reklama Helikon-Tex

Niemcy odkładają zakup Super Hornetów

22 kwietnia na stronie Federalnego Ministerstwa Obrony RFN (Bundesministerium der Verteidigung, BMVg) opublikowano oświadczenie wyjaśniające sytuację z zakupem następców samolotów bombowo-rozpoznawczych Panavia Tornado i decyzje kierownictwa resortu podjęte w tej sprawie.

Rozpoczęcie zakupów nowych samolotów ma rozpocząć się w 2025 r. Dwie trzecie maszyn będzie europejskiej produkcji, pozostałe będą dostarczone ze Stanów Zjednoczonych. Przy czym, biorąc pod uwagę stan techniczny Tornado, ich następcy będą potrzebni najpóźniej w 2030 r. Nowy europejski myśliwiec (SCAF/FCAS) nie będzie gotowy wcześniej niż w 2040 r. W rezultacie podjęto decyzję o zastąpieniu Tornad i części najstarszych Eurofighterów Tranche 1 przez 93 nowe myśliwce Eurofighter (być może wersji Tranche 3B z radiolokatorami Captor-E). Natomiast rolę nosicieli bomb jądrowych B61-12 przejmie 30 maszyn wielozadaniowych F-18E/F Super Hornet, których działania wesprze 15 samolotów walki elektronicznej EA-18G Growler, kupionych w Stanach Zjednoczonych jako tzw. rozwiązanie pomostowe. Szczegółowo plan wygląda następująco: 30 F/A-18E/F będzie nosicielami bomb B-61, 15 EA-18G samolotami WRE (tzw. program luWES – więcej w Hensoldt anonsuje system Kalætron Attack), natomiast 93 nowe Eurofightery zastąpią 38 starszych maszyn Tranche 1 i 85 Tornado (tzw. program Quadriga).

Tego samego dnia stanowisko resortu, kierowanego przez minister Annegret Kramp-Karrenbauer, przedłożono Komisji Obrony Bundestagu. W przypadku uzyskania akceptacji deputowanych, BMVg rozpocznie przygotowania szczegółowego planu, aby możliwe było jego przedłożenie Bundestagowi w kolejnym okresie legislacyjnym, czyli najwcześniej w 2022 r., choć bardziej realną datą jest 2023 r. W praktyce zajmie się tym kolejny rząd i parlament, gdyż – o ile nie dojdzie do przedterminowych wyborów – kolejne odbędą się 24 października 2021 r. BMVg ocenia, że proces legislacyjny i decyzyjny odnośnie zakupu nowych samolotów zajmie kilka lat.

Wydanie takiego oświadczenia było wynikiem spięcia z koalicyjną partią SPD, które jakimś zrządzeniem losu nie zostało wcześniej poinformowane o takowej decyzji. O tym, że Annegret Kramp-Karrenbauer wysłała list do sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych Marka Espera, w którym zgłaszała gotowość zakupu Super Hornetów, koalicjanci z SPD mieli dowiedzieć się z mediów. „Der Spiegel” napisał, że SPD odebrała brak wewnątrzrządowych konsultacji w tej sprawie jako jawną prowokację. Jest to o tyle zaskakujące, że Annegret Kramp-Karrenbauer twierdzi, że wcześniej poinformowała o wszystkim trzy pozostałe państwa tworzące konsorcjum Eurofighter (Włochy, Hiszpanię i Wielką Brytanię) Przy czym przynajmniej część polityków SPD opowiada się za pozbyciem się bomb jądrowych Waszyngtonu z terytorium Niemiec. Można zakładać, że SPD było gotowe do zablokowania zakupu amerykańskich samolotów, stąd zostawienie podjęcia decyzji nowemu rządowi. Skądinąd ciekawe, że to właśnie SPD jest obecnie orędownikiem interesów niemieckiego i europejskiego przemysłu, a nie CDU/CSU.

