Lotnictwo aliantów w walkach o Birmę cz.3

Bodaj najslynniejsze zdjecie Mustangow (P-51A) z 1. Air Commando Group, wykonane podczas eskorty B-25 nad Birma. Na pierwszym planie „Mrs. Virginia”, ktorym latal Maj. Bob Petit, oficer operacyjny sekcji mysliwskiej 1. ACG; na drugim samolot dowodcy 1. ACG, Lt.Col. Philipa Cochrana. Ukosne biale pasy na kadlubie byly elementem rozpoznawczym 1. ACG.

Bodaj najslynniejsze zdjecie Mustangow (P-51A) z 1. Air Commando Group, wykonane podczas eskorty B-25 nad Birma. Na pierwszym planie „Mrs. Virginia”, ktorym latal Maj. Bob Petit, oficer operacyjny sekcji mysliwskiej 1. ACG; na drugim samolot dowodcy 1. ACG, Lt.Col. Philipa Cochrana. Ukosne biale pasy na kadlubie byly elementem rozpoznawczym 1. ACG.

Z początkiem 1944 r. dobiegł końca impas w walkach o Birmę, trwający od czasu, gdy Japończycy podbili tę ówczesną brytyjską kolonię. W tym okresie obie strony przeszły do działań ofensywnych. Największym atutem aliantów w nadchodzącej batalii było lotnictwo.

Sytuacja na przełomie 1943/44 r.

Brytyjczycy po pierwszej, nieudanej kontrofensywie w regionie Arakan nad Zatoką Bengalską ograniczyli się do działań dywersyjnych. W lutym 1943 r., w ramach operacji „Longcloth”, w głąb Birmy wyruszyło 3000 Chinditów – żołnierzy jednostki specjalnej, którymi dowodził gen. Orde Wingate. Po początkowych sukcesach przeciwko szlakom zaopatrzeniowym nieprzyjaciela, „partyzanci” Wingate’a zostali osaczeni i rozbici przez Japończyków. Poległo ponad 800 żołnierzy; pozostali przebijali się do Indii lub na teren Chin jeszcze przez wiele miesięcy.
Jesienią 1943 r. inicjatywę przejęli Amerykanie. Na teren Birmy północnej wkroczyły wyszkolone i uzbrojone przez nich wojska chińskiego korpusu ekspedycyjnego, nacierając z Ledo w Asamie. Wspierała je, sformowana na wzór Chinditów, amerykańska jednostka sił specjalnych znana jako „Maruderzy Merrilla”. Celem ich natarcia było przywrócenie połączenia lądowego z Chinami. Na zajmowanym terenie Amerykanie sukcesywnie przedłużali tzw. Drogę Ledo. Jednocześnie naciskali na Brytyjczyków, by ci bardziej się zaangażowali w odbicie północnej Birmy. Churchill zaoferował im Chinditów. Także tym razem mieli oni operować na tyłach wroga, wiążąc siły stojące na drodze chińsko-amerykańskiego natarcia na Myitkyinę, główny węzeł komunika-
cyjny w północnej Birmie.
Warunkiem powodzenia działań Chinditów było wszechstronne wsparcie z powietrza. Tak powstała koncepcja Air Commandos – lotniczych jednostek specjalnych. Dowódcą 1. ACG (Air Commando Group) został Col. Philipe Cochran, który podczas pierwszej tury bojowej miał pod swoją komendą dywizjon myśliwski w Tunezji. Cochran na zastępcę dobrał sobie kogoś, kto Azję znał dużo lepiej od niego – Lt.Col. Johna Alisona, jednego z asów 23. FG, następców „Latających Tygrysów”. Alison sprowadził kilku weteranów tej legendarnej jednostki, m.in. Maj. Roberta Smitha, jednego z czołowych asów „Latających Tygrysów”.
Przewagę w powietrzu nad przyszłym terenem działań miały zapewnić dwa dywizjony Mustangów P-51A. Sekcja transportowa została wyposażona w samoloty C-47 Dakota i UC-64 Norseman oraz szybowce CG-4A Waco. Do ewakuacji rannych i utrzymywania łączności wyznaczono sekcję wyposażoną w samoloty typu L-1 Vigilant i L-5 Sentinel oraz pojedynczy wiropłat Sikorsky YR-4B – przedprodukcyjny egzemplarz późniejszego R-4, pierwszego na świecie produkowanego seryjnie śmigłowca. Ponadto w skład jednostki weszła sekcja uderzeniowa – tuzin Mitchelli B-25H, uzbrojonych w osiem strzelających na wprost karabinów maszynowych kal. 12,7 mm i armatę kal. 75 mm.
Air Commandos przybyli do Indii pod koniec 1943 r. i rozpoczęli ćwiczenia zgrywające ich z Chinditami. Zanim weszli do akcji, w pierwszych dniach stycznia 1944 r. Brytyjczycy przeprowadzili, siłami dwóch hinduskich dywizji piechoty, natarcie w Arakanie. Ich celem było zdobycie Akyab (obecnie Sittwe) z jego strategicznie położonym lotniskiem, które nieprzyjaciel wykorzystywał do nalotów na Kalkutę. Zdążyli zająć niewielki, przygraniczny port Maungdaw, kiedy stali się celem silnego ataku Japończyków.
Rok wcześniej Chindici wdarli się do Birmy, pokonując góry i malaryczną dżunglę, które do tamtej pory wydawały się przeszkodą nie do pokonania. Generał Mutaguchi, dowódca japońskiej 15. Armii, który wcześniej odradzał natarcie tą drogą na Indie, poczuł się upokorzony. Od tamtego czasu, chcąc się zrehabilitować, zabiegał o realizację własnego planu natarcia na Imphal i Kohimę – największe miasta przygranicznych prowincji Manipur i Nagaland. W końcu dopiął swego. Natarcie w Arakanie (operacja „Ha-Go”), na które wpadli hinduscy piechurzy, miało tylko odciągnąć siły aliantów od uderzenia armii Mutaguchiego (operacja „U-Go”).
Na początku 1944 r. alianckie lotnictwo w regionie liczyło już 819 samolotów (532 RAF, 287 USAAF). Gros tych sił przydzielono do 3. TAF (Tactical Air Force). U Brytyjczyków były to głównie Hurricane’y Mk IIC oraz mniej liczne Mk IID (uzbrojone w dwa działka kal. 40 mm) i Mk IV (przystosowane do strzelania pociskami rakietowymi RP-3), Spitfire’y Mk VC i nowoprzybyłe Mk VIII, bombowce nurkujące Vengeance oraz wielozadaniowe Beaufightery. Amerykańskie grupy myśliwskie użytkowały Warhawki (P-40N), Mustangi (A-36 Apache i P-51A) oraz nieliczne (jeden dywizjon) P-38 Lightning. Większość bombowców – Liberatory i Wellingtony – zgrupowano w dowództwie strategicznym (StratAF). Amerykańskie dywizjony rozpoznawcze wyposażono w Lightningi F-4 i F-5, natomiast te brytyjskie w Spitfire’y Mk IV i XI oraz Mosquito Mk IV.
Lotnictwo Cesarskiej Armii w Birmie w analogicznym okresie miało do dyspozycji około 270 samolotów, zgrupowanych w 5. Hikoshidan (dywizji lotniczej). Trzon tych sił stanowiły cztery grupy myśliwskie – 33., 50., 64. i 204. Sentai – każda złożona z trzech dywizjonów (chutai), wszystkie wyposażone w myśliwce Ki-43 Oscar.

Styczeń-luty 1944 r.

Do pierwszego starcia w powietrzu doszło 13 stycznia – na południe od Shwebo por. Ichiro Tsunoda i sierż. Muramatsu z 50. Sentai zestrzelili Beaufightera z 211. Sqn.
15 stycznia piloci Spitfire’ów Mk VC ze 136. i 607. Sqn trzykrotnie walczyli w okolicy Maungdaw z 64. Sentai, która próbowała wesprzeć japońskie wojska lądowe w Arakanie. W efekcie serii potyczek zestrzelili łącznie pięć Oscarów, a ich przeciwnicy dwa Spitfire’y (zginął F/O Derek Fuge ze 136. Sqn). Dla 64. Sentai, w której poległo pięciu pilotów (por. Hajime Hokyo, sierż. Shigeru Takura, chor. Yoshiaki Takahama, kpr. Mikio Kondo i kpr. Teruo Sato), były to najcięższe dzienne straty w historii jednostki. 16 stycznia F/L Paul Louis i F/O Sydney Weggery z 615. Sqn, dywizjonu Spitfire’ów Mk VC, zestrzelili nad Arakanem rozpoznawczego Ki-46 z 81. Sentai, którego pilotował kpt. Masao Kuriyama.
18 stycznia piloci Oscarów z 50. i 77. Sentai przeprowadzili serię ataków Tsuji-giri, wymierzonych w samoloty transportowe kursujące „mostem powietrznym” do Chin. Ta druga jednostka operowała nad Birmą tylko w drugiej połowie stycznia 1944 r. – przybyła z Sumatry i pod koniec miesiąca została przebazowana, razem z 33. Sentai, na Nową Gwineę. Mimo obecności eskorty Warhawków 80. FG i Mustangów 311. FG, japońscy piloci zestrzelili trzy C-47.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc