Fiasko roz­mów off­se­to­wych w spra­wie Caracali

Fiasko rozmów offsetowych w sprawie Caracali. Fot. Łukasz Pacholski

Fiasko roz­mów off­se­to­wych w spra­wie Caracali. Fot. Łukasz Pacholski

4 paź­dzier­nika Ministerstwo Rozwoju, które pro­wa­dziło nego­cja­cje off­se­towe, poin­for­mo­wało o zakoń­cze­niu roz­mów ws. śmi­głow­ców Airbus Helicopters H225M Caracal, uzna­jąc dal­sze roz­mowy za bez­przed­mio­towe. Według rządu oferta Airbusa nie zabez­pie­czała inte­re­sów eko­no­micz­nych i bez­pie­czeń­stwa Polski, a war­tość pro­po­no­wa­nego off­setu była niż­sza od ocze­ki­wa­nej.

21 kwiet­nia 2015 r. w prze­targu na 70 śred­nich śmi­głow­ców wie­lo­za­da­nio­wych dla Sił Zbrojnych RP (wspólna plat­forma dla kilku wer­sji spe­cja­li­stycz­nych) MON zakwa­li­fi­ko­wało do koń­co­wego etapu śmi­gło­wiec Airbus Helicopters H225M Caracal. Dwie pozo­stałe oferty, zło­żone przez PZL Świdnik i AgustaWestland (AW149) oraz PZL Mielec i Sikorsky Aircraft Corporation (S-70i Black Hawk) – odrzu­cono z powo­dów for­mal­nych. W pierw­szym przy­padku było to prze­kro­cze­nie ter­minu dostawy, w dru­gim – brak uzbro­je­nia. Rozmowy z Airbus Helicopters doty­czyły zakupu 50 H225M Caracal. Z dekla­ra­cji ówcze­snego kie­row­nic­twa MON wyni­kało, że zmniej­sze­nie liczby pozy­ski­wa­nych śmi­głow­ców było zwią­zane z nie­do­sza­co­wa­niem kosztu, a także z chęci przy­spie­sze­nia pro­gramu Kruk, mają­cego dopro­wa­dzić do zakupu 32 śmi­głow­ców ude­rze­nio­wych. 30 wrze­śnia 2015 r. roz­po­częły się nego­cja­cje umowy off­se­to­wej, któ­rej pod­pi­sa­nie było warun­kiem zawar­cia kon­traktu.
10 paź­dzier­nika 2016 r., w cza­sie wizyty w zakła­dzie PZL Mielec (nale­żą­cym obec­nie do ame­ry­kań­skiego kon­cernu Lockheed Martin), mini­ster Obrony Narodowej Antoni Macierewicz zade­kla­ro­wał, że jesz­cze w tym roku Wojska Specjalne otrzy­mają śmi­głowce trans­por­towe S-70i Black Hawk (7. eska­dra dzia­łań spe­cjal­nych Sił Powietrznych) wyko­nane w mie­lec­kiej wytwórni. Dzień póź­niej, w cza­sie wizyty w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 S.A. w Łodzi dekla­ra­cja ta została uści­ślona: w tym roku mają zostać pozy­skane dwa śmi­głowce szko­le­niowe, nato­miast osiem S-70i Black Hawk z doce­lo­wym wypo­sa­że­niem i uzbro­je­niem ma zostać dostar­czone w 2017 r. Jednocześnie mini­ster dodał, że dostawa musi spro­stać warun­kom tech­nicz­nym i finan­so­wym, jakie wkrótce strona pol­ska dokład­nie okre­śli (nasze Black Hawki będą takie same, jak te uży­wane przez Wojska Specjalne Stanów Zjednoczonych). Warunkiem pod­pi­sa­nia umowy ma być utwo­rze­nie w WZL nr 1 S.A. cen­trum ser­wi­so­wego, remon­tu­ją­cego zaku­pione śmi­głowce.
Ze zło­żo­nych wów­czas dekla­ra­cji mini­stra obrony wyni­kało także, że w krót­kim cza­sie Siły Zbrojne RP mają otrzy­mać 21 śmi­głow­ców. Mają być one dostar­czane suk­ce­syw­nie przez zakłady PZL Mielec i PZL Świdnik. W tym samym cza­sie w WZL nr 1 S.A. ma być pro­wa­dzony remont i remo­to­ry­za­cja śmi­głow­ców Mi-8, Mi-17 i Mi-24, sil­niki do któ­rych mia­łaby dostar­czyć ukra­iń­ska firma Motor Sicz (nie było mowy o moder­ni­za­cji awio­niki, wypo­sa­że­nia i uzbro­je­nia, ale nie można tego wyklu­czyć).
A. Macierewicz powie­dział także, że Siły Zbrojne RP do 2022 r. pozy­skają od 50 do 70 śmi­głow­ców, choć w odpo­wied­niej sekwen­cji cza­so­wej, zgod­nie z potrze­bami woj­ska. Tak: aby każda z fabryk w Polsce mogła dostar­czyć sprzęt dla woj­ska. Minister oprócz PZL Mielec (S-70i Black Hawk) miał tu na myśli zakład PZL Świdnik, mówiąc: Także Głuszec. Bo jest to dobry śmi­gło­wiec i nie można go pomi­nąć. Tym samym została odrzu­cona kon­cep­cja wspól­nej plat­formy dla kilku wer­sji spe­cja­li­stycz­nych na rzecz kilku typów śmi­głow­ców lepiej dopa­so­wa­nych do potrzeb poszcze­gól­nych rodza­jów sił zbroj­nych.
  • Łukasz Pacholski

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE