Zaloguj

Bezzałogowiec Kaman-22, czyli irański MQ-9 Reaper

Zbliżenie nosa Kamana-22, widoczna dość mała głowica optoelektroniczna pod kadłubem, a pod skrzydłami uzbrojenie. Fot. Tasnim

24 lutego irańskie agencje informacyjne Fars, Mehr i Tasnim przekazały informację o pierwszej oficjalnej prezentacji najnowszego typu irańskiego bezzałogowego systemu powietrznego, nazwanego Kaman-22. Na pierwszy rzut oka Kaman-22 wygląda jak brat bliźniak BSP MQ-9 Reaper spółki General Atomics ze Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Pokaz Kamana-22 (kaman znaczy łuk) odbył się w Teheranie. Irańskie agencje prasowe cytują przy okazji gen. bryg. Aziza Nasirzadeha (dowódca Sił Powietrznych Islamskiej Republiki Iranu), który określił Kamana-22 pierwszym irańskim „szerokokadłubowym” bojowym bezzałogowcem. Choć używanie tego określenia to taka lokalna specyfika. W Iranie mniejszy BSP Kaman-12 też określano jako „pierwszy szerokokadłubowy” irański BSP. Generał Nasirzadeh stwierdził także, że Kaman-22 ma zasięg 3000 km i 24-godzinną długotrwałość lotu. Wynikałoby z tego, że prędkość przelotowa to 125 km/h. Trudno komentować te dane bez znajomości innych parametrów, jak maksymalna masa startowa, udźwig itd. Jednak biorąc pod uwagę znane parametry dotychczasowych irańskich BSP, można te deklaracje uznać za realistyczne. Nie podano także przelotowej wysokości lotu, ani przede wszystkim dokładnych wymiarów. Na podstawie udostępnionych zdjęć Kamana-22 można wnioskować, że pod względem wymiarów jest mu bliżej do BSP MQ-1 Predator, niż MQ-9. Natomiast z MQ-9 Kamana-22 łączy zastosowanie usterzenia motylkowego. Nie wiadomo, jaki silnik napędza Kamana-22. Silnik wygląda na turbośmigłowy. Zapewnienie odpowiedniego takiego napędu nie stanowi dla Iranu problemu technicznego lub organizacyjnego. Można postawić tezę, że rozmiary i masę Kamana-22 dostosowano na etapie projektowania do mocy dostępnych napędów.

Kaman-22 w całej okazałości. Zasobnik w żółto-czarne pasy to najpewniej stacja WRE. Na prawym górnym zdjęciu widać stację WRE typu AN/ALQ-119 (oliwkowa z czarnym nosem) i bombę naprowadzaną laserowo. Fot. Fars

Pokazany Kaman-22 był uzbrojony. Pod każdym ze skrzydeł widać po trzy punkty podwieszeń. Uzbrojenie na nich zaprezentowane przypomina znane irańskie modele minibomb skonstruowanych specjalnie do bezzałogowców. Dwie większe bomby na środkowych wysięgnikach przypominają irańskie kierowane minibomby szybujące Balaban, natomiast te wiszące po obu ich stronach to wyraźnie minibomby kierowane serii Qaem/Ghaem, znane od sierpnia 2019 r., choć ich rozwój, trwał dłużej. Jest to uzbrojenie zwyczajowo używane podczas różnych irańskich ćwiczeń wojskowych. Bomby Qaem/Ghaem opracowano jako uzupełnienie (?) kierowanych minibomb/pocisków rakietowych serii Sadid-1/-345, które na różnych typach irańskich BSP (głównie Mohajer-6 i Shahed-129) mają za sobą użycie bojowe w Iraku i Syrii (więcej w „Irańskie bezzałogowce i siły rakietowe w walce” cz.2 WiT 7/2020 i cz.3 WiT 9/2020).

Taki wagomiar (mini)bomb kierowanych podwieszonych pod skrzydłami Kamana-22 również wskazuje na znacznie skromniejszy udźwig niż w przypadku MQ-9 (1701 kg, z tego 1400 kg uzbrojenie podwieszane, w tym m.in. 227-kilogramowe bomby GBU-12 Paveway II). Obok Kamana-22 wystawiono naprowadzaną laserowo bombę, wzorowaną konstrukcyjnie na Paveway'u, wagomiaru na oko 119 lub 227 kg. Irańskie agencje, cytujące generała Nasirzadeha, podały, że Kaman-22 może przenosić 300 kg uzbrojenia. Ale niewykluczone, że Kaman-22 dysponuje udźwigiem uzbrojenia na poziomie ok. 500 kg (dwukrotnie wiekszym niż MQ-1B) kosztem, np. zabieranego paliwa. Wydaje się, że idealnym uzbrojeniem Kamana-22 byłyby pociski kierowane Akhgar, których masa startowa to ok. 50–60 kg, czyli nadal mamy do czynienia z bronią dość lekką, ale o zauważalnie większej sile rażenia niż irańskie minibomby Qaem/Ghaem i Sadid.

Prócz rzeczonej dużej bomby, obok niej wystawiono także podwieszaną stację WRE, wyglądającą jak amerykańska stacja AN/ALQ-119 firmy Westinghouse sprzed ponad pół wieku. Może być to jej irańska kopia lub nawet i amerykański oryginał, który niegdyś sprzedano Iranowi szacha Pahlawiego razem z myśliwcami F-4D/E Phantom II. W trakcie prezentacji Kamana-22 podkreślono, że bezzałogowiec może prowadzić walkę radioelektroniczną. I faktycznie, pokazany Kaman-22 miał pod kadłubem podwieszony zasobnik, który może być stacją WRE, na co wskazuje pojedyncza mieczowa antena na spodzie zasobnika. Uzyskanie takich możliwości przez irańskie BSP byłyby logiczną konsekwencją stałego rozwoju ich możliwości operacyjnych. Być może podwieszony zasobnik służy do zakłócania łączności radiowej.

Seryjny Kaman-12, obok wyłożony kpr Akhgar. Fot. Simanews.ir

Nie podano żadnych informacji odnośnie podmiotu odpowiedzialnego za rozwój i produkcję Kamana-22. Poprzednim irańskim BSP o nazwie Kaman był Kaman-12, którego produkcja seryjna rozpoczęła się w lutym 2019 r. Kaman-12 jest znacznie mniejszym BSP, o masie startowej ok. 450 kg i udźwigu 100 kg. Kaman-12 został opracowany przez tzw. Aerospace Force Self Sufficiency Jihad Organization (ASF SSJO), jak brzmi międzynarodowa angielska nazwa tego ośrodka naukowego-rozwojowo-produkcyjnego, który ma być afiliowany przy armii (wojskach lądowych) Iranu. Być może Kaman-22 to także dzieło ASF SSJO.

Ciekawą kwestią jest pozycjonowanie Kamana-22 względem innych irańskich BSP, przede wszystkich Shahed-129, najszerzej produkowanego i wykorzystywanego operacyjnie irańskiego BSP klasy MALE. Wygląd przodu kadłuba Kamana-22 wyraźnie wskazuje na zastosowanie systemu łączności satelitarnej, co pozwala wydłużyć promień działania bezzałogowca. Oczywiście „satelitarne usługi” musiałby Iranowi ktoś zapewnić wobec braku takiego potencjału w samym Iranie. Wcześniej Iran opracował wersję rozwojową Shaheda-129 z układem łączności satelitarnej, ale skala produkcji takiej modyfikacji Shaheda-129 pozostaje nieznana. Na pewno Kaman-22, jako BSP o większej masie startowej, ma większe możliwości operacyjne od Shahedów-129. Co do samej konstrukcji Kamana-22, najwyraźniej Iran zdobył wystarczającą liczbę strąconych MQ-1 i MQ-9, aby zapoznać się z ich rozwiązaniami konstrukcyjnymi (w ubiegłych latach Iran pokazywał nagrania przejmowania radioelektronicznie w powietrzu Predatorów i Reaperów, którymi następnie przyziemiano; poza tym bezzałogowce Stanów Zjednoczonych nagminnie naruszają przestrzeń powietrzną Iranu, więc tym samym Iran ma okazję na zdobycie „materiału do badań”). Wcześniej w taki sposób, poprzez analizę elbitowskich Hermesów 450, powstał Shahed-129.

reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

One comment on “Bezzałogowiec Kaman-22, czyli irański MQ-9 Reaper”

  1. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać jak nawet taki zacofany i objęty sankcjami Iran posiada możliwości produkcji bezzalogowców bojowych znacznie przewyższających to co obecnie posiadamy w swojej armii a politycy tylko rzucają obietnicami od wielu lat jakie to nasze siły zbrojne będą nasycone różnymi klasami nowoczesnych bsl-ów nie podejmując konkretnych decyzji. Mimo, że jesteśmy zamożniejszym i bardziej rozwiniętym krajem niz Iran oraz mamy zdolne kadry inżynierskie ktoś ewidentnie od dekad dba o to aby Polska nigdy nie stała się wystarczająco silnym militarnie i bardziej niezależnym krajem.

Przemysł zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc