Pierwszy-lot-Polaka-w-kosmos

Pierwszy lot Polaka w kosmos

Pierwszy lot Polaka w kosmos.

27 czerwca minęło 40 lat od lotu pierwszego Polaka, majora Mirosława Hermaszewskiego, w kosmos. Ośmiodniowa wyprawa na pokład stacji orbitalnej Salut-6 postawiła nasz kraj wysoko w hierarchii – przed nami na orbitę udawali się jedynie Rosjanie (44), Amerykanie (43) oraz – zaledwie kilka miesięcy wcześniej – Czechosłowak. Ponieważ cztery dekady później generał Hermaszewski nadal pozostaje naszym jedynym kosmonautą i nie widać realnych szans, by w ciągu następnego dziesięciolecia mogło się to zmienić, warto przypomnieć ten historyczny lot.

Ramowe porozumienie pomiędzy ZSRR a Bułgarią, Czechosłowacją, Kubą, Mongolią, NRD, Polską, Rumunią i Węgrami o współpracy w załogowym badaniu kosmosu podpisane zostało w Moskwie 13 lipca 1976 roku. Na jego podstawie 13 września wydano postanowienie o przeprowadzeniu w latach 1977-78 trzech lotów z udziałem kosmonautów z krajów socjalistycznych – konkretnie Czechosłowacji, Polski i NRD (w nieustalonej wówczas jeszcze kolejności), w latach 1979-83 zaś z pozostałych krajów. Ustalono, że dwuosobowe wówczas statki kosmiczne Sojuz (w wersji 7K-T) dowodzone będą przez Rosjan, kosmonauci zaś z innych krajów obejmą funkcję kosmonauty-badacza, choć ich szkolenie przebiegać będzie według nieco tylko zmodyfikowanego harmonogramu przygotowanego dla inżyniera pokładowego. Poszczególne kraje członkowskie miały we własnym zakresie dokonać wstępnej selekcji kandydatów i przedstawić ich do akceptacji radzieckiej komisji medycznej (oczywiście podstawowe zasady i kryteria zawarto w dostarczonej wcześniej ponad 400-stronicowej dokumentacji).

Komisja, po zapoznaniu się z metodyką i wynikami przeprowadzonych badań, miała skierować tych, którzy spełnią elementarne kryteria zdrowotne, antropometryczne i inne obowiązujące rosyjskich kosmonautów na dalsze, tym razem już pogłębione badania lekarskie, przeprowadzane w Centrum Przygotowań Kosmonautów im. Jurija Gagarina w Gwiezdnym Miasteczku pod Moskwą. Następnie miano dokonać wyboru dwójki kandydatów (zadanie to przeprowadzały państwa według własnych kryteriów), którzy będą się przygotowywać w składach konkretnych załóg do wykonania lotu kosmicznego. Pomimo, że Polska i jej sąsiedzi nie porozumiewali się w sprawie wyboru kandydatów, oczywistym było, że stosunkowo najłatwiej będzie ich znaleźć wśród grupy ludzi o ponadprzeciętnie dobrym zdrowiu, potwierdzonym często przeprowadzanymi badaniami – czyli pilotów wojskowych. Przecież nieprzypadkowo znakomita większość dotychczasowych kosmonautów i astronautów rekrutowała się spośród pilotów samolotów odrzutowych.

Loty interkosmonautów przebiegać miały według następującego schematu: po starcie z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie przez nieco ponad dobę statek zbliżał się do stacji orbitalnej Salut-6, po czym łączył się z nią od strony przedziału agregatowego. Kosmonauci przechodzili na pokład stacji, gdzie znajdowała się już jej dwuosobowa załoga podstawowa i realizowali w ciągu blisko 7 dób przygotowany program badań naukowych. W ostatnim dniu lotu załoga przechodziła do statku Sojuz (swojego, bądź załogi podstawowej, jeżeli czas jego przebywania na orbicie zbliżał się do 90-dniowego limitu) i po około trzech godzinach powracała na Ziemię, również w Kazachstanie. Lot trwał niespełna 8 dni.

Symbol lotu w kosmos.

Symbol lotu w kosmos.

Selekcja

Pomimo, że porozumienie podpisano w połowie lipca, selekcję kandydatów w Polsce rozpoczęto, na podstawie dostępnych nieformalnych informacji, już w kwietniu. Zadanie powierzono Wojskowemu Instytutowi Medycyny Lotniczej (WIML). W jego strukturze powołana została specjalna komisja, której przewodniczył ówczesny komendant Instytutu, płk prof. dr hab. med. Stanisław Barański. Pierwszą czynnością było wyselekcjonowanie w czerwcu 1976 r. na podstawie danych z akt Głównej Wojskowej Komisji Lotniczo-Lekarskiej oraz opinii służbowych spośród ponad czterystu pilotów samolotów odrzutowych takich, którzy spełniali podstawowe kryteria co do wieku, wykształcenia, czy nalotu. Było ich 71, a po kolejnym przesiewie już tylko 26. Spośród nich wybrano tych, którzy cechowali się znakomitym stanem zdrowia, wysoką sprawnością fizyczną, wykształceniem politechnicznym, odpornością na stres emocjonalny, umiejętnością prowadzenia badań naukowych, biegłą znajomością języka rosyjskiego, nienaganną sylwetką i prezencją, dobrym kontaktem z mass-mediami, oczytaniem, elokwencją i odpornością na trudy spotkań i wyjazdów. Warunki te spełniło 17 pilotów.

Załoga przed wejściem do statku kosmicznego Sojuz-30.

Załoga przed wejściem do statku kosmicznego Sojuz-30.

W kolejnym etapie selekcji wyłoniona została piątka kandydatów na kosmonautów o najwyższych walorach zdrowotnych, ponadprzeciętnej tolerancji fizycznych czynników lotu i wysokiej sprawności intelektualnej. Byli to: mjr pil. Andrzej Bugała, mjr pil. Henryk Hałka, mjr pil. Mirosław Hermaszewski, ppłk pil. Zenon Jankowski i por. pil. Tadeusz Kuziora. W październiku 1976 r. do Warszawy przyleciała radziecka komisja medyczna ds. badań i selekcji kosmonautów pod kierownictwem kosmonauty, lekarza pułkownika pilota Wasilija Łazariewa. Z grupy odpadł Bugała. W listopadzie 1976 r. w Gwiezdnym Miasteczku miały miejsce szczegółowe badania kandydatów, zakończone specjalną komisją lekarską. Wszyscy polscy kandydaci otrzymali świadectwa dopuszczenia do lotu kosmicznego. 27 listopada 1976 r. kierownictwo MON do szkolenia kosmonautycznego skierowało Mirosława Hermaszewskiego i Zenona Jankowskiego. Taka kolejność, ustalona prawdopodobnie przez Główny Zarząd Polityczny WP i osobiście gen. Wojciecha Jaruzelskiego, miała bezpośredni wpływ na to, kto został pierwszym polskim kosmonautą, a kto jedynie jego dublerem. 4 grudnia obaj odlecieli na szkolenie do Centrum Przygotowań Kosmonautów.

 

Mapa pomaga w zorientowaniu się, co widać z wysokości ponad 300 km.

Mapa pomaga w zorientowaniu się, co widać z wysokości ponad 300 km.

Szkolenie i trudny początek Saluta-6

Szkolenie to składało się z dwumiesięcznego przygotowania teoretycznego, po którym nastąpiło pięciomiesięczne zapoznawanie się z konstrukcją i eksploatacją statku kosmicznego Sojuz oraz stacji orbitalnej Salut-6. W lipcu 1977 r. sformowano dwie załogi: podstawową (płk pil. Piotr Klimuk – Mirosław Hermaszewski) i rezerwową (Walerij Kubasow – Zenon Jankowski). Ich treningi do wykonania programu konkretnego lotu kosmicznego rozpoczęły się 22 sierpnia 1977 r. i zakończyły pomyślnym zdaniem egzaminów 9 czerwca 1978 roku. Zanim jednak do tego doszło, 29 września 1977 r. z kosmodromu Bajkonur za pomocą trzystopniowej rakiety Proton-K wyniesiono na orbitę unowocześnioną stację Salut-6.

W odróżnieniu od poprzedniczek, posiadała ona dwa węzły cumownicze, co umożliwiało nie tylko jednoczesne dołączenie dwóch statków załogowych, ale także jednego załogowego i bezzałogowego – transportowca Progress. Było to konieczne ze względu na planowane okresy lotów ludzi (w zamierzeniach od trzech do sześciu miesięcy), przekraczające gwarantowany okres funkcjonowania statków Sojuz (90 dni). Pierwsza stała załoga stacji – Władimir Kowalonok i Walerij Riumin – wystartowała w statku Sojuz-25 9 listopada 1977 roku. Przed nimi był lot trwający 100 dni (dotychczasowy rekord rosyjski wynosił 63 dni, amerykański 83 dni). W jego trakcie mieli przyjąć statek Sojuz-26 z załogą wizytującą (Władimir Dżanibekow, Piotr Kołodin) oraz Sojuz-27 z pierwszą załogą Interkosmosu (Aleksiej Gubariew, Vladimir Remek). Nieoczekiwanie nazajutrz po starcie, podczas połączenia, powstały problemy.

Po doprowadzeniu statku na odległość 50 m od stacji, pojawiło się znaczne odchylenie od osi podejścia. Kosmonauci wygasili prędkość względną, oblecieli stację i przystąpili do kolejnego podejścia. Trzykrotnie trzpień węzła połączeniowego trafiał w gniazdo i trzykrotnie nie doszło do połączenia mechanicznego. Po zużyciu całego dostępnego na ten manewr paliwa, musiano zrezygnować z połączenia, a tym samym z całego programu lotu. Kosmonauci powrócili na Ziemię po zaledwie dwóch dobach. Pojawiło się pytanie: co spowodowało niemożność połączenia – awaria po stronie węzła połączeniowego Sojuza, czy też Saluta? A może był to tylko błąd niedoświadczonej załogi, dla której członków był to przecież pierwszy lot w kosmos? Sprawa nie została nigdy wyjaśniona, gdyż węzeł Sojuza spłonął wraz z przedziałem mieszkalnym statku podczas powrotu. Efekty tego niepowodzenia miały daleko idące skutki.

Ustalono, że od tej chwili w każdym statku kosmicznym będzie musiał lecieć przynajmniej jeden kosmonauta z doświadczeniem lotu orbitalnego. Skutkowało to znacznym przeformowaniem kolejnych załóg. Dublerzy Kowalonoka i Riumina (Jurij Romanienko i Aleksandr Iwanczenkow) zostali rozdzieleni – pierwszemu dodano do pary Gieorgija Greczko (miał za sobą miesięczny lot na pokładzie Saluta-4), drugi został podkomendnym Kowalonoka. Teraz te dwie załogi miały stanowić odpowiednio pierwszą i drugą ekspedycję na pokład Saluta-6. Również załoga Dżanibekow – Kołodin musiała zostać zmieniona, dowódcy przydzielono doświadczonego Olega Makarowa (Sojuz-12 i nieudany Sojuz-18-1). Sojuz-26 wystartował 10 grudnia 1977 r., kosmonauci bezproblemowo przyłączyli go Saluta w dniu następnym, ale nie z przodu, lecz z tyłu, istniało bowiem ryzyko, że jeśli nawet węzeł nie był wykonany wadliwie, to mógł zostać mechanicznie uszkodzony podczas trzech prób cumowania Sojuza-25. W celu wyjaśnienia sytuacji, 20 grudnia Greczko częściowo wyszedł ze stacji poprzez podejrzany węzeł i dokonał jego szczegółowej lustracji. Nie wykazała ona żadnych odchyleń od normy. Stacja była gotowa do przyjęcia innych statków.

Pierwszy Polak wyrusza na orbitę.

Pierwszy Polak wyrusza na orbitę.

Pierwszym z nich był Sojuz-27 (start 10 stycznia 1978 r.), który połączył się z Salutem dzień później. Lot jego załogi trwał sześć dni, lecz wylądowali oni w Sojuzie-26. Stało się tak z dwóch powodów – pierwszym była wymiana statków ze względu na okres gwarancyjny, drugim konieczność oswobodzenia tylnego węzła, gdyż tylko on został wyposażony w system do przetłaczania gazów i materiałów pędnych ze statków Progress. Pierwszy z serii transportowców został wystrzelony 20 stycznia 1978 r. i połączył się z Salutem-6 dwa dni później. Jego lot w składzie kompleksu orbitalnego trwał do 6 lutego. 2 marca w statku Sojuz-28 wystartowali Gubariew i Remek, pierwszy przedstawiciel Czechosłowacji. Ich ośmiodniowy lot odbył się bez problemów. 16 marca swój 96-dniowy lot zakończyli Romanienko i Greczko. Przyszła kolej na drugą stałą ekspedycję.

Stacja orbitalna Salut-6.

Stacja orbitalna Salut-6.

Polak w kosmosie!

Jej członkowie, kosmonauci Kowalonok i Iwanczenkow (dublerami byli Władimir Lachow i Walerij Riumin), wystartowali 15 czerwca na pokładzie Sojuza-29. Postawiono przed nimi zadanie wykonanie 140-dniowego lotu, w celu zaobserwowania wpływu nieważkości na cykl wymiany erytrocytów, których czas życia wynosi 120 dni. W jego przebiegu mieli przyjąć dwie załogi międzynarodowe, z udziałem Polaka i Niemca (oczywiście z ówczesnej Niemieckiej Republiki Demokratycznej) oraz trzech transportowców Progress oraz dokonać jednego wyjścia na zewnątrz stacji. 16 czerwca statek połączył się z Salutem-6, po czym jego załoga przeszła na jej pokład.

25 czerwca rakieta nośna Sojuz-U wraz ze statkiem kosmicznym Sojuz-30 (indeks 11F615A9, typ 7K-T, numer seryjny 67) została ustawiona na wyrzutni nr 1 kompleksu nr 5 kosmodromu Bajkonur, tej samej, z której 17 lat wcześniej poleciał Gagarin. Tego samego dnia, zatwierdzona zostaje załoga Klimuk – Hermaszewski. Start zostaje ustalony na 27 czerwca o 15:27 GMT (w Polsce będzie wtedy 17:27 czasu letniego). W dniu tym pobudka następuje o godzinie 5 (tu i dalej wg czasu GMT). Po końcowej kontroli lekarskiej, o godzinie 12 kosmonauci rozpoczynają zakładanie skafandrów. Godzinę później są już w autobusie, który zawozi ich na wyrzutnię. Po złożeniu meldunku przewodniczącemu Komisji Państwowej i ostatnich pożegnaniach, kosmonauci (kryptonimy radiowe Kawkaz-1 i Kawkaz-2) zajmują miejsca w kabinie statku. Kontrolują systemy statku i skafandrów. O 14:42 procedura dobiega końca. Mniej więcej 20 minut przed startem nad kosmodromem przelatuje Salut-6.

Kosmonauci wpływają do wnętrza stacji orbitalnej.

Kosmonauci wpływają do wnętrza stacji orbitalnej.

O godzinie 15:27:21,072 następuje historyczna chwila – moment oderwania się rakiety od wyrzutni. Po dwóch minutach lotu, na wysokości 45 km odrzucone zostają cztery bloki pierwszego stopnia rakiety, w 286 s na wysokości 170 km kończy pracę drugi stopień. 526 s po starcie statek oddziela się od trzeciego stopnia i znajduje się na orbicie o wysokości 199-246 km i inklinacji 51,64°. W tym czasie Salut-6 mknie na wysokości 340-350 km nad Oceanem Spokojnym, oddalony od Sojuza-30 o 10 tys. km. Podczas czwartego okrążenia Ziemi statek przelatuje nad Polską, Hermaszewski obserwuje m.in. światła Wrocławia i Warszawy. Krótko potem, podczas piątego okrążenia, następuje dwuimpulsowa korekta orbity. Podczas pierwszego impulsu, trwającego 8 s, przyrost prędkości wyniósł 4,2 m/s, podczas drugiego (57 s) 33 m/s. Orbita ma pułap 338-363 km. O północy kosmonauci już śpią. Drugi dzień lotu zaczyna się pobudką o godzinie 9.

Obie załogi statku kosmicznego Sojuz-30 przed Kremlem.

Obie załogi statku kosmicznego Sojuz-30 przed Kremlem.

Na 17 obiegu Ziemi następuje kolejna dwuimpulsowa korekta orbity, po której statek podąża praktycznie na pułapie stacji orbitalnej. O godzinie 15:47 stacja zajmuje pozycję do połączenia. Sojuz-30 styka się z tylnym węzłem Saluta-6 o 17:07:50 nad Kazachstanem. Po kontroli szczelności połączenia, o 20:06 otwierane są luki, 5 minut później do stacji wpływa Hermaszewski, a w ślad za nim Klimuk. Po krótkim powitaniu chlebem i solą, następuje procedura konserwacji systemów Sojuza i przenoszenie materiałów i eksperymentów na pokład stacji. Kosmonauci idą spać dopiero krótko po północy.

Z powrotem na Ziemi.

Z powrotem na Ziemi.

Eksperymenty

Międzynarodowa załoga przeprowadziła podczas swego lotu 11 eksperymentów. Były one podzielone na trzy grupy:
I. Badania zaplanowane i przygotowane wyłącznie przez polskich specjalistów.
II. Badania zaplanowane i przygotowane przez specjalistów polskich wspólnie ze specjalistami krajów współuczestniczących w programie Interkosmos.
III. Badania zaplanowane i przygotowane przez specjalistów z krajów współuczestniczących w Interkosmosie, ale bez udziału polskich specjalistów.

Do pierwszej grupy badań należało pięć eksperymentów:
1. „Syrena”, polegający na badaniu procesu narastania kryształów półprzewodników na bazie HgCdTe w warunkach braku ciążenia w piecu „Spław-01” oraz PbSeTe w piecu „Kristałł”.
2. „Smak”, polegający na badaniu odczuć smakowych w warunkach nieważkości.
3. „Relaks” polegający na badaniu efektywności różnego rodzaju rozrywek w warunkach lotu kosmicznego.
4. „Kardiolider”, polegający na badaniu funkcjonowania serca w czasie pracy kosmonauty na statku kosmicznym.
5. „Zdrowie”, polegający na określeniu za pomocą aparatury „Fizjotest” wydolności fizycznej kosmonauty bezpośrednio przed startem i po wylądowaniu.

Do tradycji należy napisanie podziękowania dla konstruktorów statku.

Do tradycji należy napisanie podziękowania dla konstruktorów statku.

Pierwszy zrealizowany został pod kierunkiem Instytutu Fizyki Polskiej Akademii Nauk (PAN), cztery pozostałe zaś pod kierunkiem Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej.
Do drugiej grupy badań należały cztery eksperymenty:
1. „Test”, polegający na badaniu aspektów psychologicznych adaptacji załogi do warunków lotu kosmicznego.
2. „Ciepło”, polegający na badaniu procesu wymiany ciepła organizmu z otoczeniem w warunkach braku ciążenia.
3. „Ziemia”, polegający na fotografowaniu powierzchni Ziemi (lądów i wód) w celu badania jej zasobów za pomocą kamery MKF-6M.
4. „Zorza”, polegający na obserwacji z Saluta zórz polarnych.

Dwa pierwsze eksperymenty były kierowane przez WIML, trzeci – przez warszawski Instytut Geodezji i Kartografii oraz Centrum Badań Kosmicznych PAN, a ostatni przez CBK PAN.
Do trzeciej grupy należały dwa eksperymenty:
1. „Czajka”, polegający na badaniu neutralizacji wpływu braku ciążenia na układ krwionośny przez zastosowanie specjalnego kombinezonu, przygotowanego przez specjalistów radzieckich.
2. „Tlen”, polegający na badaniu przemian tlenu w organizmie w warunkach lotu kosmicznego.

Mirosław Hermaszewski - fotografia współczesna.

Mirosław Hermaszewski - fotografia współczesna.

Powrót na Ziemię

Zakończenie eksperymentów nastąpiło 4 lipca, ich wyniki o łącznej masie 70 kg zapakowano do lądownika. Rozkonserwowano i skontrolowano wszystkie systemy statku, o godzinie 12:44 wykonano 5-sekundowy test pracy silnika głównego. 5 lipca załoga wstała już o godzinie 3 przeszła do statku, o 7:07 zamknęła włazy i skontrolowała ich szczelność. O 10:14:50 statek Sojuz-30 odłączył się od stacji Salut-6. Po wykonaniu orientacji przestrzennej włączono o 12:44 na 208,1 sekundy silnik, co zmniejszyło prędkość o 120 m/s, rozpoczął się powrót. O 13:02:24 na wysokości 145 km statek rozdzielił się na poszczególne sekcje. Wtargnięcie w atmosferę na wysokości 122 km nastąpiło nad Turcją. Po hamowaniu trwającym około 10 minut (maksymalne przeciążenie wyniosło g+4,5) prędkość lądownika spadła do około 230 m/s, wtedy uruchomiono system spadochronowy.

Lądowanie miało miejsce w kazachskim stepie, około 300 km na zachód od Celinogradu (obecnie Astana), z odchyleniem 12 km od środka elipsy lądowania. Lot trwał 7 dni, 22 godziny, 2 minuty i 59 sekund. Kosmonauci zostali przewiezieni najpierw śmigłowcem z miejsca lądowania do miasta Arkałyk, a stamtąd na pokładzie samolotu Tu-134 na Bajkonur. Rankiem 6 lipca obaj kosmonauci byli już w Gwiezdnym Miasteczku.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc