Nowe okręty Marina Militare

Wizja artystyczna okretu patrolowego PPA. To najliczniejsza seria jednostek, ktora ma zastapic 17 okretow pieciu roznych klas. Podobnie uczynili Dunczycy, rezygnujac z licznych jednostek zimnowojennej budowy na rzecz trzech fregat, dwoch „fregatopodobnych” okretow logistycznych i kilku patrolowcow.

Wizja artystyczna okretu patrolowego PPA. To najliczniejsza seria jednostek, ktora ma zastapic 17 okretow pieciu roznych klas. Podobnie uczynili Dunczycy, rezygnujac z licznych jednostek zimnowojennej budowy na rzecz trzech fregat, dwoch „fregatopodobnych” okretow logistycznych i kilku patrolowcow.

Włoska Marina Militare przez lata była i jest jedną z największych oraz najnowocześniejszych flot wojennych Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wraz z francuską Marine nationale stoi też na straży jego południowej flanki. Ostatnia dekada XX w. była jednak dla niej okresem stagnacji i stopniowej redukcji możliwości bojowych, ponieważ większość okrętów została zbudowana w latach 70. i 80. Znaczące zmiany jakościowe w wyposażeniu Marine Militare nadeszły wraz z nastaniem pierwszej dekady obecnego stulecia.

Pierwszym etapem modernizacji sprzętowej Marina Militare było wprowadzenie do służby okrętów podwodnych niemieckiego typu 212A – Salvatore Todaro i Scirè, co nastąpiło 29 marca 2006 i 19 lutego 2007 r. Kolejnym krokiem było podniesienie bander na niszczycielach przeciwlotniczych, powstałych w ramach francusko-włoskiego programu Horizon/Orizzonte – Andrea Doria, co miało miejsce 22 grudnia 2007 r. i Caio Duilio – 22 września 2009 r. 10 czerwca 2009 r. służbę rozpoczął zaś największy okręt zbudowany jak dotąd dla współczesnych włoskich sił morskich, lotniskowiec Cavour.
Kolejne korzyści przyniósł, również rozwijany wspólnie z Francją, program budowy europejskich fregat wielozadaniowych FREMM. W jego ramach, począwszy od 29 maja 2013 r., do służby przyjęto już siedem jednostek tego typu. Najnowsza – Federico Martinengo – podniosła banderę 24 kwietnia br., a kolejne trzy są w różnych stadiach budowy. Lata 2016–2017 zdecydowanie wpłynęły także na zwiększenie możliwości bojowych floty podwodnej, do służby wprowadzono bowiem następne jednostki typu 212A: Pietro Venuti i Romeo Romei. Równolegle z wdrażaniem nowego uzbrojenia stopniowo wycofywano nieperspektywiczne okręty, a w 2013 r. opracowano i ujawniono listę tych, które zostaną wycofane ze służby w latach 2015–
–2025. Liczy ona aż 57 pozycji, znalazły się na niej zarówno korwety typu Minerva, niszczyciele min typów Lerici oraz Gaeta, jak i większe jednostki: pięć ostatnich fregat typu Meastrale (w służbie od 1983 r.), niszczyciel typu Luigi Durand de la Penne (w służbie od 1993 r., gruntownie zmodernizowany w latach 2009–2011), trzy okręty desantowe typu San Giorgio (w służbie od 1988 r.) oraz oba okręty wsparcia logistycznego typu Stromboli (w służbie od 1975 r.). Poza tym lista obejmuje jednostki patrolowe, specjalne i pomocnicze.
W związku z tym faktem już pod koniec 2013 r. zainicjowano program rewitalizacji Marina Militare, nazwany Programma di Rinnovamento Navale. Najważniejszym krokiem w kierunku jego skutecznej realizacji było uchwalenie 27 grudnia 2013 r. przez rząd Republiki Włoskiej ustawy, w której określono konieczność zwiększenia potencjału sił morskich w ramach programu 20-letniego, ustanowiono także wysokość rocznych budżetów na ten cel w wysokości: 40 mln EUR w 2014 r., 110 mln w 2015 r. i po 140 mln począwszy od 2016 r. Łączna wartość programu szacowana jest obecnie na 5,4 mld EUR. Kolejnym działaniem w celu jego urzeczywistnienia było przyjęcie przez rząd dwóch aktów dotyczących wieloletnich programów zbrojeniowych i wykorzystania alokowanych wieloletnich środków finansowych. Uchwalenie tych dokumentów ma zapewnić sprawne i konsekwentne realizowanie zawartych w nich postanowień, czego w obecnej sytuacji geopolitycznej i finansowej Włoch nie mogły zagwarantować standardowe umowy i kontrakty. Szczególnie, że realizacja Programma di Rinnovamento Navale nie jest finansowana ze środków Marina Militare, lecz z budżetu centralnego.
Plan odnowy floty został zatwierdzony ostatecznie przez rząd i parlament na początku maja 2015 r., a już 5 maja międzynarodowa organizacja współpracy w dziedzinie uzbrojenia OCCAR (fr. Organisation conjointe de coopération en matière d’armement) poinformowała o utworzeniu tymczasowej grupy biznesowej RTI (Raggruppamento Temporaneo di Imprese), zorganizowanej wokół koncernów Fincantieri i Finmeccanica (obecnie Leonardo SpA), która odpowiedzialna będzie za realizację opisywanego programu. Jego nadrzędnym celem jest stymulacja przemysłu włoskiego do utrzymania wysokiego poziomu innowacyjności w dziedzinie produkcji militarnej, a także zaprojektowanie i zbudowanie jednostek o konstrukcji modułowej, zdolnych do szybkiej rekonfiguracji (szczególnie pod kątem realizacji zadań o charakterze innym niż konflikt pełnoskalowy), ekonomicznych w eksploatacji oraz ekologicznych. Program zakłada budowę 11 okrętów (z opcją na trzy kolejne), należących do czterech różnych klas.

Desantowiec UAM

Największym spośród nich będzie wielozadaniowy śmigłowcowiec desantowy-dok UAM (Unità anfibia multiruolo). Na razie nie ujawniono nazwy, którą dla niego wybrano. Pojawiają się sugestie, że może to być Trieste. Umowę bazową na jego budowę podpisano 3 lipca 2015 r., a jej wartość ma sięgnąć 1,126 mld EUR. Jednostka powstaje w stoczni Fincantieri w Castellammare di Stabia. Cięcie blach do budowy okrętu rozpoczęto 12 lipca 2017 r., natomiast stępkę położono 20 lutego br. Według aktualnie obowiązującego harmonogramu wodowanie ma nastąpić pomiędzy kwietniem a czerwcem 2019 r., a próby morskie mają rozpocząć się w październiku 2020 r. Podniesienie bandery zaplanowano z kolei na czerwiec 2022 r.
UAM będzie największą jednostką, jaką zbudowano dla włoskiej floty po II wojnie światowej, bowiem przy wymiarach 245×36,0×7,2 m będzie miał wyporność pełną ok. 33 000 t. Tym samym zdetronizuje obecny okręt flagowy – Cavoura, wypierającego w stanie pełnym „tylko” 30 000 t. W projekcie nowej jednostki zdecydowano wykorzystać nietypową konfigurację z dwiema odseparowanymi nadbudówkami, przez co UAM pod względem sylwetki będzie zbliżony do brytyjskich lotniskowców typu Queen Elizabeth. Na pokładzie startowym o wymiarach 230×36 m i powierzchni 7400 m2 zostanie wyznaczonych dziewięć stanowisk startowych dla śmigłowców ciężkich lub, zamiennie, czterech samolotów (McDonnell Douglas AV-8B+ Harrier II lub Lockheed Martin F-35B Lightning II). Jego powierzchnia będzie wystarczająca do zaparkowania jednocześnie do ośmiu samolotów i do dziewięciu śmigłowców AgustaWestland AW101 (lub NH90 albo AW129/249). Będzie obsługiwany przez dwa podnośniki o wymiarach 15×15 m i udźwigu 42 t. Na obecnym etapie projekt okrętu nie przewiduje zastosowania „skoczni” wspomagającej start samolotów STOVL, choć pokład startowy zostanie odpowiednio wzmocniony i nie można wykluczyć, że stanie się to w przyszłości.
Bezpośrednio pod nim będzie hangar o wymiarach 107,8×21,0×10,0 m i powierzchni 2260 m2 (po demontażu części przegród będzie można ją zwiększyć do 2600 m2). Będzie w nim mogło stacjonować do 15 maszyn, w tym sześć samolotów STOVL i dziewięć śmigłowców AW101. Hangar będzie mógł być wykorzystywany także do transportu pojazdów i ładunków, wówczas dostępne będzie ok. 530 m linii ładunkowej.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc