Zbrojenia w Azji

Amerykański lotniskowiec USS George Washington (CVN 73) w eskorcie fregat Królewskiej Malezyjskiej Marynarki Wojennej KD Jebat (FFG 29) i KD Lekiu (FFG 30) podczas wspólnych ćwiczeń.

Amerykański lot­ni­sko­wiec USS George Washington (CVN 73) w eskor­cie fre­gat Królewskiej Malezyjskiej Marynarki Wojennej KD Jebat (FFG 29) i KD Lekiu (FFG 30) pod­czas wspól­nych ćwi­czeń.

Postępująca poli­tyczno-mili­tarna rywa­li­za­cja pomię­dzy Pekinem a Waszyngtonem, a także coraz wyraź­niej­sza eks­pan­sja Chińskiej Republiki Ludowej w regio­nie spra­wiają, że pań­stwa Azji Południowo-Wschodniej od lat sys­te­ma­tycz­nie zwięk­szają wydatki na siły zbrojne. Epidemia COVID-19 dopro­wa­dziła w nie­któ­rych przy­pad­kach do cięć w budże­tach, acz­kol­wiek powrót do zwięk­sze­nia nakła­dów wydaje się być jedy­nie kwe­stią czasu.

W latach 2009 – 2018 zbro­je­niowe wydatki regionu wzro­sły w war­to­ści rze­czy­wi­stej o 33%, osią­ga­jąc w 2019 r. poziom ok. 40 mld USD. Jak zauważa Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI, Stockholm International Peace Research Institute), to wzrost więk­szy niż śred­nia świa­towa (5%), ale jed­no­cze­śnie mniej­szy niż dla całej Azji i Oceanii (46%), acz­kol­wiek wynik ten zawy­żyła głów­nie ChRL (83%). Wolumen importu w latach 2009 – 2018 był dwu­krot­nie więk­szy niż w latach 1999 – 2008. Zdaniem SIPRI skala moder­ni­za­cji ozna­cza, że nie ma mowy jedy­nie o zastę­po­wa­niu sta­rego sprzętu nowym, lecz suge­ruje, iż: […] nie­mal wszyst­kie pań­stwa Azji Południowo-Wschodniej zwięk­szają swój poten­cjał woj­skowy. Pod wzglę­dem jako­ścio­wym widać, że pań­stwa regionu kupują sys­temy o więk­szych zasię­gach, co ma pozwo­lić im pro­wa­dzić wojny z dala od wła­snego tery­to­rium.

Singapur rozbudowuje potencjał swych sił podwodnych poprzez zakup w Niemczech czterech okrętów typu 218SG. Na zdjęciu uroczysta prezentacja pierwszego okrętu tej serii – RSS Invincible.

Singapur roz­bu­do­wuje poten­cjał swych sił pod­wod­nych poprzez zakup w Niemczech czte­rech okrę­tów typu 218SG. Na zdję­ciu uro­czy­sta pre­zen­ta­cja pierw­szego okrętu tej serii – RSS Invincible.

Średnio w okre­sie 2009 – 2018 na zbro­je­nia pań­stwa Azji Południowo-Wschodniej wyda­wały ok. 1,8% swo­jego PKB. Ze względu na ogra­ni­czony – z małymi wyjąt­kami – poten­cjał rodzi­mych prze­my­słów zbro­je­nio­wych, cechą cha­rak­te­ry­styczną regionu jest opar­cie się w dużym stop­niu na pro­duk­tach impor­to­wa­nych, acz­kol­wiek wyraź­nym tren­dem jest próba zbu­do­wa­nia wła­snych kom­pe­ten­cji w tym zakre­sie (cho­ciażby w Indonezji, Mjanmie czy Wietnamie). Niemniej nawet tak roz­wi­nięte i bogate pań­stwo jak Singapur, który dys­po­nuje zaawan­so­wa­nym prze­my­słem obron­nym, musi pozy­ski­wać wiele typów uzbro­je­nia i sprzętu za gra­nicą. W latach 1999 – 2018 Azja Południowo-Wschodnia odpo­wie­dzialna była za 8,1% importu broni w skali świata, pod­czas gdy w okre­sie 1999 – 2007 było to 5,8%. Według „Bangkok Post”, wydatki na obron­ność per capita wśród państw ASEAN to 341 USD, ale wynik ten zawyża Singapur, gdzie wydaje się ok. 3,1% PKB. Jeśli nie brać pod uwagę tego „pań­stwa-mia­sta”, wskaź­nik ten wynie­sie 212 USD w 2014 r. i 149 USD w 2018 r.

Wyzwania i zagro­że­nia

Jak każdy region na świe­cie, także i Azja Południowo-Wschodnia nie jest wolna od wyzwań oraz zagro­żeń, które prócz służb cywil­nych na ogół anga­żują rów­nież wszyst­kie rodzaje sił zbroj­nych danego pań­stwa. Do naj­więk­szych pro­ble­mów zali­cza się prze­stęp­czość, w tym prze­myt i pirac­two mor­skie (51 incy­den­tów w pierw­szym pół­ro­czu 2020 r., pod­czas gdy w ana­lo­gicz­nym okre­sie ubie­głego było ich 28). To oczy­wi­ście rów­nież han­del nar­ko­ty­kami. Powołując się na dane Organizacji Narodów Zjednoczonych sin­ga­pur­ski dzien­nik „The Strait Times” infor­muje o gwał­tow­nym wzro­ście pro­duk­cji nar­ko­ty­ków syn­te­tycz­nych w Azji Południowo-Wschodniej, które są następ­nie wysy­łane przez Pacyfik do Stanów Zjednoczonych, państw Ameryki Południowej, Australii i Nowej Zelandii.

To także wyraźne zagro­że­nie ter­ro­ry­styczne, głów­nie ze strony powią­za­nych z tzw. pań­stwem islam­skim dżi­ha­dy­stów, ale rów­nież licz­nych w regio­nie sepa­ra­ty­stów i komu­ni­stów. Rebelie o róż­nym tle ide­olo­gicz­nym wybu­chały w Indonezji (Aceh, Timor, Kalimantan, Moluki, Celebes, Papua). Filipińskie Mindanao to obszar dzia­ła­nia kilku muzuł­mań­skich orga­ni­za­cji ter­ro­ry­stycz­nych, wal­czą­cych od lat 60. o suwe­ren­ność. Islamistyczno-piracka Grupa Abu Sajjafa działa na połu­dniu Filipin i zaj­muje się zama­chami bom­bo­wymi, zabój­stwami i porwa­niami. Dżama’a Islamijja chce utwo­rzyć kali­fat na tery­to­rium Indonezji, Singapuru, Brunei, Malezji, Filipin i Tajlandii. Muzułmański Front Wyzwolenia Moro MILF (Moro Islamic Liberation Front) działa na Filipinach i chce auto­no­mii dla miesz­kań­ców Mindanao (archi­pe­lag Sulu). Z kolei Kaczin w Mjanmie to jeden z tych sta­nów, który boryka się z gru­pami rebe­lianc­kimi, orga­ni­za­cjami prze­stęp­czymi i kon­flik­tem na tle reli­gij­nym, etnicz­nym oraz sepa­ra­ty­stycz­nym. W samym tylko 2019 r. w Mjanmie zano­to­wano 246 ata­ków zbroj­nych, głów­nie ze strony sepa­ra­ty­stycz­nej Armii Arakanu. To wzrost o 98,4% w porów­na­niu z 2018 r.

Chociaż aż 10 z 11 państw regionu (poza Timorem Wschodnim) należy do Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej ASEAN (Brunei, Filipiny, Kambodża, Indonezja, Laos, Malezja, Mjanma, Singapur, Tajlandia, Wietnam), to nie brak pomię­dzy nimi istot­nych spo­rów, co rów­nież napę­dza zbro­je­nia. Dość wska­zać napięte rela­cje pomię­dzy Kambodżą a Tajlandią. W wyniku sporu tery­to­rial­nego w 2011 r. doszło do starć zbroj­nych. W 2017 r., z powodu braku poro­zu­mie­nia co do prze­biegu gra­nicy, Kambodża oskar­żyła Laos o jej prze­kro­cze­nie i zagro­ziła inter­wen­cją zbrojną. To rów­nież spór pomię­dzy Filipinami a Malezją o Borneo Północne, o strefę gra­niczną pomię­dzy Tajlandią i Mjanmą oraz mię­dzy Malezją a Indonezją o wyspy Ligitan i Sipadan na Morzu Celebes. Chociaż ten ostatni został roz­wią­zany, podob­nie jak sin­ga­pur­sko-male­zyj­ski o wyspy Pedra Branca, to roz­strzy­gnię­cie zawsze może zostać zakwe­stio­no­wane. Mjanma boryka się nie tylko z kon­flik­tami wewnętrz­nymi, ale rów­nież spo­rami gra­nicz­nymi – w tym z Bangladeszem o prze­bieg gra­nicy mor­skiej, boga­tej w pokłady ropy naf­to­wej i gazu ziem­nego.

Najważniejszym wyzwa­niem mię­dzy­na­ro­do­wym jest bez wąt­pie­nia kwe­stia Chińskiej Republiki Ludowej, która coraz śmie­lej działa w regio­nie. Z poli­tyczno-mili­tar­nej per­spek­tywy skła­dają się na to dwa ele­menty. Pierwszy to coraz wyraź­niej­sza rywa­li­za­cja ChRL ze Stanami Zjednoczonymi, która w razie wojny może wcią­gnąć w kon­flikt pań­stwa ASEAN. Drugi ele­ment to nie­wąt­pliwa eks­pan­sja Chin – szcze­gól­nie na obsza­rze Morza Południowochińskiego, na które składa się 250 wyse­pek, skał i atoli. Pekin reali­zuje stra­te­gię eks­pan­sji w ramach rosz­czeń tery­to­rial­nych wokół linii dzie­wię­ciu kre­sek – obszar ten obej­muje więk­szość akwenu i sta­nowi zagro­że­nie dla państw regionu, takich jak: Wietnam, Filipiny, Malezja czy Brunei. Cyklicznie docho­dzi do demon­stra­cji siły ze stron Chin, które wysy­łają w sporne obszary swoje okręty. To rów­nież zwięk­szona obec­ność Chińczyków na połu­dniu, to jest w rejo­nie Półwyspu Indochińskiego i na Oceanie Indyjskim, co ma na celu zabez­pie­czyć szlaki tran­zy­towe z Chin na Bliski Wschód i do Afryki.

Zasadniczym celem Pekinu jest uzy­ska­nie domi­na­cji na wodach Morza Południowochińskiego, jako że jest to klu­czowa dla chiń­skiego tran­zytu „mor­ska auto­strada”, a także pod­wodny rezer­wuar ropy naf­to­wej i gazu ziem­nego. To rów­nież pierw­sza linia obrony w razie wojny ze Stanami Zjednoczonymi. Przebiega ona od Aleutów na pół­nocy po pół­nocny obszar Filipin i Borneo na połu­dniu. W sierp­niu 2019 r. na łamach „The Philippine Star” alar­mo­wał Hermogenes Cendaña Esperon Jr, były fili­piń­ski szef sztabu, a obec­nie doradca ds. bez­pie­czeń­stwa pre­zy­denta Rodrigi Dutertego. Jak stwier­dził, chiń­skie jed­nostki – w tym kutry rybac­kie – niczym „rój” gro­ma­dzą się w pobliżu spor­nych wysp Kalayaan na Morzu Zachodniofilipińskim (miej­scowa nazwa wschod­niej czę­ści Morza Południowochińskiego – Kalayyan to z kolei fili­piń­ska nazwa wysp Spratly).

  • Robert Czulda

To jest skrócona wersja artykułu.

CZYTAJ E-WYDANIE KUP WYDANIE PAPIEROWE