Zaloguj
reklama Helikon-Tex

Amunicja ćwiczebna do armat morskich niemieckich fregat

Armata Leonardo Oto Melara Lightweight fregaty Baden-Württemberg prowadzi ogień w trakcie prób morskich tego okrętu. Fot. Bundeswehr/Inken Behne

4 listopada Komisja Budżetowa Bundestagu dała zielone światło dla zakupu amunicji ćwiczebnej do 127 mm okrętowych armat automatycznych Leonardo Oto Melara Lightweight zainstalowanych na fregatach ekspedycyjnych typu F125 Baden-Württemberg.

Daje to podstawę do zawarcia umowy na produkcję i dostawę około 7000 pocisków i odpowiedniej liczby ładunków miotających, a także nabojów referencyjnych za około 33 mln EUR. Projekt ten wyceniono wstępnie jako inwestycję kosztującą 25 mln EUR, ponieważ zakupy Bundeswehry opiewające na tę i wyższe kwoty wymagają aprobaty wspomnianej komisji niemieckiego parlamentu.

Przewiduje się, że umowa ramowa będzie obowiązywać od listopada 2020 do końca 2027 r. Na jej mocy liczbę zamówionej amunicji można zwiększyć do 13 000 sztuk. Będzie one wystrzeliwana ze 127 mm armat automatycznych Leonardo Oto Melara Lightweight L/64, stanowiących zasadniczy system artyleryjski najnowszych, wchodzących właśnie do służby w Deutsche Marine, czterech fregat ekspedycyjnych typu F125, znanych od pierwszej jednostki jako Baden-Württemberg. W skład amunicji ćwiczebnej tego typu wchodzi pocisk bez materiału wybuchowego i osobny ładunek miotający. Są one ręcznie układane w automacie dosyłającym jeden na drugim, po czym dalszy proces zasilania działa odbywa się w sposób zautomatyzowany.

Amunicja ćwiczebna posłuży nie tylko do szkolenia obsług tych systemów na okrętach i piątej armaty zainstalowanej w Marinetechnikschule w Parow koło Stralsundu, ale będzie miała też inne przeznaczenie. Znajdzie ona również zastosowanie w przyszłości podczas testów i kalibracji armat po pracach konserwacyjnych i naprawczych. Ale amunicja ćwiczebna ma też swoje... bojowe zadanie. Czasem w przypadku chęci ostrzeżenia adwersarza przed użyciem ostatecznego argumentu, całkiem skuteczny okazuje się strzał przed dziób jego okrętu, a w sytuacjach związanych z walką asymetryczną nawet sam efekt wystrzału załatwia sprawę. Huk towarzyszący „pracy” 127 mm armaty okrętowej może okazać się wystarczający, aby zapobiec eskalacji napięcia. Do tych zadań nie jest potrzebny pocisk elaborowany ładunkiem wybuchowym.

Więcej na temat niemieckich fregat typu F125 piszemy w artykule "Fregaty F125. Game changer czy droga fanaberia?" (Wojsko i Technika, 10/2019).

reklam Lockheed Martin
reklama MBDA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Reklama Kongsberg
  • reklama Telesystem
  • HSW

PrzemysŁ zbrojeniowy

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Siły Powietrzne

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Samoloty i śmigłowce
Uzbrojenie lotnicze
Bezzałogowce
Kosmos

WOJSKA LĄDOWE

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Wozy bojowe
Artyleria lądowa
Radiolokacja
Dowodzenie i łączność

MARYNARKA WOJENNA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Okręty współczesne
Okręty historyczne
Statki i żaglowce
Starcia morskie

HISTORIA I POLITYKA

 ZOBACZ WSZYSTKIE

Historia uzbrojenia
Wojny i konflikty
Współczesne pole walki
Bezpieczeństwo
usertagcalendar-fullcrosslisthighlightindent-increasesort-amount-asc