Jedyny w NATO. Podwodne muzeum U 11

U 11 – unikat na Zachodzie.

U 11 – unikat na Zachodzie. Co ciekawe, po drugiej stronie „żelaznej kurtyny” okręty podwodne cele do służby przyjęto już pod koniec lat 60. Mowa o czterech jednostkach proj. 690 Kiefal (ozn. NATO: Bravo). Były jedynymi na świecie zaprojektowanymi i zbudowanymi do tych zadań od podstaw. Fot. Marcin Chała

Od ponad 100 lat Niemcy pozostają w światowej czołówce producentów okrętów podwodnych. Nie dziwi zatem fakt, że w muzeach rozrzuconych na całym terytorium tego kraju, na spragnionych wrażeń turystów i shiploverów, czeka aż 30 jednostek tej klasy, pochodzących z różnych okresów i o różnej wielkości – od miniaturowych, po pełnomorskie.

Jednym z ciekawszych „podwodnych muzeów” jest U 11. Okręt ten zobaczyć można odwiedzając miejscowość Burgstaaken, leżącą na południowym wschodzie Fehmarn, trzeciej co do wielkości niemieckiej wyspy na Bałtyku. Ustawiono go na betonowym cokole, dzięki czemu można go nie tylko zwiedzić wewnątrz, ale i zapoznać się z jego konstrukcją zewnętrzną, zwłaszcza że zachowano go w stanie po wyjątkowej przebudowie zrealizowanej pod koniec lat 80. ub.w.
U 11 należy do typu 205A projektu prof. Uwego Gablera. W latach 1966- -1968 stocznia Howaldtswerke-Deutsche Werft w Kilonii zbudowała 12 jednostek Klasse 205 (9 od podstaw), które przekazano Bundesmarine w trzech transzach. Sekcje kadłuba wyprodukowały stocznia Nobiskrug z Rendsburga i kilońskie zakłady MaK (znane z wytwarzania silników wysokoprężnych własnej marki). Powodem takiego podziału były napotykane problemy i realizowane na bieżąco próby usprawnienia działania systemów ogólnookrętowych. Jednostki te są drugim opracowanym po zakończeniu II wojny światowej typem U‑Bootów, które zoptymalizowano do operowania na akwenach o głębokości nawet 20 m, a pierwszym stosunkowo udanym i licznym. Poprzedzająca go seria 201, ze względu na wykorzystaną do budowy kadłuba sztywnego stal amagnetyczną, została ograniczona do 3 okrętów (z 12 planowanych). W związku z pojawiającymi się mikropęknięciami i korozją wykonanego z tego materiału kadłuba, dwie gotowe jednostki U 1 (S 180), U 2 (S 181), a także nieukończony U 4 (S 183), zdecydowano się gruntownie przebudować, dostosowując je do standardu typu 205 (kadłub de facto odbudowano wykorzystując stal magnetyczną St 52). Ze względu na czas, jaki był wymagany dla tych bardzo zaawansowanych prac, okręty te zaliczone zostały później do drugiej transzy „dwieście piątek” (wraz z U 9 i U 10).
U 11 jest jednym z dwóch okrętów reprezentujących ostatnią serię – 205A i cechuje się m.in. zmodernizowanym układem sterowania oraz innym (jak się później okazało docelowym dla wszystkich późniejszych niemieckich okrętów podwodnych) materiałem, z którego wykonano kadłub sztywny. Była nim stal amagnetyczna PN18S2, produkcji koncernu Phoenix Rheinrohr AG z Hörde.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc