Z wizytą na Möldersie

Mölders na tle muzeum widziany z mostu Cesarza Wilhelma. Uważny obserwator zwróci uwagę na brak łodzi, potrójnych wyrzutni Mk 32 dla torped ZOP i wyrzutni systemu RAM.

Mölders na tle muzeum widziany z mostu Cesarza Wilhelma. Uważny obserwator zwróci uwagę na brak łodzi, potrójnych wyrzutni Mk 32 dla torped ZOP i wyrzutni systemu RAM.

W majowym wydaniu „Morza” opublikowaliśmy fotoreportaż z Deutsche Marinemuseum w Wilhelmshaven. Zmarginalizowaliśmy wówczas największy z jego eksponatów – niszczyciel rakietowy Mölders – jeden z trzech należących do Klasse 103 i służących w zachodnioniemieckiej flocie od końca lat 60. XX wieku do pierwszych lat minionej dekady. Zrobiliśmy tak celowo, ponieważ wycieczka po tym ciekawym zimnowojennym okręcie, potencjalnym przeciwniku Marynarki Wojennej PRL, zasługuje na osobną relację.

Odradzająca się po wojennych stratach i w myśl słabnących ograniczeń międzynarodowych, zachodnioniemiecka Bundesmarine wdrażała nowe klasy i typy okrętów. Już od połowy lat 50. RFN własnymi siłami budowała coraz bardziej skomplikowane jednostki – od ścigaczy torpedowych, okrętów przeciwminowych, po niszczyciele Klasse 101 Hamburg, eskortowce (fregaty) Klasse 120 Köln i pierwsze typy U-Bootów, których stępki kładziono na przełomie tej i następnej dekady. Mimo znacznych postępów w tym zakresie okazało się, że samodzielna budowa bardziej skomplikowanych, a jednocześnie pożądanych jednostek – niszczycieli z przeciwlotniczym uzbrojeniem rakietowym – wykracza poza możliwości tamtejszego przemysłu stoczniowego i zbrojeniowego. Rozwiązaniem okazała się pomocna dłoń „Wuja Sama”.

FK-Zerstörer

W tej sytuacji Niemcy zdecydowali o zakupie niszczycieli typu Charles F. Adams i ich budowie w USA. Ze względów finansowych serię ograniczono do 3 okrętów. Kosztowały łącznie około 150 mln USD, a kontrakt międzyrządowy zawarto 11 maja 1964 r. Umowę ze stocznią Bath Iron Works w Bath w stanie Maine na budowę niszczycieli o sygnaturach US Navy DDG 28-30 podpisano 1 kwietnia 1965, zaś stępkę prototypowego Lütjensa położono 1 marca 1966 r. Drugim w serii był Mölders, który miał szczęście, po 34-letniej służbie, uchować się w Deutsche Marinemuseum w Wilhelmshaven do dziś.
Trójka ta (serię zamykał Rommel) była pierwszymi okrętami Bundesmarine uzbrojonymi w system przeciwlotniczy z pociskami kierowanymi i klasyfikowano je jako Lenkflugkörper Zerstörer Klasse 103, czyli niszczyciele rakietowe typu 103. Tym systemem był pierwotnie General Dynamics RIM-24B Improved Tartar z wyrzutnią jednobelkową Mk 13 i pionowym magazynem bębnowym na 40 rakiet. FK-Zerstörern różniły się nieco od amerykańskich protoplastów. Otrzymały zmodyfikowane kominy i maszty, gruszkę dziobową kryjącą antenę sonaru, pomieszczenia załogowe o wyższym komforcie i innej aranżacji, rozbudowany szpital oraz – częściowo – wyposażenie produkcji niemieckiej. To ostatnie obejmowało urządzenia łączności, nawigacji, łodzie i barkasy, a także cyfrowy system walki SATIR (System zur Auswertung Taktischer Informationen auf Raketenzerstörern), po raz pierwszy zastosowany na okrętach Bundesmarine.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc