Zaloguj

Ekspedycja „Santi Odnaleźć Orła” przełożona na przyszły rok

W dniu 28 września 2018 roku, organizatorzy piątej ekspedycji  poszukiwawczej „Santi Odnaleźć Orła”, mającej na  celu odnalezienie wraku legendarnego polskiego okrętu podwodnego „Orzeł”, podjęli trudną dla siebie decyzję o jej przerwaniu i przełożeniu na przyszły rok. Została ona podyktowana fatalnymi warunkami pogodowymi, które nie pozwoliły na rozpoczęcie badań hydrograficznych, zmierzających do weryfikacji hipotezy, według której przyczyną zatonięcia polskiego okrętu był atak bombowy brytyjskiego samolotu. Wyprawa miała wyruszyć z duńskiego portu w Thyborøn, na pokładzie statku M/S ”NEMO A”.

Członkowie ekspedycji, po dotarciu do Dani w dniu 24 września 2018 roku, zainstalowali na pokładzie wyczarterowanej jednostki morskiej „Nemo A” specjalistyczne urządzenia poszukiwawcze, dostarczone przez Instytut Morski w Gdańsku, a następnie oczekiwali na poprawę pogody umożliwiającej wyjście z portu. Plan dwutygodniowej wyprawy zakładał przeszukanie 600 km² dna morskiego, w okolicach pozycji umiejscowionej ponad 100 mil morskich na wschód od szkockiego Edynburga, gdzie w czerwcu 1940 roku, stosownie do jednej z hipotez nastąpić, miał bratobójczy atak brytyjskiego samolotu na polski okręt podwodny „Orzeł”. Pilot samolotu, w wyniku błędnej identyfikacji zauważonego okrętu podwodnego, uznał go za jednostkę nieprzyjacielską i prawdopodobnie zatopił.

„Tegoroczna ekspedycja została przerwana i przełożona na drugi kwartał 2019 roku. Podjęcie takiej decyzji było dla nas niezwykle trudne, z uwagi na fakt, że byliśmy do niej doskonale przygotowani. Jednakże blisko 5 metrowe fale występujące podczas próby wyjścia z portu w Thyborøn, jak i fatalne prognozy pogody na kolejne kilkanaście dni, nie tylko nie pozwoliły na rozpoczęcie badań, a wręcz stanowiły zagrożenie dla życia i zdrowia załogi statku i naszej ekipy. W tej sytuacji decyzja o przerwaniu ekspedycji była jedynym rozsądnym wyjściem, a zaoszczędzone w ten sposób środki finansowe wzmocnią budżet przyszłorocznej wyprawy.” – podsumował Tomasz Stachura, szef ekspedycji i właściciel firmy „Santi”, będącej tytularnym sponsorem wyprawy.

„Tydzień spędzony w duńskim porcie nie był dla nas czasem straconym. Pozwolił nam na zacieśnienie wcześniej nawiązanej współpracy z właścicielem miejscowego Muzeum Bitwy Jutlandzkiej i jednocześnie odkrywcą miejsca spoczynku piętnastu okrętów podwodnych -  Gertem Normannem. Dodatkowo nawiązaliśmy kontakty z miejscowymi rybakami, które zaowocowały pozyskaniem kolejnych potencjalnych pozycji, na których może zalegać wrak naszego okrętu” – dodał dr Hubert Jando, historyk i współorganizator ekspedycji.

reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przemysł zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc