Myśliwiec prze­chwy­tu­jący Mikojan MiG-31

Myśliwiec przechwytujący Mikojan MiG-31

Myśliwiec prze­chwy­tu­jący Mikojan MiG-31

W arse­nale rosyj­skich sił zbroj­nych od wielu lat duże zna­cze­nie mają cięż­kie myśliwce prze­chwy­tu­jące dale­kiego zasięgu – klasa nie­wy­stę­pu­jąca w innych pań­stwach. Da się to łatwo wyja­śnić spe­cy­fiką geo­gra­ficz­nego poło­że­nia kraju: ogrom­nymi nie­za­miesz­ka­łymi prze­strze­niami na pół­nocy, przez które wie­dzie naj­krót­sza droga od (i do) „praw­do­po­dob­nego prze­ciw­nika” – Stanów Zjednoczonych. Sieć lot­nisk jest tam bar­dzo rzadka, podob­nie jak poste­run­ków radio­lo­ka­cyj­nych i prze­ciw­lot­ni­czych zesta­wów rakie­to­wych. Dlatego, poczy­na­jąc od lat pięć­dzie­sią­tych ubie­głego wieku (gdy roz­po­wszech­niła się broń jądrowa i samo­loty dosto­so­wane do jej prze­no­sze­nia) Rosjanie roz­wi­jali myśliwce zdolne do dłu­go­trwa­łego patro­lo­wa­nia i prze­chwy­ty­wa­nia bom­bow­ców na dale­kich podej­ściach do osła­nia­nych obiek­tów.

W kwiet­niu 1965 r. został przy­jęty do uzbro­je­nia myśli­wiec prze­chwy­tu­jący Tu-128 o zasięgu prak­tycz­nym 2565 km i pręd­ko­ści mak­sy­mal­nej 1665 km/h (z kie­ro­wa­nymi poci­skami rakie­to­wymi). Od wrze­śnia 1964 r. prze­cho­dził próby wyso­ko­ściowy super­szybki myśli­wiec prze­chwy­tu­jący MiG-25P (E-155P, Pierechwatczik) o pręd­ko­ści mak­sy­mal­nej 3000 km/h i zasięgu nad­dźwię­ko­wym 1285 km. Od razu zaczęto myśleć o połą­cze­niu zalet obu tych samo­lo­tów, a więc o myśliwcu jed­no­cze­śnie i szyb­kim, i o dużym zasięgu. Z tego połą­cze­nia powstał MiG-31, naj­cięż­szy i naj­szyb­szy na świe­cie myśli­wiec prze­chwy­tu­jący.
MiG-31 służy do osłony obiek­tów stra­te­gicz­nych Rosji przed ata­kiem poci­sków samo­ste­ru­ją­cych odpa­la­nych z bom­bow­ców oraz z okrę­tów pod­wod­nych. Myśliwiec rodził się także w atmos­fe­rze coraz to nowych pro­jek­tów stra­te­gicz­nych samo­lo­tów bojo­wych poja­wia­ją­cych się w Stanach Zjednoczonych: roz­po­znaw­czego SR-71, bom­bo­wego FB-111, a potem B-1. Stąd przed MiG-31 posta­wiono zada­nie zwal­cza­nia celów stra­tos­fe­rycz­nych, jak i lecą­cych na bar­dzo małej wyso­ko­ści (Tu-128 i MiG-25P mogły zwal­czać wyłącz­nie cele lecące na nie mniej niż 8000 – 10 000 m nad zie­mią). Z potrzeby szyb­kiej reak­cji na zagro­że­nie wyni­kło wyma­ga­nie bar­dzo dużej pręd­ko­ści lotu (począt­kowo radziec­kie siły powietrzne chciały 3500 – 4000 km/h). Ponieważ myśli­wiec miał być prze­zna­czony do obrony rejo­nów z rzadką sie­cią lot­nisk i naziem­nych sta­no­wisk dowo­dze­nia obrony powietrz­nej, powi­nien być zdolny do dzia­łań auto­no­micz­nych, mieć duży zasięg lotu, a także duży zasięg pracy apa­ra­tury pokła­do­wej (sta­cji radio­lo­ka­cyj­nej i sys­temu łącz­no­ści). Wymagano także zdol­no­ści do pracy gru­po­wej z auto­ma­tyczną wymianą danych pomię­dzy samo­lo­tami w gru­pie.
Wyzwanie pod­jęło kilka radziec­kich zespo­łów kon­struk­cyj­nych. Aleksander Jakowlew (OKB-115) zgło­sił pro­jekt Jak-33. Paweł Suchoj (OKB-51) zaadap­to­wał do tego zada­nia tak­tyczny samo­lot bom­bowy Su-24. Nie mogli oni jed­nak zagro­zić Tupolewowi i Mikojanowi. Andriej Tupolew (OKB-156) zaczął od pro­jektu Tu-138 który, w odróż­nie­niu od Tu-128, miał bar­dzo cien­kie skrzy­dło i miał osią­gać pręd­kość mak­sy­malną 2400 km/h. Rubież znisz­cze­nia celu (czyli tak­tyczny pro­mień dzia­ła­nia samo­lotu plus zasięg kie­ro­wa­nych poci­sków rakie­to­wych „powie­trze-powie­trze”) miała wyno­sić do 1000 km w locie z pręd­ko­ścią nad­dźwię­kową i do 2000 – 2100 km z pręd­ko­ścią pod­dźwię­kową (dla Tu-128 war­to­ści te wyno­siły odpo­wied­nio 550 km i 1170 km). Projektowi Tu-138 i kolej­nemu Tu-148 poświę­cono wiele pracy; w ramach tego pro­gramu powstała seria pro­jek­tów z róż­nymi ukła­dami aero­dy­na­micz­nymi (bez­ogo­nowy, kaczka, ze skrzy­dłami o zmien­nej geo­me­trii).
W zespole Artioma Mikojana (OKB-155) pro­wa­dzono w tym cza­sie prace kon­cep­cyjne nad róż­nymi warian­tami dal­szego roz­woju MiG-25 (E-155), w tym nad samo­lo­tem E-158 ze zmienną geo­me­trią skrzy­deł, pręd­ko­ścią mak­sy­malną 3500 km/h oraz zasię­giem pod­dźwię­ko­wym 5000 km i nad­dźwię­ko­wym 2500 km. W 1967 r. powstał kolejny pro­jekt, E-155M (Modernizirowannyj), będący bez­po­śred­nim roz­wi­nię­ciem E-155.
Równocześnie z nowym pła­tow­cem, trwały prace nad nową sta­cją radio­lo­ka­cyjną i innymi sen­so­rami, sys­te­mem kie­ro­wa­nia uzbro­je­niem, urzą­dze­niami wymiany infor­ma­cji ze sta­no­wi­skami naziem­nymi i innymi samo­lo­tami, a także kie­ro­wa­nymi poci­skami rakie­to­wymi „powie­trze-powie­trze” dale­kiego zasięgu. Wszystko to razem łączy się w tzw. lot­ni­czy kom­pleks prze­chwy­ty­wa­nia (Awiacionnyj Komplieks Pierechwata). Radiolokatory Smiercz-100 i Groza dla nowego myśliwca powsta­wały pod kie­run­kiem Fiodora Wołkowa w zespole OKB-339 w Moskwie (dzi­siej­szy Fazotron NIIR). Pociski rakie­towe przy­go­to­wy­wały dwa moskiew­skie zespoły: OKB-393 (dzi­siej­szy Fakieł, spe­cja­li­zu­jący się w prze­ciw­lot­ni­czych poci­skach kie­ro­wa­nych) pro­jek­to­wał poci­ski dale­kiego zasięgu W-148 dla Tu-148 i W-155 dla E-155PA, rakiety K-50 i K-100 zaś powsta­wały w zespole OKB-4 (dzi­siej­sza Mołnija).
Gąszcz pomy­słów i pro­jek­tów prze­cięła uchwała Komitetu Centralnego KPZR i Rady Ministrów ZSRR Nr 379 – 152 z 24 maja 1968 r. pole­ca­jąca zbu­do­wa­nie nowego kom­pleksu prze­chwy­ty­wa­nia S-155M z cięż­kim myśliw­cem prze­chwy­tu­ją­cym dale­kiego zasięgu E-155MP, sys­te­mem kie­ro­wa­nia uzbro­je­niem S-800 Zasłon i kie­ro­wa­nymi poci­skami rakie­to­wymi „powie­trze-powie­trze” K-33. Wiązało się to z dużymi prze­ta­so­wa­niami orga­ni­za­cyj­nymi. Opracowanie sys­temu Zasłon pole­cono biuru kon­struk­cyj­nemu OKB-15 w Żukowskim pod Moskwą (dzi­siej­szy NIIP im. Tichomirowa) i prze­ka­zano doń wcze­śniej­sze pro­jekty sta­cji radio­lo­ka­cyj­nej Smiercz-100 z OKB-339. OKB-15 przez dzie­się­cio­le­cie 1958 – 1968 w ogóle nie zaj­mo­wało się radio­lo­ka­to­rami dla samo­lo­tów myśliw­skich i robiło prze­ciw­lot­ni­cze zestawy rakie­towe. Pracując nad Zasłonem wyko­rzy­stano doświad­cze­nie z zestawu prze­ciw­lot­ni­czego 2K12 Kub, a zwłasz­cza jego prze­kaź­nika, algo­ryt­mów zasto­so­wa­nia bojo­wego i kie­ro­wa­nia poci­skiem rakie­to­wym.
-