Stanowisko BMVg skrytykował też Matthias J. Wachter, szef Wydziału Bezpieczeństwa, Obrony, Surowców, Afryki i Rozwoju w Związku Przemysłu Niemieckiego (Bundesverband der Deutschen Industrie, BDI). W opublikowanym 23 kwietnia oświadczeniu Wachter wypunktował główne słabości i nieścisłości pomysłu zakupu F/A-18. Po pierwsze, F/A-18E/F nie jest jeszcze dostosowany do misji tzw. nuclear sharing. Kiedy będzie i za jakie pieniądze nie wiadomo. Zakup EA-18G także podminowuje europejskie wysiłki rozwoju lotniczych systemów WRE. Wątpliwości może budzić także założenie, że Bundestag kolejnej kadencji podejmie odpowiednie decyzje już na przełomie 2022 i 2023 r. List otwarty wystosowała też spółka IG Metall, jeden z poddostawców konsorcjum Eurofighter, w którym władze firmy stwierdziły, że zakup amerykańskich samolotów podkopuje niemiecką branżę lotniczą. Niemiecki dziennik gospodarczy „Handelsblatt” także skrytykował Annegret Kramp-Karrenbauer. Po pierwsze, za faktyczne umycie rąk i przerzucenie odpowiedzialności na swoich następców. Po drugie, za brak jasnego wsparcia dla niemieckiego i europejskiego przemysłu. Wybór następców Tornado to zmarnowana szansa na pokazanie rodzimemu przemysłowi, że warto inwestować firmowy kapitał w dalekosiężne programy rozwojowe. Poza tym „Handelsblatt” ocenił, że decyzja o Super Hornetach to zawstydzające wotum braku zaufania wystawione przez BMVg i Bundeswehrę producentom Eurofightera, czyli także Airbusowi, którzy najwyraźniej nie potrafią przygotować wersji WRE tego samolotu w potrzebnej perspektywie czasowej. Z drugiej strony „Handelsblatt” zauważył, że obecnie Airbus i reszta konsorcjum Eurofighter muszą oprotestowywać wybór EA-18G, choć przez lata ignorowali konieczność opracowania wersji WRE swojego myśliwca. W niemieckich mediach krąży plotka, nie do zweryfikowania, że pierwszy wariant planu Annegret Kramp-Karrenbauer zakładał zakup tylko 45 Eurofighterów, a zwiększenie ich liczby to swoisty manewr obronny, mający stępić ostrze krytyki.

Wybór F/A-18 także od strony finansowej budzi sporo wątpliwości. BMVg mówi, że szybki zakup Super Hornetów/Growlerów pozwoli zaoszczędzić 9 mld EUR, które trzeba wydać na utrzymanie Tornado do 2030 r. Australia – jako własne rozwiązanie pomostowe w obliczu opóźnienia programu F-35 – kupiła 24 F/A-18F i 12 EA-18G za ponad 6 mld USD (nie licząc bieżących kosztów eksploatacji, modernizacji itd.). Wcześniej przez dekady operacyjnie wykorzystując poprzednią generację tych samolotów, czyli F/A-18A/B Hornet. Na dodatek Australia kupowała F/A-18F w wersji Block II, której produkcja w tym tygodniu dobiegła końca. RFN będzie już kupować Block III. Zatem zakup 30 F/A-18E/F i 15 EA-18G może kosztować tylko więcej, pewnie ok. 7,5 mld USD. Do tego trzeba doliczyć koszty stworzenia infrastruktury naziemnej do obsługi nieznanego w Luftwaffe typu samolotu, szkolenia personelu oraz dostosowania F/A-18 do przenoszenia bomb B-61. Tutaj koszty to więcej niż spekulacja. Czyli wychodzi na to, że resort kierowany przez Annegret Kramp-Karrenbauer chce zaoszczędzić wspomniane 9 mld EUR (9,75 mld USD) wydając co najmniej 8 – 9 mld USD. Oczywiście, nie licząc kosztów ogłoszonego zakupu 93 Eurofighterów. Jest jeszcze jeden aspekt zakupu Super Hornetów. Wraz z wycofaniem ze służby ostatnich F-4F Phantom II Luftwaffe uwolniła się od eksploatacji samolotów myśliwskich produkowanych w Stanach Zjednoczonych. Jak widać na krótko.

Fot - RAAF

(AMM) Foto: Bundeswehr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullmagnifiercrossmenulisthighlightindent-increasesort-amount-asc