Chińskie wersje czołgu T-54

Chinskie wersje czolgu T-54 oraz konstrukcje pochodne.

Chinskie wersje czolgu T-54 oraz konstrukcje pochodne.

Chiny były i są pod wieloma względami polityczno-gospodarczym fenomenem i bardzo trudno oceniać je, szukając analogii do reszty świata. W czasach, gdy w Europie dopiero kształtowało się pojęcie rzemiosła, w Chinach funkcjonował najprawdziwszy przemysł z podzielonym procesem produkcji, siecią kooperantów itp. Teoretycznie to Chiny powinny rozpocząć rewolucję przemysłową co najmniej kilkaset lat przed jej początkiem w Europie. Tak się jednak nie stało, a od początku XIX wieku Państwo Środka coraz gwałtowniej pozostawało w tyle za światem Zachodu. Po zakończeniu II wojny światowej w Chinach prawie nie było przemysłu, nie wspominając nawet o nowoczesnych jego gałęziach, takich jak przemysł lotniczy, elektrotechniczny, chemiczny…

Gdy Chiny włączyły się jesienią 1950 r. do wojny koreańskiej, praktycznie 100% uzbrojenia miliona „chińskich ochotników” pochodziło z ZSRR. Na dłuższą metę było to rozwiązanie nie do przyjęcia ani dla ChRL, gdyż oznaczało pełne uzależnienie od „północnego sąsiada”, ani dla ZSRR, który musiałby bardzo znaczną część swojej produkcji zbrojeniowej przekazywać Chinom. Dlatego od połowy lat 50. ub. wieku rozpoczęła się kampania budowy przemysłu w Chinach. Gotowych technologii, często kompletnych linii produkcyjnych wraz z tysiącami instruktorów dostarczał ZSRR. Oczywiście, lwią część tego nowego przemysłu stanowiły fabryki zbrojeniowe. Jedną z nich zbudowano w Baotou jako centrum produkcji czołgów. Pierwszym produktem miał być T-34-85, ale słusznie uznano, że lepiej skoncentrować się na bardziej nowoczesnym T-54. Produkcja ruszyła w 1958 r., a więc tylko rok późnej, niż w CSSR i Polsce. Co ciekawe, według źródeł rosyjskich produkcje rozpoczęto w Chinach już w 1957 r., a pierwsza licencja, jaką przekazano, dotyczyła czołgów T-54, a dopiero później przekazano dokumentację wersji T-54A. Nawet na najstarszych chińskich zdjęciach nie ma jednak czołgów T-54 (wyróżniały się na pierwszy rzut oka brakiem przedmuchiwacza na lufie armaty D-10T). Istnieje możliwość, że wozy wyprodukowane w takiej konfiguracji zostały szybko doprowadzone do standardu T-54A, ale nawet w ZSRR takie działania podjęto dopiero po latach eksploatacji i nie dotyczyły one
wszystkich starszych wozów.
Najpierw składano czołgi z kompletów przysłanych z ZSRR, później, przez długi czas były to wozy w konfiguracji uproszczonej, m.in. z niestabilizowaną armatą. Działa, silniki wraz z przekładniami, radiostacje i przyrządy celownicze nadal dostarczano z ZSRR. Nowe wozy, pokazane po raz pierwszy na defiladzie z okazji dziesięciolecia proklamowania Chińskiej Republiki Ludowej, nazwano czołgami Typ 59. Niewątpliwie w Chinach w przypadku wozów bojowych były też stosowane oznaczenia z prefiksem WZ i STZ, ale były nadawane przez producenta, a nie użytkownika. W przypadku Typu 59 fabryczne oznaczenie, to WZ120.
Podobno wyprodukowano ok. 10 000 czołgów Typ 59 w stopniowo modernizowanych odmianach, z czego ponad 2000 wyeksportowano. Produkcję kontynuowano do końca XX wieku, a według niektórych źródeł zakończono ją ok. 10 lat temu. Kolejne wersje wozów bojowych, bazujące na radzieckim T-54 są ujawniane w Chinach do dziś, ale najpewniej jest to oferta modernizacyjna, wymagająca wykorzystania kadłubów, układów jezdnych i innych komponentów wcześniej wyprodukowanych wozów. Oferowane na eksport czołgi nowych wersji mogą być przebudowywane z maszyn, użytkowanych wcześniej przez Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą (PLA).

Typ 59

Produkowane w Chinach czołgi przez długie lata nie różniły się zewnętrznie od późnych serii T-54A, na początku były uzbrojone w przeciwlotniczy karabin maszynowy Typ 54 (DSzK), a potem Typ 59, czyli jego chińską kopię, wyróżniającą się brakiem radiatora na lufie. Ich armata, odpowiednik D-10TG, była stabilizowana tylko w płaszczyźnie pionowej (jak w T-54A produkowanych w ZSRR do 1957 r.). Za wymagające potwierdzenia należy uznać informacje, że pierwsze serie chińskich czołgów w ogóle nie miały stabilizatora (jak wczesne T-54), a nawet elektrycznego napędu obrotu wieży. Niejasna pozostaje także kwestia układu jezdnego wczesnych chińskich czołgów. Nie ma mianowicie zdjęć wozów z gąsienicami o otwartych, metalowych złączach, które w ZSRR były standardem do 1965 r., a w czołgach czechosłowackich i polskich stosowano je jeszcze dłużej. Podobnie jak w przypadku armat można by domniemywać, że wcześniej wyprodukowane czołgi z czasem przystosowano do nowych gąsienic ze złączami gumowo-metalowymi, ale wymagałoby to także wymiany kół napędowych i napinających, co czyni takie, pozornie błahe, usprawnienie dość skomplikowaną operacją.
W latach 80. pojawiły się zdjęcia czołgów, zaopatrzonych w dalmierz laserowy, umieszczony w niewielkim obłym pojemniku zamocowanym nad nasadą lufy. Wozy te miały zawsze również dodatkowy, trzeci reflektor, umocowany obok włazu kierowcy, na lewej półce nadgąsienicowej. Część z nich otrzymała dodatkowe, niewielkie skrzynki na lewej półce, a przednie poręcze na wieży przesunięto w górę. Najwyraźniej jednak takie udoskonalenia nie stały się standardem dla wozów tej wersji.
Jeszcze rzadsze są zdjęcia Typu 59 z dwiema poczwórnymi wyrzutniami granatów dymnych na wieży. Niektóre mają także po prawej stronie lufy reflektor podczerwony, inne – tylko podstawę do jego montażu.
Na przestrzeni ostatnich 10 lat coraz częściej pojawiają się fotografie czołgów tego typu zaopatrzonych w zestaw laserowej imitacji strzelań i trafień. Nad nasadą lufy jest zamocowana wyrzutnia imitacyjnych ładunków pirotechnicznych, na wieży ustawiono halogenową lampę, sygnalizującą „trafienie” przez przeciwnika. Oznacza to, że wozy tej wersji są obecnie coraz częściej używane w jednostkach szkolnych.
W przeszłości na Typie 59 testowano rozwiązania, które nie weszły najwyraźniej do produkcji seryjnej. Tak było z kompletem saperskim, bardzo podobnym do opracowanego w Polsce dla wozu S-69 (szerzej na ten temat: WiTH nr spec. 5/2018). Czołg miał z przodu lemiesz, a na tylnej części półek nadgąsienicowych zamocowano dwa pojemniki z ładunkami wydłużonymi. Były one znacznie większe niż polskie, co nie znaczy, że mieściły dłuższe bądź silniejsze ładunki. Niemal na pewno takie wozy nie były produkowane na większą skalę, być może pozostały prototypami.
Nadzwyczaj rzadkie są zdjęcia chińskich czołgów przystosowanych do pokonywania przeszkód wodnych po dnie. Można wręcz odnieść wrażenie, że przytłaczająca większość wozów nie jest do tego zdolna. Komplet wyposażenia obejmuje czerpnię powietrza (rurę o niewielkiej średnicy) mocowaną w miejsce peryskopu dowódcy i rurę ewakuacyjną nad włazem ładowniczego. Ta ostatnia jest inna, niż powszechnie stosowane na wozach z rodziny T-54, a mianowicie jej dolna część jest ściętym stożkiem, a górna, cylindryczna ma wyraźnie mniejszą średnicę niż właz.
Niemal równie rzadkie są fotografie wozów w wersji dowódczej, wyróżniających się dodatkową anteną prętową zamocowaną w tylnej części stropu wieży. Najprawdopodobniej miały dwie dodatkowe radiostacje: KF i UKF, ale brak na ich temat jakichkolwiek informacji.
Według oficjalnych informacji, które w Chinach zdarzają się nadzwyczaj rzadko, czołgi Typ 59 produkowano w Baotou do 1989 r. Nie jest przy tym jasne, czy chodzi o czołgi w konfiguracji „podstawowej”, niemal identyczne z T-54, czy wozy zmodernizowane, opisane niżej. Nie ulega wątpliwości, że czołgi niezmodernizowane są do dziś szeroko eksploatowane. To podstawowy, jeśli nie niemal jedyny sprzęt pancernych jednostek szkolnych, ale i uzbrojenie licznych dywizji zmechanizowanych, a także niektórych pancernych. Co ciekawe, z publikowanych zdjęć wynika, że nie tylko w jednostkach szkolnych Typ 59 jest eksploatowany równolegle z nowszymi czołgami, zwykle Typ 96. Takie rozwiązanie powinno być traktowane jako dalekie od optimum, ale spotyka się je i w innych formacjach chińskich, np. w brygadach przeciwlotniczych wojsk lądowych standardem jest nadzwyczajna pstrokacizna sprzętu: armaty kal. 35 i 57 mm, wyrzutnie rakiet kierowanych kilku typów o różnych osiągach… Wytłumaczeniem takiej „filozofii” może być ciągły niedobór w miarę nowoczesnego sprzętu. Dlatego np. w pułku czołgów początkowo tylko jedna kompania dysponuje sprzętem nowszym, a pozostałe używają starszego. W miarę możliwości przezbraja się z czasem i stopniowo kolejne kompanie.

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
bookusermagnifiercrossmenulistfunnelsort-amount-asc