku potrwa jeszcze sześć lat.

Obraz sytuacji komplikują trwające od lat przecieki odnośnie hipotetycznych testów pocisku Cirkon, który rzekomo miał być też testowany w wersji lotniczej, a testowym nosicielem miał być Tu-22M3. W latach 2012 – 2013 przynajmniej trzy takie próby utożsamiano z rozwojem Cirkona. Z dzisiejszej perspektywy sprawa wygląda inaczej. Za rozwój Cirkona odpowiada spółka NPO „Maszinostrojenija”, także wchodząca w skład TRK, ale wyspecjalizowana w konstruowaniu pocisków manewrujących „woda – woda” (np. 3M45 Granit, 3M55 Oniks) i Cirkon jako taki najpewniej w ogóle nie powstaje w wersji lotniczej. A wszystkie doniesienia o lotniczym pocisku hipersonicznym, testowanym z użyciem Tu-22M3, należy utożsamiać z programem umownie nazywanym GZUR.

Jedyny jak dotąd, de facto oficjalny, przeciek odnośnie wyglądu tzw. GZUR. Podpis oznacza: Opracowanie perspektywicznych typów lotniczych pocisków skrzydlatych. Fot. Internet.

O samym GZUR wiadomo niewiele, choć w rosyjskich mediach podawane są następujące dane: 1500 km zasięgu, prędkość maksymalna Ma = 6, masa startowa ok. 1500 kg. GZUR i Cirkon mają mieć ten sam napęd marszowy w postaci silnika strumieniowego o naddźwiękowej komorze spalania, oznaczonego jako Izdielije 70, który skonstruowano w spółce Turajewskoje maszinostroitielnooje konstruktorskoje biuro „Sojuz” (TMKB „Sojuz”). Wspólny napęd do obu typów pocisków wydaje się racjonalnym podejściem z technicznej i ekonomicznej strony. Choć są też doniesienia mówiące, że w pocisku Cirkon za silnik marszowy odpowiada petersburskie KB „Orion”, które jest częścią spółki NPO „Maszinostrojenija”. Najwięcej wiadomo o pocisku GZUR dzięki grafice z oficjalnej prezentacji nt. uzbrojenia rosyjskich bombowców, która krąży w rosyjskim Internecie. Na obrazku widać uproszczone rysunki (przyjmuje się, że w jednakowej skali) dwóch pocisków. Jednym z nich jest znany pocisk manewrujący Ch-101/-102. Drugim jest nieznany dwustopniowy pocisk, którego pierwszy stopień napędowy jest rakietowy, a drugi najwyraźniej strumieniowy. Można założyć, że niemal na pewno obrazek ten pokazuje tzw. GZUR. Proporcje obu narysowanych pocisków zdają się potwierdzać, że masa startowa GZUR to ok. 1500 kg (w takim przypadku jego nosicielem mógłby być też i Su-34, i Su-35, o ile pocisk rozmiarami pasowałby do ich belek podskrzydłowych).

Odnośnie wspomnianego Cirkona, to 8 maja RIA „Nowostii” cytowała rosyjskiego wiceministra obrony Aleksieja Kriworuczkę, który w wywiadzie udzielonym do majowego wydania miesięcznika „Nacjonalnaja oborona” powiedział, że pociski rakietowe Cirkon są przewidziane jako uzbrojenie okrętów podwodnych o napędzie jądrowym projektów 885, 885M i 949AM oraz okrętów nawodnych projektów 22350 i 23560, jak i zmodernizowanego krążownika proj. 1144.2 Admirał Nachimow. Kriworuczko powiedział, że wejście Cirkona do uzbrojenia jest planowane na przełom tego i przyszłego roku. Pierwszą platformą testową została fregata proj. 22350 Admirał Gorszkow, natomiast kolejnym typem okrętu, z którego będzie testowo odpalany Cirkon, będzie okręt proj. 885M. Jednocześnie RIA „Nowosti” przypominała słowa prezydenta Władimira Putina, który mówił też o lądowych wyrzutniach Cirkonów.

(Adam M. Maciejewski) Foto: PAO Tupolew

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

One comment on “Test rosyjskiego lotniczego pocisku hipersonicznego”

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullmagnifiercrossmenulisthighlightindent-increasesort-amount-asc