Niemal wszyst­kie MiG-31 mogą zaopa­try­wać się w dodat­kowe paliwo w locie. Problemem jest brak samo­lo­tów-tan­ko­wa­nia powietrz­nego Ił-78, któ­rych Rosjanie mają poni­żej dwu­dzie­stu. Fot. RSK MiG


Samolot „58” to pierwszy zmodernizowany MiG-31BM, jeszcze w wersji oferowanej przez firmę Russkaja Awionika. W tej eksportowej prezentacji ma on dodatkowo uzbrojenie „powietrze-ziemia”, w tym przeciwradiolokacyjny pocisk kierowany Ch-58 pod skrzydłem. Fot. Piotr Butowski

Samolot „58” to pierw­szy zmo­der­ni­zo­wany MiG-31BM, jesz­cze w wer­sji ofe­ro­wa­nej przez firmę Russkaja Awionika. W tej eks­por­to­wej pre­zen­ta­cji ma on dodat­kowo uzbro­je­nie „powie­trze-zie­mia”, w tym prze­ciw­ra­dio­lo­ka­cyjny pocisk kie­ro­wany Ch-58 pod skrzy­dłem. Fot. Piotr Butowski


Ten MiG-31M to ostatni z siedmiu prototypów tej wersji z końca lat osiemdziesiątych, która nie weszła do produkcji. Myśliwiec otrzymał mocniejszy radar Zasłon-M i pociski K-37. Fot. Piotr Butowski

Ten MiG-31M to ostatni z sied­miu pro­to­ty­pów tej wer­sji z końca lat osiem­dzie­sią­tych, która nie weszła do pro­duk­cji. Myśliwiec otrzy­mał moc­niej­szy radar Zasłon-M i poci­ski K-37. Fot. Piotr Butowski

  • Piotr Butowski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE