Kto weźmie Wisłę? System MEADS wraca do gry w Polsce

MEADS, powstający we współpracy Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Włoch, to perspektywiczny przeciwlotniczy i przeciwrakietowy system średniego zasięgu, o wysokiej skuteczności (dzięki wykorzystaniu pocisku PAC-3 MSE niszczącego cel bezpośrednim trafieniem) i bardzo dobrej relacji koszt-efekt.

MEADS, powstający we współpracy Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Włoch, to perspektywiczny przeciwlotniczy i przeciwrakietowy system średniego zasięgu, o wysokiej skuteczności (dzięki wykorzystaniu pocisku PAC-3 MSE niszczącego cel bezpośrednim trafieniem) i bardzo dobrej relacji koszt-efekt.

Pod koniec lutego bieżącego roku minister obrony narodowej Antonii Macierewicz poinformował, że ministerstwo powróciło do negocjacji w programie Wisła, w wyniku którego Siły Zbrojne RP mają otrzymać osiem systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu. Wśród firm z którymi ponownie przystąpiono do negocjacji minister wymienił dotychczasowego zwycięzcę rywalizacji – amerykański koncern Raytheon oraz amerykańsko-europejskie konsorcjum MEADS International.

Pod koniec lutego bieżącego roku minister obrony narodowej Antonii Macierewicz poinformował, że ministerstwo powróciło do negocjacji w programie Wisła, w wyniku którego Siły Zbrojne RP mają otrzymać osiem systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu. Wśród firm z którymi ponownie przystąpiono do negocjacji minister wymienił dotychczasowego zwycięzcę rywalizacji – amerykański koncern Raytheon oraz amerykańsko-europejskie konsorcjum MEADS International.
System MEADS (Medium Extended Air Defense System), będący rozwiązaniem przygotowanym przez amerykański koncern Lockheed Martin oraz MBDA Deutschland i MBDA Italy powrócił do rywalizacji dość niespodziewanie. Przypomnijmy, że w 2014 r. został on wykluczony z dalszego postępowania w programie Wisła, jako nie spełniający jednego z podstawowych wymogów – nie był on bowiem systemem operacyjnym. MEADS tak wtedy jak i dziś pozostaje systemem bardzo nowoczesnym i w dużej mierze z sukcesem przetestowanym, jednak nie wdrożonym jeszcze nigdzie do eksploatacji i wymagającym dalszych inwestycji. Wybór ostatecznego dostawcy systemów Wisła nastąpił w kwietniu 2015 r., kiedy ówczesne kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej zdecydowało się na znajdujący się w ofercie Raytheona system Patriot PAC-3 (Patriot Advanced Capability), który rzeczywiście można uznać za najbardziej wszechstronnie sprawdzone (w tym w realnych działaniach bojowych) ze wszystkich proponowanych rozwiązań. Pokonany został wówczas system oferowany przez konsorcjum Eurosam (MBDA France, MBDA Italy i Thales Group) – SAMP/T (Sol-Air Moyenne Portée/Terrestre).
Pomimo porażki w Polsce przedstawiciele konsorcjum MEADS International nie złożyli broni i zapowiedzieli swoją dalszą gotowość do rozmów na wypadek gdyby podejście strony polskiej uległo zmianie. Konsorcjum pozostało też widoczne na polskich targach zbrojeniowych oferując rozwiązania pochodzące z systemu MEADS (charakteryzującego się modułowymi rozwiązaniami i otwartą architekturą), w przetargu na system obrony przyciwlotniczej krótkiego zasięgu Narew. Tymczasem aż do ostatnich wyborów parlamentarnych poprzedni rząd nie podjął wiążących decyzji dotyczących zakupu systemów Wisła, a kiedy nowy minister obrony narodowej mocno skrytykował w listopadzie 2015 r. stan przygotowania umowy dotyczącej pozyskania przez Polskę systemów Patriot PAC-3, stało się jasne, że w programie Wisła wiele może się jeszcze zdarzyć.
Więcej konkretów pojawiło się w lutym bieżącego roku, kiedy na konferencji prasowej minister obrony narodowej Antonii Macierewicz poinformował o prowadzonych już wówczas rozmowach z koncernem Raytheon i właśnie MEADS International. Powiedział on rówież, że nie wyklucza ,,żadnej możliwości”, ale w zasadzie strona polska nastawia się na ,,rozwiązania amerykańskie”. Za takie uznano także międzynarodowe konsorcjum MEADS International, w którym koncern Lockheed Martin rzeczywiście jest największym udziałowcem i m.in. dostarczycielem przeciwrakietowych pocisków kierowanych PAC-3 MSE (Missile Segment Enhancement), stanowiących przy zakupie większość ceny systemu. Jednocześnie sekretarz stanu MON Bartosz Kownacki poinformowal, że obecnie nie sa prowadzone żadne rozmowy z podmiotami europejskimi, co świadczy o znaczącym spadku szans konsorcjum Eurosam. Jest tak, ponieważ wykorzystywane w francusko-włoskim systemie SAMP/T pociski rakietowe nie są wykonane w technologii „hit to kill”, a tym samym nie niszczą zwalczanego celu bezpośrednim trafieniem, co jest jedyną gwarancją jego pewnego zniszczenia.
Drugą z nowości jest możliwa zmiana priorytetow jeżeli chodzi o kolejność zakupów przez Polskę systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Minister obrony narodowej nie wykluczył, że może nastąpić ,,przestawienie” zakupów, w wyniku którego systemy obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu Narew mogą zostać pozyskane szybciej niż systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe średniego zasięgu Wisła. Podkreślił jednak jednocześnie, że absolutnie nie ma mowy o poświęceniu programu Wisła na rzecz programu Narew.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc