Zaloguj
reklama Świdnik
reklama Świdnik
reklama PIT-Radwar

Rosnąca kanibalizacja części w US Navy

Mechanik pokładowa podczas prac serwisowych mechanizmu składania łopat wirnika głównego śmigłowca MH-60R Seahawk w hangarze lotniskowca USS Abraham Lincoln (CVN 72). Fot. US Navy/Mass Communication Specialist Seaman Kassandra Alanis.

Jak donosi branżowy amerykański portal Defence One, w US Navy coraz częściej utrzymuje się sprawność sprzętu poprzez kanibalizację części. Dotyczy to zarówno samych okrętów, jak i statków powietrznych używanych przez lotnictwo US Navy i US Marine Corps.

Defence One relacjonuje ostatnie posiedzenie podkomisji obronnej ds. przyznawania funduszy (defense appropriations subcommittee) Senatu Stanów Zjednoczonych. W jej trakcie jej przewodniczący demokratyczny senator Jon Tester prosił adm. Mike'a Gildaya (szef operacji morskich US Navy) i gen. Davida Bergera (szef sztabu US Marine Corps)wyjaśnili, dlaczego oba rodzaje Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych usunęły z listy priorytetowych wydatków w tegorocznym budżecie obronnym komplety części zamiennych m.in. do okrętów, a także do pokładowych myśliwców wielozadaniowych serii Boeing F/A-18, pokładowych śmigłowców Sikorsky MH-60S Seahawk i innych. Tester przywołał przypadek katastrofy lotniczej, w wyniku której w 31 sierpnia 2021 r. utracono MH-60S wraz ze wszystkimi pięcioma osobami na jego pokładzie. Śledztwo wykazało, że zawiódł jeden z węży amortyzatora wirnika głównego (taki amortyzator zapobiega nadmiernym wibracjom, a także wystąpieniu rezonansu ziemnego przy lądowaniu – feralny MH-60S rozbił się właśnie przy podchodzeniu do lądowania). Tester powiedział, że chodziło o część kosztującą ok. 100 000 USD, której usterka skończyła się tak tragicznym wypadkiem. Dlatego, jak powiedział Tester, nie rozumie priorytetów budżetowych US Navy i US Marine Corps, skoro nie ma wśród nich zapewnienia bezpiecznej eksploatacji sprzętu.

Gilday wyjaśnił, że dla US Navy priorytetem jest program nowych strategicznych okrętów podwodnych Columbia o napędzie jądrowych, przenoszących międzykontynentalne pociski balistyczne. Ale tuż za nim są oczywiście sprawy związane z utrzymaniem sprzętu w gotowości i związane z tym zamówienia części zamiennych. Gilday przyznał, że US Navy oszczędza na częściach i on wie o problemie ich braku. Sam Gilday przywołał raport US Government Accountability Office (US GAO, odpowiednik polskiego NIK) na ten temat z lutego br. Raport stwierdza, że marynarze kanibalizują okręty, a obsługa naziemna statków powietrznych przykłada więcej uwaga do kontroli ich stanu przed każdym lotem. Poza tym US Navy prowadzi dokładny rejestr przepływu kanibalizowanych części, aby wiedzieć ile i jakich zamówić w przyszłości. Tester odpowiedział, że w takim razie nie powinno mieć miejsca usuwanie z listy priorytetów zakupu nowych kompletów części, z czym Gilday się zgodził. Berger przyznał, że w Korpusie dochodzi o kanibalizacji części samolotów tankowania powietrznego Lockheed Martin KC-130J. Dodał, że od ponad dwóch lat występuje problem z łańcuchem dostaw części zamiennych – jest ich mnie na rynku i trzeba na nie dłużej czekać.

reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

One comment on “Rosnąca kanibalizacja części w US Navy”

  1. Ha ha ładny chochlik się wkradł, pociski balsamiczne . Ciekawe jakie głowicę przenosiły by takie rakiet międzykontynentalne ...

Przemysł zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc