reklama Helikon-Tex

Ekspedycja „Santi Odnaleźć Orła” wyruszła po raz piąty

W niedzielę, 23 września, w ramach projektu „SANTI Odnaleźć Orła”, rozpoczęła się piąta, cykliczna ekspedycja poszukiwawcza, której celem jest odnalezienie wraku legendarnego polskiego okrętu podwodnego „Orzeł”. Tym razem wyprawa wyruszyła z duńskiego portu w Thyborøn, skąd jej organizatorzy wyczarterowali specjalistyczną jednostkę morską, noszącą nazwę M/S ”NEMO”.

Uczestnicy ekspedycji planują w ciągu czternastodniowego rejsu, sprawdzić 600 kilometrów kwadratowych dna morskiego, aby dalej weryfikować hipotezę, według której przyczyną zatonięcia polskiego okrętu był atak bombowy brytyjskiego samolotu.

Wynajęty na potrzeby ekspedycji trzydziestometrowy statek, dzięki wsparciu Instytutu Morskiego w Gdańsku, zostanie wyposażony w specjalistyczne urządzenia poszukiwawcze, takie jak echosonda wielowiązkowa (MBES), która umożliwia skuteczne badanie dna morskiego, w paśmie o szerokości nawet do 400 metrów. „Kompletowaliśmy niezbędny sprzęt, opracowywaliśmy techniczne założenia, tak aby statek odpowiadał naszym potrzebom badawczym. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, jesteśmy gotowi do działania. Tegorocznym, obranym przez nas celem badawczym na którym się skupimy, jest obszar położony 100 mil od Szkocji i 200 mil od wybrzeży Danii,” komentuje dr Benedykt Hac, szef zespołu hydrograficznego.

Organizatorzy ekspedycji (Tomasz Stachura, dr inż. Benedykt Hac, dr Hubert Jando, Grzegorz Świątek i Piotr Michalik), będą kontynuować prowadzone od pięciu lat poszukiwania wraku „Orła” na Morzu Północnym, tym razem w okolicach pozycji umiejscowionej około 120 mil morskich na wschód od szkockiego portu Rosyth. Tam bowiem, stosownie do jednej z hipotez, miał nastąpić atak, przeprowadzony w dniu 3 czerwca 1940 roku przez brytyjski samolot Lockheed Hudson. Pilot samolotu, w wyniku błędnej identyfikacji okrętu podwodnego, który został uznany za niemieckiego uboota, zrzucił na niego trzy 250-funtowe bomby, prawdopodobnie powodując jego zatopienie.

Członkowie ekspedycji zamierzają tym razem przebadać około 600 km kwadratowych dna morskiego w pobliżu miejsca ataku lotniczego, uwzględniając akwen już wcześniej przeszukany podczas zorganizowanych w 2014, 2016 i 2017 roku wypraw. Akwen ten obejmuje obszar dna wyznaczony z uwzględnieniem błędu nawigacyjnego, jaki mogła popełnić w 1940 roku załoga samolotu, przy ustalaniu wspomnianej pozycji.

Do wybrzeży Danii członkowie ekspedycji dojadą autami, transportując niezbędny sprzęt. Wyruszyli w niedziele 23 września o godz. 06:00 spod siedziby firmy SANTI, gdzie od czwartku wszystko było pakowane i przygotowywane do transportu. W Danii natomiast przesiądą się na statek i wypłyną na Morze Północne.

„Tegoroczna ekspedycja obejmie poszukiwania potencjalnych wraków w obszarze bezpośrednio sąsiadującym z miejscem brytyjskiego ataku. Jesteśmy gotowi, jesteśmy zdeterminowani i wierzymy, że nam się uda. Jak co roku, solidnie się przygotowywaliśmy, zarówno pod względem merytorycznym jak i technicznym. Udało nam się nawiązać współpracę z duńskim Sea War Museum Jutland, na którą bardzo liczymy. Z roku, na rok nabieramy wprawy, wiemy jakich błędów unikać, naprawdę liczę, że znajdziemy naszego Orła.” – podsumował Tomasz Stachura, szef ekspedycji i właściciel firmy SANTI będącej tytularnym sponsorem wyprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullmagnifiercrossmenulisthighlightindent-increasesort-amount-asc